Spowolnienie nie oznacza wyhamowania

28.02.2019 | Franklin Templeton
Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych (Fed) podczas swojego styczniowego posiedzenia poświęconego polityce pieniężnej podjęła decyzję o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionych poziomach, a rynek najwyraźniej spodziewa się ze strony Fedu wstrzymania podwyżek stóp przez nieco dłuższy czas

Przedłużające się zawieszenie funkcjonowania rządu w Stanach Zjednoczonych nasiliło obawy przed punktem zwrotnym dla gospodarki, jednak Sonal Desai, CIO we Franklin Templeton Fixed Income Group, tłumaczy, dlaczego, według niej, przekonanie o tym, że Fed nie będzie w tym roku podnosił stóp, „jest mylne”.

Oczekiwania, że cykl gospodarczy w Stanach Zjednoczonych zbliża się do końca są, moim zdaniem, bardzo przesadzone. Amerykańska gospodarka wciąż ma całkiem solidne wskaźniki fundamentalne. Dane o wzroście produktu krajowego brutto (PKB) za pierwszy kwartał będą nieco słabsze w konsekwencji zawieszenia działalności rządu, ale te straty zostaną w większości lub wręcz w całości zrekompensowane przez większy wzrost w drugim kwartale. W tym roku spodziewam się pewnego umiarkowania 3-procentowego wzrostu notowanego w 2018 r., ale będzie to umiarkowanie do poziomu, który i tak będzie powyżej potencjału — należy to bardzo wyraźnie podkreślić.

Kilka miesięcy temu sądziliśmy, że Rezerwa Federalna może w tym roku czterokrotnie podnosić stopy procentowe. W świetle ostatnich wydarzeń Fed zasygnalizował zamiar przyjęcia ostrożniejszego podejścia opartego na większej cierpliwości i szczegółowej ocenie sygnałów zapowiadających osłabienie globalnego wzrostu, jak również skali i wpływu zmienności na rynkach finansowych, w tym, w szczególności, na rynkach akcji.

Podczas styczniowego posiedzenia Federalnego Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC) nastąpiło wyraźne złagodzenie retoryki Fedu, jednak i tak spodziewam się przynajmniej dwóch kolejnych podwyżek stóp w tym roku. Założenie rynku, że Fed nie podniesie w tym roku stóp procentowych, jest bardzo słabo uzasadnione, zważywszy na niezmiennie solidną kondycję gospodarki.

Ryzyko inflacji


Uważam, że zdecydowanie bardziej prawdopodobny jest wzrost inflacji. Może to wydawać się dziwne, ponieważ cały świat najwyraźniej spodziewa się recesji, a nie inflacji w Stanach Zjednoczonych. Niemniej jednak wyłączając prawdopodobieństwo poważnego wstrząsu zewnętrznego, nie sądzę, byśmy stali u progu nieuchronnej recesji. Bardzo dobre warunki na rynku pracy w Stanach Zjednoczonych zaczynają wywierać presję na wzrost płac, a solidna konsumpcja zwiększa wpływ przedsiębiorstw na ceny. Zapowiada to nieco wyższą inflację — prawdopodobnie niewiele, ale jednak wyższą.

Warto także zwrócić uwagę, że w rzeczywistości nie potrzebujemy wyższej inflacji, by rentowność papierów skarbowych wzrosła w dłuższej perspektywie. Uważam, że długoterminowe stopy procentowe będą rosły niemal niezależnie na fali dobrych wyników gospodarki sprzyjających konsekwentnej normalizacji polityki pieniężnej, łącznie z podwyższaniem stopy funduszy federalnych i dalszym odwracaniem luzowania ilościowego.

Sądzę, że Fed będzie kontynuował normalizację polityki pieniężnej, ponieważ gospodarka Stanów Zjednoczonych już dowiodła, że jest w stanie przetrwać w warunkach wyższych stóp procentowych w porównaniu z obecnymi poziomami. Ubiegłoroczny wzrost rentowności 10-letnich papierów skarbowych powyżej 3% wywołał pewną panikę i przesunięcia w krótkiej perspektywie, jednak gdy sytuacja na rynkach finansowych się ustabilizowała, gospodarka nadal rosła w solidnym tempie. W związku z tym rosnące stopy procentowe nie powinny być, według nas, powodem do paniki dla inwestorów.

W przyszłym roku możemy spodziewać się okresów wzmożonej zmienności, jednak aktywni zarządzający mogą wykorzystać te okresy do wyszukiwania możliwości.

Spowolnienie w Chinach


Z bardziej globalnego punktu widzenia gospodarka Stanów Zjednoczonych nie jest jedyną, której wzrost czeka pewne umiarkowanie. Wzrost chińskiego produktu krajowego brutto w 2018 r. wyniósł 6,6%, czyli był najwolniejszy od ponad dwóch dziesięcioleci. Obecnie do Chin podchodzimy z nieco większym pesymizmem niż w przeszłości. Choć nie spodziewamy się gwałtownego wyhamowania (czyli „twardego lądowania”), na podstawie prognoz szacujemy, że wzrost w tym roku zbliży się do poziomu 6%. Byłoby to solidne tempo rozwoju w przypadku gospodarki tych rozmiarów, co Chiny, szczególnie, jeżeli Chińczycy będą nadal odchodzić od nadmiernej zależności od inwestycji i pracować nad utrzymaniem wskaźników lewarowania pod kontrolą. Niemniej jednak sądzę, że ryzyko spadku tempa chińskiego wzrostu jest dziś wyższe: arsenał środków pozostających do dyspozycji Chin radykalnie się skurczył w porównaniu z jakimkolwiek innym momentem na przestrzeni ostatniej dekady — Chiny mają dziś znacznie mniej przestrzeni do zwiększania akcji kredytowej i zmagają się z trudniejszymi warunkami w handlu międzynarodowym. To problem, który należy traktować poważnie.

Uważam, że Chiny są dziś źródłem większego ryzyka dla globalnych perspektyw ekonomicznych niż, powiedzmy, dwa czy trzy lata temu. Ten temat będziemy obserwować z największą uwagą.

Dr Sonal Desai, Wiceprezes Wykonawcza
CIO Franklin Templeton Fixed Income

TAGI:

Franklin Templetonkomentarze zarządzającychSonal Desai

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.


Pozostałe komentarze

22
mar
Empty-hex
Brexitowy zawrót głowy
21
mar
Empty-hex
Powrót złota do dynamicznych zwyżek
19
mar
Empty-hex
Zolkiewicz & Partners: niskie wyceny polskich akcji. Korzystają nieliczni
15
mar
Empty-hex
Spowolnienie gospodarcze w Europie staje się faktem
6
mar
Empty-hex
Co ciekawego można zauważyć w lutowych PMI?
5
mar
Empty-hex
Baltic Capital TFI: Przewidywania rynkowe - luty 2019
28
lut
Empty-hex
Spowolnienie nie oznacza wyhamowania
27
lut
Empty-hex
Powrót kapitału na początku roku
Empty-hex

zobacz także

↑ na górę