W listopadzie powróci fala buybacków

18.10.2018 | Quercus TFI
Na temat najnowszych turbulencji na Wall Street powstało co najmniej kilka teorii, takich jak negatywny wpływ wzrostu rentowności obligacji czy oznaki spowolnienia w globalnej gospodarce. Z najnowszego globalnego sondażu Bank of America/Merrill Lynch wśród zarządzających funduszami wynika, że panują wśród nich powszechne obawy przed hamowaniem w gospodarkach.
Kolejna teoria wiąże przecenę akcji z ... sezonowym brakiem skupów akcji przez amerykańskie korporacje. O co chodzi?

Skupy akcji w celu umorzenia (stock buybacks), w USA wyjątkowo popularna metoda dystrybucji zysków spółek, są często uznawane za jeden z motorów hossy na Wall Street (już niebawem pojawi się u nas większy materiał na ten temat). Jednak w pewnych okresach roku skupy okazują się wyjątkowo małe. Chodzi o tzw. okresy zamknięte ("blackouts"), w których spółki zgodnie z przyjętymi praktykami rynkowymi unikają kupowania swoich akcji. Jak wyjaśnia firma finansowa Raymond James, większość korporacji wstrzymuje się z operacjami giełdowymi na dwa tygodnie przed końcem kwartału i wznawia je po upływie 48 godzin po publikacji raportu.

(sprawdź wyniki funduszy akcji amerykańskich)
 
Faktycznie wygląda na to, że połowa października, to okres "posuchy" przed nadchodzącym sezonem publikacji raportów finansowych za III kwartał. Ale jest też dobra wiadomość - kiedy sezon dobiegnie końca, w listopadzie powinna się pojawić kolejna fala buybacków, jeszcze większa niż wcześniejsze.
 
Wydaje się zatem, że "falujące" skupy akcji przez korporacje mogą być rzeczywiście jednym z wielu czynników decydujących o koniunkturze na Wall Street. Do tej teorii pasowałoby też to, że także pamiętne lutowe tąpnięcie na Wall Street miało miejsce w okolicach "blackout period". Ale z pewnością to tylko cząstka prawdy, bo przecież w ubiegłym roku ta sezonowość związana z buybackami nie wywierała zauważalnego wpływu na koniunkturę.
 
Pamiętajmy o szerszym kontekście - boom gospodarczo-giełdowy w USA jest w mocno zaawansowanej fazie, w której historycznie korekty na rynku akcji były coraz częstsze (inna sprawa, że potem S&P 500 wspinał się na nowe szczyty).
 
Tomasz Hońdo, starszy analityk Quercus TFI

TAGI:

komentarze zarządzającychQuercus TFITomasz HońdoUSA

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.


Pozostałe komentarze

22
mar
Empty-hex
Brexitowy zawrót głowy
21
mar
Empty-hex
Powrót złota do dynamicznych zwyżek
19
mar
Empty-hex
Zolkiewicz & Partners: niskie wyceny polskich akcji. Korzystają nieliczni
15
mar
Empty-hex
Spowolnienie gospodarcze w Europie staje się faktem
6
mar
Empty-hex
Co ciekawego można zauważyć w lutowych PMI?
5
mar
Empty-hex
Baltic Capital TFI: Przewidywania rynkowe - luty 2019
28
lut
Empty-hex
Spowolnienie nie oznacza wyhamowania
27
lut
Empty-hex
Powrót kapitału na początku roku
Empty-hex

zobacz także

↑ na górę