Słaby dolar podtrzymuje hossę na emerging markets
13.03.2018 | Zespół Analiz Online
Choć wciąż nie brakuje argumentów za kontynuacją dobrej passy na rynkach wschodzących, jej dalsze losy mogą w coraz większym stopniu zależeć od zmian wartości amerykańskiej waluty

Trwająca od ponad dwóch lat hossa na emerging markets rodziła się i rozwijała w niezbyt sprzyjających dla tej grupy rynków okolicznościach. Rozpoczęła się pod koniec stycznia 2016 r., a więc kilka tygodni po pierwszej od wielu lat podwyżce stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, stanowiącej kolejny krok w normalizacji polityki pieniężnej Fed, a raczej w cyklu jej zaostrzania.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.


Nie przeszkodziły jej ani cztery następne tego typu decyzje rezerwy federalnej, w wyniku których stopy procentowe w USA wzrosły do 1,5 proc., ani rozpoczęcie redukowania sumy bilansowej amerykańskiego banku centralnego. Drugim, równie niekorzystnym dla giełd rynków wschodzących czynnikiem, była trwająca od połowy 2015 do pierwszych tygodni 2017 roku silna aprecjacja amerykańskiej waluty, której odzwierciedleniem jest 20 proc. wzrost indeksu dolara wobec głównych światowych walut.

Sprawdź wyniki funduszy akcji rynków wschodzących

Biorąc pod uwagę historyczne obserwacje, można by sądzić, że sięgający w tym czasie niemal 100 proc. wzrost indeksu MSCI Emerging Markets nie miał prawa się zdarzyć. I prawdopodobnie nie zdarzyłby się, gdyby nie obecność innych czynników, równie mocno przemawiających za hossą na rynkach wschodzących. Można do nich zaliczyć wyraźną poprawę koniunktury w światowej gospodarce, także w takich krajach i regionach, jak Stany Zjednoczone, Japonia i strefa euro oraz związaną z tym wzrostową tendencję na rynkach surowcowych. Od stycznia 2016 do stycznia 2018 roku surowcowy CRB Indeks zyskał na wartości prawie 30 proc.

Notowania ropy naftowej, stanowiącej podstawę „bytu” głównych przedstawicieli emerging markets wzrosły o 140 proc., miedź zdrożała o 70 proc., mocno w górę poszły notowania wielu innych metali oraz surowców energetycznych, w tym węgla. Niebagatelne znacznie dla hossy na rynkach wschodzących miało też poszukiwanie przez globalny kapitał atrakcyjnych stóp zwrotu oraz pozytywne nastawienie do bardziej ryzykownych aktywów.

Mimo utrzymywania się czynników sprzyjających dobrej passie emerging markets, w ostatnim czasie zaczynają ujawniać się obawy związane z działaniami Fed oraz pojawiają się pierwsze sygnały powrotu giełd tego segmentu do wrażliwości na zmiany kursu dolara. Za jeden z głównych powodów trwającej od końca stycznia 2018 r. spadkowej korekty na giełdach, w tym także na rynkach wschodzących, uznaje się zmianę nastrojów wynikającą z rosnącego prawdopodobieństwa przyspieszenia przez amerykańską rezerwę federalną cyklu podwyżek stóp procentowych.

Marcowa, szósta już podwyżka stóp w USA wydaje się przesądzona, jednak inwestorzy zaczynają przyzwyczajać się do scenariusza, według którego w tym roku Fed podniesie stopy nie trzy razy, jak wcześniej zakładano, lecz podejmie taką decyzję czterokrotnie. Skala spadku MSCI Emerging Markets była większa niż w przypadku indeksów giełd krajów rozwiniętych, a odrabianie strat idzie na rynkach wschodzących wyraźnie słabiej.

Rosnące obawy przed konsekwencjami zaostrzania amerykańskiej polityki pieniężnej są na rynkach wschodzących kompensowane przez trwające od początku 2017 r. dynamiczne osłabienie dolara, któremu prawdopodobnie w dużej mierze MSCI Emerging Markets zawdzięcza swoją silną zwyżkę w tym czasie. Prawie 14 proc. spadkowi Dollar Indeks towarzyszyła zwyżka wskaźnika rynków wschodzących o ponad 55 proc.

Obserwowane od końca stycznia próby przełamywania niekorzystnej dla dolara tendencji i wzrostu jego wartości, zbiegają się z pogorszeniem się nastrojów na emerging markets. Negatywny wpływ umacniania się dolara widoczny jest zarówno w całym tym kilkutygodniowym okresie, jak i w krótszej perspektywie, ograniczającej się do poszczególnych jego faz. To sugeruje, że kontynuacja dobrej passy na giełdach rynków wschodzących, a więc i na warszawskim parkiecie, może zależeć od rozwoju sytuacji na rynku walutowym.

Roman Przasnyski

TAGI:

Dolarrynki wschodzące

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2018

↑ na górę