Singapurski system emerytalny – zaskakująco pomysłowy

09.08.2018 | Wojciech Kiermacz
Źródło: Maylat / shutterstock.com
Państwo-miasto zamieszkałe przez niespełna 6 mln osób zachwyca śmiałą architekturą i tempem rozwoju. Równie odważny jest rządowy sposób na oszczędzanie na emeryturę

Wiele rzeczy jest w Singapurze wyjątkowych – poczynając od architektury (na zdjęciu tytułowym zapierające dech w piersiach „Gardens by the Bay”), przez system transportu (jeden z najsprawniejszych na świecie), na systemie edukacyjnym kończąc (tamtejsi nastolatkowie osiągają najlepsze wyniki w międzynarodowych testach z przedmiotów ścisłych).

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Wyjątkowy jest również system emerytalny, który nie jest, jak w przypadku większości innych, złożony z kilku filarów. To tak naprawdę jeden wielki program oszczędnościowy – tzw. Central Provident Fund (CPF).

Pozostałe artykuły z serii przegląd systemów emerytalnych

Przemyślany plan

To obowiązkowy plan oszczędnościowy dla wszystkich mieszkańców Singapuru, który obowiązuje od, bagatela, 1955 roku. Jego celem jest pomoc w zaspokojeniu podstawowych potrzeb, przede wszystkim dochodu na emeryturze, opieki medycznej i mieszkaniowej. Plany CPF zasilane są składkami odprowadzanymi z wynagrodzeń. Są one jednymi z najwyższych na świecie – razem 37% pensji brutto, z czego 20% pokrywa pracownik a 17% pracodawca (ich ciężar spada do 26% w wieku 55-60 lat i do 16,5% w wieku 60-65 lat[1]).

Składki odprowadzane są na trzy konta: Ordinary (potrzeby mieszkaniowe, inwestycje, edukacja), Special (oszczędzanie z myślą o emeryturze) i Medisave (wydatki na leczenie, ubezpieczenie medyczne). Dodatkowo, po ukończeniu 55. roku życia automatycznie otwierane jest czwarte konto – emerytalne (o tym dalej). Rozkład składki pomiędzy kontami zmienia się wraz z wiekiem. Najpierw największa część ląduje na koncie Ordinary po to, aby ułatwić zakup mieszkania, a po 45 roku życia proporcje zaczynają się zmieniać na korzyść pozostałych trzech kont, tak aby na emeryturze mieć zarówno dochód jak i dostęp do leczenia.

Środki zgromadzone w planach CPF pracują na określony procent. W 2018 roku w przypadku konta Ordinary odsetki naliczane są kwartalnie i wynoszą albo 2,5% w skali roku albo równowartość średniej rynkowej stopy procentowej z ostatnich trzech miesięcy – maksymalnie do 3,5%. Z dwóch wartości wybierana jest ta wyższa. W przypadku kont Special i MediSave odsetki wynoszą albo 4% rocznie albo równowartość średniej rentowności 10-letnich rządowych obligacji skarbowych z ostatnich 12 miesięcy plus jeden punkt procentowy (nie więcej jednak niż 5% rocznie). W przypadku konta emerytalnego zasady, w tym wysokość odsetek, jest podobna. Funkcjonują dodatki np. w postaci dodatkowego punktu procentowego odsetek naliczanego do pierwszych 60 tys. dolarów singapurskich (1 dolar singapurski – SGD – to obecnie ok. 2,70 zł) zgromadzonych łącznie na wszystkich kontach[2].

Gdy Singapurczyk osiągnie 55. rok życia robi się ciekawie. Środki z dwóch kont – Ordinary i Special zasilają nowoutworzone konto emerytalne do kwoty 171 tys. SGD (tzw. Full Retirement Sum). Ewentualna reszta domyślnie zostaje w dotychczasowym miejscu, chyba że wybierzemy emeryturę „na dopalaczu”, która wymaga obecnie zasilenia nowego konta kwotą 256,5 tys. SGD (tzw. Enhanced Retirement Sum). Co można zrobić z resztą? Na przykład wypłacić. Państwo zachęca jednak dalszego oszczędzania dokładając dodatkowo jeden punkt procentowy do odsetek. Gwarantowana roczna stopa zwrotu może więc sięgnąć maksymalnie 6%. Wracając do wspomnianej sumy emerytalnej – będzie ona podstawą do naliczenia miesięcznego dochodu po osiągnięciu 65. roku życia. Są dwie opcje do wyboru – albo przystąpi się do ubezpieczenia CPF LIFE będącego rentą dożywotnią albo pozostanie przy tradycyjnym planie, który zapewnia dochód aż do wyczerpania środków na koncie[3]. W pierwszym przypadku wartość pełnej emerytury wynosi obecnie od 1320 do 1410 SGD, a w dla emerytury „na dopalaczu” może sięgnąć do 2060 SGD)[4].  To od 30% do niespełna 50% średniego wynagrodzenia w Singapurze.

Oddzielnego artykułu wymagałoby opisanie wszystkich możliwości, jakie stoją przed właścicielami mieszkań – wspomnieć można tylko o rządowych dopłatach do emerytur za zmianę mieszkania na mniejsze (tzw. Silver Housing Bonus) oraz o programach odkupu mieszkań w ramach skrócenia użytkowania wieczystego (właśnie takie prawo do nieruchomości ma większość Singapurczyków).

Wśród najlepszych

Singapurski system emerytalny należy do pierwszej dziesiątki najlepszych na świecie według analityków Mercera. W raporcie Melbourne Mercer Global Pension Index 2017 na 100 możliwych do uzyskania punktów otrzymał niespełna 70, co stawia go blisko krajów skandynawskich i daleko przed brytyjskim, amerykańskim i polskim systemem emerytalnym. Autorzy raportu podkreślili, że ma bardzo dużo mocnych cech, choć jest kilka obszarów do poprawy – np. podniesienie poziomu zatrudnienia osób starszych czy otwarcie planów CPF na niezamieszkałych w Singapurze na stałe, którzy stanowią ponad jedną trzecią siły roboczej w tym państwie-mieście.  

Innowacyjny, ale i drogi

Singapurskie CPF to jedna z najciekawszych propozycji kompleksowego programu z myślą o emeryturze i nie tylko. Jest to system, który powinien przetrwać latami, choć dużym kosztem pracujących. W oczy rzuca się rozbieżność pomiędzy ponadprzeciętnie wysokimi składkami odprowadzonymi do CPF (prawie dwukrotnie wyższymi niż w Polsce) i niskim na tle innych funduszy emerytalnych oprocentowaniem tych kont. 2,5% rocznej stopy zwrotu (dla konta Oridnary bez żadnych dodatków) wygląda skromnie przy średnich stopach zwrotu dla australijskich „superfunduszy” czy planów kanadyjskich (ponad +8%)[5]. Oczywiście w zamian jest to stopa wolna od ryzyka rozumianego jako wahania wyceny aktywów będącymi składnikami portfeli funduszy. Ponadto, częścią środków możemy dysponować znacznie wcześniej niż na emeryturze (np. przy zakupie mieszkania). Nie można więc zjeść ciastko i mieć ciastko. Nie zmienia to faktu, że pojawiają się głosy, że Singapurczycy dają od siebie najwięcej na świecie, podczas gdy Państwo daje im niewiele na emeryturze.
 
Wojciech Kiermacz
Analizy Online

 

TAGI:

emeryturafundusze emerytalneprzegląd systemów emerytalnychSingapursystem emerytalny

zobacz także

↑ na górę