Jak oszczędzają … Niemcy?

07.02.2019 | Katarzyna Czupa
Źródło: RossHelen/shutterstock.com
Nasi zachodni sąsiedzi oszczędzają chętnie. Jednak podobnie jak Polacy kapitał lokują nad wyraz konserwatywnie – dominują lokaty bankowe oraz produkty emerytalne i ubezpieczeniowe

Niemcy to największa gospodarka Unii Europejskiej i czwarta największa gospodarka na świecie. W Republice Federalnej Niemiec średnie wynagrodzenie to prawie 48 tys. dolarów - nasi zachodni sąsiedzi znajdują się w czołówce zestawienia wynagrodzeń, tuż za Amerykanami, Holendrami czy Duńczykami[1].

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Niemcy mają z czego oszczędzać i robią to nad wyraz chętnie. Według Eurostatu odkładają ok. 17,2% swojego dochodu rozporządzalnego – to jeden z najwyższych poziomów stopy oszczędności w całej Unii Europejskiej. W 2016 r. aktywa finansowe niemieckich gospodarstw domowych stanowiły ok. 184% PKB. To mniej niż w Wielkiej Brytanii, gdzie współczynnik ten przekracza 300%, jednak wartość brytyjskiej produkcji krajowej jest o ok. 30% mniejsza od niemieckiej. Wynik ten jest tym bardziej imponujący, że po rozpadzie związku radzieckiego kraj musiał poradzić sobie ze zjednoczeniem, czyli przyłączeniem znacznie mniej rozwiniętego NRD do RFN. Choć proces wyrównywania poziomu rozwojowego trwa już blisko trzy dekady, aktywa finansowe mieszkańców byłego NRD są dwukrotnie niższe niż RFN.

Mimo dość pokaźnego rozmiaru aktywów finansowych, nadwyżki finansowe są lokowane dość konserwatywnie. Dominują depozyty bankowe oraz produkty ubezpieczeniowe i emerytalne – każde z nich odpowiada za ok. 40% zgromadzonego kapitału. Fundusze inwestycyjne oraz akcje stanowią niespełna 20% aktywów finansowych, a papiery dłużne to jedynie niewielka domieszka. Jak wyjaśnia Andreas Schmidt, head of global wealth management w PIMCO, odpowiedzialny za Niemcy, Austrię i region Europy Środkowo-Wschodniej, wśród Niemców widać dużą awersję do ryzyka.

Tylko jeden na 10 Niemców jest posiadaczem akcji lub tytułów uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. To po części wynika z doświadczeń z początku XXI w., gdy w związku z gigantycznymi spadkami zamknięto Neuer Markt (europejski odpowiednik amerykańskiego Nasdaqa[2], przyp. red.). – mówi.

Przez długi czas niemiecki rynek był zdominowany przez produkty ubezpieczeniowe, bankowe oraz aktywa, które teoretycznie były wolne od ryzyka, wyjaśnia Andreas Schmidt.

To konserwatywne podejście sprawia, że nieproporcjonalnie duża część oszczędności jest ulokowana na rachunkach bankowych oraz w instrumentach dających krótkoterminową płynność, gdzie stopa zwrotu jest bliska zera lub nawet ujemna. Takie podejście zdawało egzamin przez ostatnie trzy dekady, gdzie stopy procentowe były wysokie – dodaje.  
Andreas Schmidt podkreśla, że Niemcy są tradycjonalistami również w kwestii wyborów inwestycyjnych.

Wiele banków w Niemczech skupiało się na oferowaniu wyłącznie swoich rozwiązań inwestycyjnych i emerytalnych. Chociaż rynek ewoluował w kierunku tzw. otwartej struktury, zmiany to proces długotrwały. Wciąż większość Niemców, podejmując decyzje inwestycyjne, polega na swoim banku i radzie doradcy – chętnie wybierają funduszy typu multi-asset – tłumaczy. 

Jeśli chodzi o oszczędności emerytalne, Andreas Schmidt podkreśla rolę inicjatyw rządowych mających skłonić Niemców do oszczędzania na jesień życia. Jednym z takich kroków było wprowadzenie w 2002 r. tzw. Reister Rente, czyli indywidualnych programów emerytalnych. To trzeciofilarowy produkt, który uzupełnienia niemiecki system emerytalny (podstawą są emerytury państwowe i plany pracownicze).

Katarzyna Czupa
Analizy Online


[1] https://data.oecd.org/earnwage/average-wages.htm
[2] Więcej informacji o skandalu tutaj: http://news.bbc.co.uk/2/hi/business/2283068.stm

TAGI:

Niemcyoszczędnościstruktura oszczędnościwartość i struktura aktywów

zobacz także

↑ na górę