Likwidacja funduszu ostatnią deską ratunku
07.09.2018 | Wojciech Kiermacz
Altus poinformował o rozpoczęciu likwidacji 6 funduszy otwartych z dniem 6 września. Jak przebiegały wcześniejsze przypadki likwidacji i czego mogą się spodziewać klienci?

Altus TFI poinformował o wystąpieniu przesłanki do likwidacji sześciu funduszy z parasola FIO. Możemy o niej przeczytać w prospekcie parasola – Art. 44 pkt. 1. lit d). Punkt ten został dodany do prospektu zaledwie kilka dni temu (4 września) i zgodnie z nim towarzystwo może podjąć decyzję o otwarciu likwidacji, gdy ze względu na zmianę „(…) ogólnie pojętych warunków, w tym rynkowych, wpływających bezpośrednio i pośrednio na prowadzoną przez Subfundusz politykę, Subfundusz nie mógłby realizować w sposób prawidłowy lub efektywny polityki inwestycyjnej (…)”.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Wspomniane „warunki rynkowe” są dla Altusa wyjątkowo trudne od czasu, gdy media zaczęły interesować się sprzedażą spółki EGB Investments GetBackowi i funduszami wierzytelności Altusa serwisowanymi również przez GetBack. Sprawa jest bardzo dynamiczna i niepokoi klientów funduszy.

Likwidowane fundusze, a więc ALTUS AkcjiALTUS Absolutnej Stopy Zwrotu Rynku PolskiegoALTUS Aktywnego ZarządzaniaALTUS Stabilnego Wzrostu,ALTUS Optymalnego WzrostuALTUS Absolutnej Stopy Zwrotu Nowej Europy na koniec sierpnia zarządzały aktywami na poziomie 169 mln zł (5 września było to już 128 mln zł), podczas gdy na koniec stycznia tego roku było to 440 mln zł. Przez 7 miesięcy klienci wypłacili z nich w ujęciu netto ponad -235 mln zł. Dla zarządzających subfunduszami taka sytuacja oznacza, że muszą obsłużyć zlecenia umorzeń jednostek. Żeby to zrobić muszą sprzedać aktywa z portfela – najpierw najbardziej płynne, a z czasem, gdy sytuacja nie ulegnie poprawie, również te mniej. Jeśli do tego dojdzie, odbywa się to z korzyścią dla kupującego i ze stratą dla klientów funduszy.

Według informacji zawartej w zaktualizowanym prospekcie wypłata środków pieniężnych uczestnikom wszystkich sześciu subfunduszy planowana jest do dnia 31 marca 2020 r. To długo, ale historia pokazuje, że likwidacja funduszu może trwać nawet jeszcze dłużej.

Na naszym rynku było co najmniej kilka takich przypadków. Pierwszy z nich, chyba najbardziej spektakularny, to sprawa funduszy Inventum TFI (d. Idea TFI). Towarzystwo borykało się z problemami niektórych składników portfeli zarządzanych funduszy, które odbiły się rykoszetem na ich wycenach, i w efekcie doprowadziły do odwrotu klientów. W przypadku funduszu Inventum Premium SFIO odpływ środków był tak duży, że towarzystwo skorzystało z możliwości, jaką daje ustawa o funduszach inwestycyjnych i na 2 miesiące zawiesiło możliwość odkupywania jednostek.

W bezprecedensowej decyzji Komisja Nadzoru Finansowego cofnęła w 2014 r. Inventum TFI pozwolenie na prowadzenie działalności polegającej na tworzeniu i zarządzaniu funduszami, a w styczniu 2015 r. rozpoczęto ich likwidację. Od tego czasu minęło już ponad 3,5 roku, a proces co rusz jest przedłużany. Obecnie jego zakończenie planowane jest na 8 stycznia 2019 roku. Likwidator, którym jest depozytariusz funduszy, zaznacza, że tyle to trwa, ponieważ w funduszach znajdują się przede wszystkim niepłynne aktywa, w tym trudno ściągalne należności od INVENTUM 20 FIZAN.  

Drugi przypadek dotyczy funduszy Copernicus Capital - Copernicus Płynnościowy Plus oraz Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych. Obydwa zostały postawione w stan likwidacji w 2014 r. po serii nieudanych inwestycji w obligacje korporacyjne takich firm jak SK Bank, Gant, Milmex czy Widok Energia. Oficjalnym powodem (wymienionym w prospekcie) był spadek aktywów poniżej progu 39 mln zł. Likwidacja trwa do dziś. Część należności została odzyskana, ale proces jest bardzo skomplikowany. Zarząd komentował, że ma do czynienia z nieuczciwymi emitentami, którzy świadomie utrudniają proces odzyskiwania należności. Do sprawy zaangażował renomowane kancelarie prawnicze, a nawet agencje detektywistyczne. To pokazuje, jak trudne jest odzyskiwanie należności wierzytelności na naszym rynku, nawet tych zabezpieczonych.

Likwidacja funduszu w pewnych warunkach jest najlepszym z możliwych wyjść z sytuacji. Weźmy przykład Altusa. Zawieszenie możliwości umorzeń, z którymi niemal na pewno musi się teraz mierzyć, spowoduje, że subfundusze nie będą musiały spieniężać coraz lepszych aktywów po coraz niższej cenie. W ich portfelach na koniec czerwca 2018 r. były przede wszystkim spółki notowane na GPW – głównie małe i średnie o niższej płynności. Większość z nich notowana jest na głównych rynku. W większości funduszy był też duży udział spółek zagranicznych. Bardzo niewiele było za to obligacji korporacyjnych (pojedyncze papiery występowały tylko w 2 z 6 likwidowanych funduszy). W większości funduszy było za to sporo polskich obligacji skarbowych.

Jest to więc inny przypadek niż w funduszach Inventum. Różni się również od pozostających w likwidacji funduszy Copernicusa, które szeroko inwestowały w obligacje korporacyjne. Przynajmniej „na papierze” wygląda to lepiej.

Tak czy inaczej proces likwidacji się rozpoczął, a to oznacza, że ci klienci, którzy pozostali z jednostkami uczestnictwa w funduszach Altusa muszą czekać, bo TFI nie będzie już realizować zleceń odkupu.  

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


TAGI:

Altus TFICopernicus Capital TFIInventum TFIlikwidacja funduszu

zobacz także

↑ na górę