Grzegorz Chłopek: PTE muszą mieć równe szanse
12.03.2018 | Zespół Analiz Online
PTE muszą mieć możliwość oferowania PPK od samego początku. Wstępny podział będzie miał wpływ na kształt, jaki ten rynek będzie miał potem, komentuje Grzegorz Chłopek w wywiadzie dla „Parkietu”

Odnosząc się do projektu ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) Grzegorz Chłopek, prezes Nationale-Nederlanden PTE, zwraca uwagę, że powszechne towarzystwa emerytalne również powinny oferować te produkty.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Mamy wieloletnie doświadczenie w zarządzaniu aktywami emerytalnymi. Rozumiemy, dlaczego jako PTE w projekcie się nie znaleźliśmy. Pierwotnie praca nad dwoma projektami, czyli utworzeniem PPK oraz ustawa o likwidacji OFE i przeniesieniu 75% aktywów OFE na prywatne konta IKZE, miała być prowadzona razem. Po przekształceniu PTE w TFI zaangażowanie w PPK nastąpiłoby automatycznie i nie trzeba byłoby zmieniać zapisów. I to jest też uzasadnienie, dla którego PTE powinny być włączone w ten program. Teraz nie wiemy, kiedy PTE mają zostać przekształcone w TFI. Warto, by to się stało jak najszybciej, ale może być to opóźnione w stosunku do utworzenia PPK, dlatego będziemy dążyli do zmian w projekcie obecnej ustawy – mówi.

Prezes Nationale-Nederlanden PTE dodaje, że jeśli PTE nie zostaną uwzględnione to okaże się, że oferują produkty konkurencyjne dla planów kapitałowych.

Z punktu widzenia powszechności tego programu byłoby lepiej, aby wszystkie podmioty były włączone i wspólnym głosem namawiały do udziału w nim oraz budowy oszczędności emerytalnych – podkreśla.

Jak zwraca uwagę, PTE muszą być włączone do systemu PPK od samego początku, a nie wtedy gdy ostatecznie wyjaśni się kwestia losów OFE.

Wtedy będzie za późno, nie można bowiem prowadzić akwizycji wtórnej po podpisaniu już umowy. Jeżeli pracodawcy podpiszą pierwszą umowę, to pewnie niewielki procent zdecyduje się na zmianę podmiotu, który będzie dostarczał PPK. Początkowy podział będzie miał wpływ na kształt, jaki ten rynek będzie miał potem. Z tego powodu wszystkim zależy na tym, żeby istnieć w programie od początku i mieć równe szanse. Drugim elementem, na który wskazujemy, jest wąskie gardło, jakie stworzy się w podmiocie akceptującym statuty, czyli KNF. Nie dziwię się przewodniczącemu, który apeluje o wzmocnienie KNF. W jednym czasie będzie dużo podmiotów zainteresowanych rejestracją nowych funduszy i zmianami statutów obecnych funduszy. Wydawanie zezwoleń przez nadzór będzie miało wpływ na to, kto będzie od początku mógł uczestniczyć w programie – wskazuje.

Odnosząc się do sceptycyzmu TFI wobec PPK prezes Nationale-Nederlanden PTE uważa, że mieszane uczucia na rynku są jak najbardziej zrozumiałe.

Ten projekt dotyczy oszczędności długoterminowych, gdzie składka jest mała. PTE są przyzwyczajone do takiej struktury kosztów i opłat. Nas charakteryzuje długi horyzont inwestycyjny. Tymczasem, jeżeli zrobimy analizę jednego z większych parasolowych funduszy inwestycyjnych, to po dwóch latach średnio cały fundusz będzie wypłacony przez uczestników. Oznacza to, że obecni klienci funduszy inwestycyjnych mają bardzo krótki horyzont inwestycyjny. Zupełnie inny charakter mają inwestycje zarządzane przez PTE, które z założenia mają charakter dłuższy. Gdy robiliśmy wstępną analizę, przy obecnie wpisanych w projekcie dodatkowych kosztach przeciętny rachunek mógłby przynieść pierwsze profity dla instytucji zarządzającej dopiero po ośmiu-dziewięciu latach i to przy dodatkowym założeniu, że osoba cały czas jest zatrudniona i odprowadza składki co miesiąc. Nie jest to horyzont inwestycyjny, który obecnie przyświeca TFI. W konsekwencji konkurencja może być ograniczona do kilku dużych podmiotów, bo małe mogą się wystraszyć wysokich barier wejścia – mówi.

Grzegorz Chłopek dodaje, że dla PTE niskie opłaty za zarządzanie nie są problemem – to dla nich chleb powszedni.

Jesteśmy w stanie utrzymać aktywa za 1,25% (wartość kapitałów własnych i Funduszu Gwarancyjnego, przyp. red.) rocznie, co jest wymagane przez rekomendacje KNF. PTE przy tym samym poziomie opłat mają bezpieczną pozycję kapitałową i wyniki. To jest kwestia akceptacji, że ten horyzont inwestycyjny jest dłuższy niż ma to miejsce dla przeciętnego funduszu inwestycyjnego. Kluczowe znaczenie dla dochodowości instytucji zarządzającej ma efekt skali. Jeśli jakaś instytucja nie osiągnie odpowiedniej skali, to produkt nie będzie dla niej opłacalny – wyjaśnia.

Równocześnie zwraca uwagę, że nie można porównywać OFE z PPK - po wyroku Trybunału Konstytucyjnego pieniądze zgromadzone w OFE są bez wątpienia środkami publicznymi.

Jeżeli PPK są środkami prywatnymi, to nie można ich wkładać do jednego koszyka z OFE, gdyż to podważyłoby zaufanie do reformy. Sukces PPK zależy od gwarancji, że te pieniądze rzeczywiście są i pozostaną prywatne. Im mniej państwa w tym systemie, tym większa szansa, że ludzie w niego uwierzą. Apelujemy o dużą stabilność systemu, gdyż trzeba odbudować zaufanie po tym, gdy część aktywów OFE trafiła do ZUS. Zapowiadane przekształcenie OFE w IKZE i przekazanie tych aktywów w prywatne ręce Polaków jest dobrym krokiem do odbudowy tego zaufania – mówi.

Prezes Nationale-Nederlanden PTE zwraca uwagę, że system PPK wspiera osoby zarabiające najniższe kwoty, gdyż one dostaną najwyższe procentowo dopłaty od państwa. Odnosząc się do obaw o wykorzystanie środków zgromadzonych w PPK w ciągu pierwszych 10 lat po osiągnięciu wieku emerytalnego mówi, że proces inwestowania w składkę i tego, co zbieramy na emeryturę, nie kończy się po osiągnięciu wieku emerytalnego, ale może trwać jeszcze nawet kilkadziesiąt lat.

W przypadku PPK, jeśli zdecydujemy się wypłacać pieniądze w ratach minimum przez 10 lat, to będziemy korzystać z preferencji podatkowych. W PPK będziemy mogli zdecydować, co chcemy zrobić ze środkami w nich zgromadzonymi po osiągnięciu wieku emerytalnego: czy wypłacimy wszystkie pieniądze i przelejemy je do instytucji, która zapewni nam dożywotnie wypłacanie emerytury, czy też zdecydujemy się na wypłacanie określonej sumy przez - z góry ustaloną - liczbę lat. Każde z tych rozwiązań ma zalety i wady. Średni czas życia na emeryturze to 17 lat. Do nas należy decyzja, czy wolimy otrzymywać większe wypłaty przed krótszy czas bycia na emeryturze, czy też niższe kwoty, ale gwarantowane na dłuższy okres. Pomocne może być spojrzenie na tę kwestię oczami najstarszej osoby w rodzinie - a co, jeśli ja również będę tyle żył? Jaki produkt jest dla mnie optymalny? Zawsze patrzę z perspektywy mojej babci - żyła 102 lata, czyli 42 lata na emeryturze – podkreśla.

Jak dodaje sukces PPK będzie zależał od tego, czy kultura oszczędzania będzie przenoszona z pokolenia na pokolenie.

Jeśli nie będziemy systemu drastycznie zmieniać, to kolejne pokolenia będą przekonywać się do tego, że trzeba i warto oszczędzać – wskazuje.

Źródło: Parkiet

TAGI:

emeryturaGrzegorz ChłopekIKZENationale-Nederlanden PTEOFEPPKPTE

Popularne


zobacz także

↑ na górę