Udany początek roku dla rynków wschodzących

31.01.2019 | Katarzyna Czupa
Źródło: Quang nguyen vinh / Shutterstock.com
Powrót optymizmu na globalne rynki, osłabienie dolara, perspektywa mniej jastrzębiej polityki pieniężnej w USA oraz stabilna sytuacja poszczególnych gospodarek – to paliwo do wzrostów rynków wschodzących

W styczniu rynki wschodzące odżyły – od początku stycznia zyskały +7,3% (indeks MSCI Emerging Markets), najwięcej od stycznia ub.r. Wsparciem były czynniki o charakterze globalnym i lokalnym. Pomógł spadek awersji do ryzyka wśród inwestorów – giełdy w większości zakątków świata świeciły się na zielono. Do tego doszło dalsze osłabienie dolara, który od początku roku stracił ok. -0,1%. To efekt między innymi spodziewanego wyhamowania zacieśniania polityki pieniężnej przez Fed. Przewidywania potwierdziło środowe posiedzenie FOMC, czyli organu Fed odpowiedzialnego za politykę pieniężną, który złagodził swoje dotychczasowe stanowisko – wskazano, że bank centralny będzie miał bardziej ostrożne podejście, dostosowane do sytuacji gospodarczej (wcześniej była mowa o stopniowych podwyżkach).
Nastrojom sprzyjało spotkanie przedstawicieli USA i Chin w Pekinie, które odbyło się na początku roku. Pojawiające się informacje dały pewne nadzieje na rozwiązanie sporu. Optymizm budził już sam fakt, że negocjacje trwały trzy dni, a nie jak zaplanowano dwa. Co więcej, ze stanowiska USA wynika, że Chiny zobowiązały się nabyć „sporą ilość amerykańskich produktów i usług”. Analitycy wskazują również, że pozytywnym znakiem jest złagodzenie retoryki stosowanej przez obie strony. Strona chińska podkreśliła natomiast, że rozmowy były „zaawansowane  i stanowią platformę dla przyszłych negocjacji”. Kolejnym pozytywnym sygnałem była wiadomość, że pod koniec stycznia do Waszyngtonu prawdopodobnie przyjedzie wicepremier Chin – źródłem tej wiadomości jest amerykański sekretarz skarbu Steven Mnuchin. Po kilku dniach Biały Dom poinformował, że przedstawiciele USA nie wezmą udziału w spotkaniu ze względu na „utrzymujący się brak porozumienia między stronami w sprawie praw własności intelektualnej”. Odwołanie spotkanie nie wpłynęło negatywnie na sentyment – popyt wciąż dominował na rynkach. Co więcej, mimo ostrego tonu strony amerykańskiej, negocjacje jednak się odbyły - toczą się w Waszyngtonie.

Optymizmu nie zachwiały także słabsze dane gospodarcze z Państwa Środka, w dużym stopniu dlatego, że nie wywołały zaskoczenia. W połowie miesiąca media poinformowały o tym, że Chiny planują obniżyć prognozy dotyczące wzrostu PKB w 2019 r. – z 6,5% do 6,0%. Zmodyfikowany cel ma zostać opublikowany na corocznej sesji parlamentarnej, która odbędzie się w marcu. Do tego doszły mało sprzyjające odczyty. W 2018 r. chińska produkcja krajowa wzrosła w ujęciu rocznym o +6,6%, to najniższa dynamika od 1990 r. Styczniowe PMI dla przemysłu również spadło i to już drugi miesiąc z rzędu – wartość wskaźnika wyniosła +49,5 pkt., nieco więcej niż w grudniu, jednak wciąż poniżej granicznego poziomu 50 pkt. To efekt między innymi przeciągającej się wojny handlowej, która uderza chińską gospodarkę. W odpowiedzi na spowolnienie, władze zapowiedziały podjęcia kolejnych działań stymulacyjnych – mają one przybrać formę zwiększonych wydatków fiskalnych oraz cięć podatkowych.  

Pierwsze decyzje podejmuje także Jair Bolsonaro, nowy prezydent Brazylii. Podjął temat długo wyczekiwanej reformy emerytalnej. W wywiadzie telewizyjnym zapowiedział, że podwyższy wiek emerytalny – dla mężczyzn do 62 roku życia, a kobiet 57 roku życia (obecnie z reguły emerytami zostają mężczyźni w wieku 54 lat i 52-letnie kobiety). Dodał, że zmiany będą wprowadzane stopniowo, mówiąc „każdy musi mieć swój mały wkład”. Znaczenie reformy emerytalnej podkreślał także minister finansów Brazylii, wskazując że będzie to „pierwsze i największe wyzwanie z jakim należy się zmierzyć, a jeśli się to uda Brazylia będzie miała przed sobą 10 lat zrównoważonego wzrostu”.

Dobre wiadomości płyną także z Turcji. Drugi miesiąc z rzędu spada inflacja – w grudniu roczna dynamika wzrostu cen wyniosła +20,3%, czyli o ponad -5 pkt. proc. mniej niż w rekordowym październiku. Wyhamowanie inflacji to efekt podwyżki stóp procentowych (w styczniu utrzymano je na poziomie 24%) oraz obniżki podatków na część dóbr konsumpcyjnych, co pomogło obniżyć koszty życia. W styczniu tureckie aktywa cieszyły się bardzo dużą popularnością – indeks XU100 zyskał ponad +14,8%, a lira zyskała względem dolara +1,9%.

Katarzyna Czupa
Analizy Online

TAGI:

BrazyliaChinyrynki wschodząceTurcjaUSA

Popularne


zobacz także

↑ na górę