Opoka TFI: surowce są radykalnie niedowartościowane
15.05.2018 | Wojciech Kiermacz
Zarządzająca od 11 lat funduszami absolutnej stopy zwrotu Opoka TFI twierdzi, że zyskownym zakładem w kolejnych latach będzie granie na długo na surowcach i na krótko na akcjach

Klasą aktywów, która zdaniem Opoki jest radykalnie niedowartościowana są surowce. W relacji do akcji bessa na tym rynku trwa wiele lat, mimo wzrostu kosztów wydobycia i produkcji na wielu rynkach wschodzących. – Pod koniec ekspansji gospodarczej w ostatnich 50 latach surowce zachowywały się nieźle. Zakładamy, że teraz powinno być podobnie i chcemy na tym zarobić – mówi Tomasz Tarczyński, prezes Opoka TFI.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

– W blisko 50-letniej historii notowań złota w europejskiej walucie (przed 1998 rokiem w DEM) nie było okresu, żeby zmienność była niższa niż w chwili obecnej. W przeszłości kolejny niższy długoterminowy dołek zmienności poprzedzał duży ruch. Naszym zdaniem odbędzie się on poprzez wzrost cen – dodaje Tomasz Tarczyński.

Zgodnie z autorską projekcją cykli Opoki TFI obecnie kształtuje się długoterminowy szczyt na rynkach. Towarzystwo uważa, że akcje jako klasa aktywów długoterminowo są do sprzedawania i alokacja w tym segmencie powinna być ograniczona. W krótszym terminie wciąż możliwe jest dalsze odreagowanie na indeksach po wyprzedaży w lutym/marcu tego roku. Z kolei na rynku obligacji jesteśmy blisko co najmniej średnioterminowego przesilenia. Zbyt duża liczba spekulantów gra na wzrost rentowności i ceny obligacji amerykańskich powinny w terminie 3-6 miesięcy być istotnie wyżej niż obecnie.

Okazji do „shortowania” (grania na spadkach) przedstawiciele szukają przede wszystkim w USA, gdzie akcje są już bardzo drogie, a ponadto, po raz pierwszy w historii spółki typu Alphabet czy Facebook są  zagrożone wzmocnioną regulacją działalności i postępowaniami antymonopolowymi. Ponadto, pod presją będą rynki wschodzące, które są uzależnione od finansowania w dolarze.

Zdaniem Opoki TFI polski rynek kapitałowy przez splot różnych wydarzeń niestety staje się coraz bardziej peryferyjny. Prezes ocenia, że obecnie mamy regularną bessę na małych spółkach na GPW, gdzie szczyt został już ustanowiony w 2017 roku i wskazuje na olbrzymi udział państwa w WIG20.

Państwo pośrednio lub bezpośrednio kontroluje ok. 76% składu WIG20. Abstrahując od jakości zarządzania w państwowych spółkach, chaos informacyjny, który cały czas ma miejsce, a dotyczy ich strategii, nie zachęca do inwestowania. Na szerokim rynku na polskiej giełdzie trwa od roku regularna bessa, co widać chociażby na wykresie cenowym. Kursy wielu spółek mniejszej wielkości wykreślają formację wodospadu. Według nas potrwa to jeszcze jakiś czas, bo sytuacja pod względem napływów jest i pozostanie niekorzystna. Krajowi inwestorzy detaliczni nie dali się przekonać do akcji i w tym cyklu raczej już to nie nastąpi. Bessa wraz z panicznymi reakcjami inwestorów, które zaczynają być coraz bardziej widoczne wygeneruje jednak znakomite okazje inwestycyjne o charakterze długoterminowym na polskiej giełdzie – mówi Tomasz Tarczyński.

Jak zauważają przedstawiciele Opoki fundusze pieniężne rosną w multimiliardowym tempie, ale spowolnił rynek obligacji korporacyjnych. Daleko mu do wzrostów o 6-15 mld PLN rocznie, co miało miejsce w latach 2011-2015. A sprawa Getbacku dodatkowo schłodzi ten rynek, bijąc często niestety w dobrych emitentów i działając na inne segmenty rynku. Zdaniem Tomasza Tarczyńskiego wielu inwestorów w Polsce nie rozumie, że ryzyko związane jest ze zmiennością, a jej brak postrzegany jako bezpieczeństwo może być pozorny.

Brak zmienności postrzegany jako niskie ryzyko często prowadzi do gwałtownej dynamiki zmian w nieoczekiwanym momencie i spadków cen – mówi prezes Opoka TFI.

Opoka TFI nadchodzące lata dla branży funduszy inwestycyjnych ocenia jako bardzo wymagające.

Mamy lawinowo rosnące regulacje i niewielki poziom zaufania inwestorów do rynku kapitałowego – mówi Adam Łaganowski, dyrektor ds. sprzedaży Opoka TFI. Jego zdaniem, gdy dojdzie do ponownej bessy na rynkach przetrwają zarządzający prowadzący transparentną politykę informacyjną i opierający swój biznes o płynne aktywa oraz lojalnych, długoterminowych klientów.

Opoka TFI poinformowała także o rozwoju zespołu – od maja powiększył się on o Michała Stefaniaka, który odpowiada za analizę rynków zagranicznych.

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


TAGI:

Adam ŁaganowskiOpoka TFIprognozy 2018rynek surowcowyTomasz Tarczyńskizłoto

zobacz także

↑ na górę