Wyniki wyborów we Włoszech – co oznaczają dla twojego portfela?
07.03.2018 | Wojciech Kiermacz
Źródło: MikeDotta / shutterstock.com
Po wynikach wyborów parlamentarnych we Włoszech, inwestorzy przypomnieli sobie o ryzyku politycznym. Czy wygrana partii eurosceptycznych to realne zagrożenie dla ich portfeli?

Eurosceptyczny Ruch Pięciu Gwiazd zdobył najwięcej głosów  (32,6%) w niedzielnych wyborach parlamentarnych. To nie wystarczy jednak do samodzielnego rządzenia. Duże szanse na utworzenie nowego rządu ma koalicja prawicowych partii, w skład których wchodzi m.in. Forza Italia Silvio Berlusconiego i Liga Północna, której przewodzi Matteo Salvini. Razem mogą liczyć na około 37-procentowe poparcie. Dotychczas rządząca centrolewicowa Partia Demokratyczna poniosła porażkę, zdobywając tylko niespełna 23% głosów. Lider ugrupowania i były premier Matteo Renzi w świetle wyników wyborów podał się do dymisji.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

Co czeka Włochy? Najbardziej prawdopodobny scenariusz to rządy wspomnianej koalicji partii prawicowych. Niewiadomą jest jednak, kto stanąłby na czele takiego rządu – Silvio Berlusconi czy Matteo Salvini. Forza Italia zdobyła mniej głosów (14%) niż Liga Północna (18%), ale z drugiej strony, w przeciwieństwie do Salviniego, Berlusconi ma olbrzymie doświadczenie w wielkiej polityce. Spekuluje się również o możliwym sojuszu Ruchu 5 Gwiazd z Ligą Północną. Taki mariaż byłby najbardziej drastycznym z możliwych. Według obserwatorów jest on jednak mało prawdopodobny. Są to dwie przeciwstawne ideowo partie. Wspólnym mianownikiem jest jednak populizm i eurosceptyzm.

Bez względu na to, który scenariusz się zrealizuje, faktem jest, że na czele włoskiego rządu stanie przynajmniej jedna anty-establishmentowa partia, nieprzychylna idei Unii Europejskiej w obecnej formie i krytyczna wobec wspólnej waluty. W takim scenariuszu można spodziewać się zgrzytów w relacjach z Komisją Europejską, zwłaszcza w temacie spełniania wymogów fiskalnych. Pomimo wielu różnic pomiędzy włoskimi partiami (R5G, LP, FI) wspólnym mianownikiem są bowiem postulaty dotyczące obniżenia podatków, podniesienia emerytur i innych świadczeń socjalnych. Równolegle w obietnicach wyborczych pojawia się również redukcja długu publicznego, który we Włoszech sięga 132% PKB, ustępując na tym niechlubnym polu tylko Grecji. Pozostaje niewiadomą, jak politycy chcą pogodzić ekspansję w wydatkach z redukcją długu publicznego.



Euro
Czy wyniki wyborów we Włoszech to realne zagrożenie dla portfeli inwestorów? W przypadku wspólnej waluty euro trzeba poczekać na rozwój wydarzeń. Przeciwnikiem powrotu do liry jest Silvio Berlusconi. Twierdzi, że byłoby to bardzo bolesne dla włoskiej gospodarki. Euro w obecnej formie nie podoba się z kolei Matteo Salviniemu z Ligi Północnej i Lugi Di Maio, przewodniczącemu R5G. Przestali oni jednak otwarcie mówić o rozpisaniu referendum i wyjściu ze strefy. Mało tego, zdaniem Di Maio na to jest już za późno. Salvini z kolei twierdzi, że system wspólnej waluty skazany jest na to, że się skończy. Oświadczył, że choć nie popiera idei referendum, to jako premier będzie starał się „zmienić niektóre traktaty”, aby być przygotowanym na ten moment. Eksperci rynkowi są podzieleni w opiniach na temat przyszłości euro w świetle wyników włoskich wyborów. Jedni mówią o utrzymaniu status quo. Drudzy wskazują, że jest to silny cios dla zwolenników wspólnej waluty, których w ostatnim czasie jest najwięcej w historii.

Obligacje
Bardziej wymierne skutki mogą być odczuwalne na rynku obligacji. Jak wskazuje brytyjski portal Trusnet, Włochy są czwartym największym emitentem papierów skarbowych na świecie. Mają ponad 8-procentowy udział w indeksie Citigroup World Government Bond, do którego benchmarkuje się wiele funduszy inwestycyjnych, w tym ETF-ów.  Mając na uwadze zapowiedzi zwiększania wydatków i wysokiej relacji długu do PKB może to oznaczać, że włoski rząd będzie musiał pożyczać pieniądze po wyższym koszcie, żeby zatrzymać inwestorów. To naturalnie wywrze presję nie tylko na lokalnym rynku obligacji. Na to nałoży się zacieśnianie polityki monetarnej przez Europejski Bank Centralny.

– Na razie skup obligacji przez EBC działa uspokajająco na rynek. Jednakże, spodziewamy się zakończenia polityki luzowania ilościowego w tym roku, a to sprawi, że Włochy staną się bardziej  podatne na turbulencje – powiedział Azad Zangana z Schroders serwisowi Trustnet.

Akcje
Europejski rynek akcji również mogą czekać turbulencje. Większość ekspertów rynkowych zwraca jednak uwagę, że wpływ będzie ograniczony. Włoski rynek akcji jest jednym z najtańszych w strefie euro biorąc pod uwagę wskaźnik cena/zysk Schillera. Ponadto  globalny, harmoniczny wzrost gospodarczy i rosnące zyski przedsiębiorstw daje swoisty handicap względem sytuacji sprzed poprzedniego kryzysu politycznego, czyniąc włoską giełdę bardziej odporną na wstrząsy. W krótkim terminie podwyższona zmienność może dać się jednak we znaki. Przynajmniej do czasu uformowania nowego rządu i poznania szczegółów dotyczących zamiarów względem wydatków fiskalnych i swojej obecności w Unii Europejskiej. 

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


TAGI:

WłochyWybory parlamentarne

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2018

↑ na górę