Mało FIZ-ów dla Kowalskiego
12.02.2018 | Katarzyna Czupa
Choć oferta funduszy zamkniętych jest bogata, niewiele rozwiązań jest dostępnych dla szerokiego grona inwestorów. Wysoki próg wejścia i niska płynność na rynku wtórnym to główne problemy

Fundusze zamknięte (FIZ) szturmem podbiły polski rynek. Obecnie w ofercie krajowych towarzystw znajdziemy 825 funduszy zamkniętych – to więcej niż łączna liczba funduszy otwartych i specjalistycznych funduszy otwartych, tych jest ok. 580. Szeroka paleta rozwiązań pozwoliła zgromadzić pokaźne aktywa. Na koniec stycznia wartość kapitału ulokowanego w FIZ-ach wyniosła 128 mld zł, podczas gdy w przypadku funduszy otwartych było to 153 mld zł.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

Choć FIZ-y cieszą się ogromną popularnością wśród polskich inwestorów, jedynie niewielka ich część jest dostępna dla szerokiego grona klientów. Większość tych produktów to rozwiązania „szyte na miarę”, często tworzone dla inwestorów instytucjonalnych lub tych o naprawdę pokaźnych portfelach. FIZ-ów dedykowanych klientom detalicznym jest na rynku ok. 300, a oferta skierowana do „przeciętnego Kowalskiego” jest jeszcze węższa. W Polsce dominują rozwiązania o charakterze niepublicznym. Oznacza to, że emitowane certyfikaty skierowane są do grona zaledwie 149 osób (maksymalny limit), a minimalna wartość inwestycji wynosi 40 tys. euro.

Klienci o mniej zasobnych portfelach mogą ulokować środki wybierając fundusze publiczne, kierowane do nieograniczonego grona osób. Tutaj próg wejścia jest niższy. Chcąc zainwestować kapitał w FIZ-a publicznego możemy skorzystać z dwóch możliwości. Pierwsza to obrót pierwotny – aby objąć certyfikat musimy uczestniczyć w zapisach na certyfikaty. Cena emisyjna waha się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych, to mniej niż w przypadku funduszy niepublicznych, ale wciąż dość sporo. Warto przy tym pamiętać, że często w warunkach emisji określona jest minimalna liczba certyfikatów, które mogą nabywać inwestorzy (tzw. minimalny zapis). Oznacza to, że choć sama cena certyfikatu może wydawać się niewygórowana realnie próg wejścia będzie wyższy. Dla przykładu w ramach emisji PKO Absolutnej Stopy Zwrotu Europa Wschód-Zachód FIZ inwestorzy mogli nabyć nie mniej niż 100 certyfikatów, a cena emisyjna każdego z nich wynosiła 100 zł. 

 (Sprawdź Kiedy mogę kupić i sprzedać certyfikaty FIZ-ów?)

Drugą opcją jest nabycie papierów na rynku regulowanym – certyfikaty funduszy publicznych są notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW). Ich wartość jest ustalana praktycznie każdego dnia i to właśnie cenę giełdową musimy uiścić inwestując w fundusz zamknięty na rynku wtórnym. Tutaj bariera wejścia jest istotnie niższa niż w przypadku obrotu pierwotnego. Uwzględniając ceny zamknięcia z piątku 9 lutego br. wartość certyfikatów notowanych funduszy waha się od ok. 90 do 1,5 tys. zł (notowania dostępne tutaj). Oprócz wyceny giełdowej certyfikaty FIZ-ów publicznych mają także wycenę księgową (wartość aktywów na certyfikat), która dokonywana jest w terminach określonych przez statut (najczęściej na zakończenie każdego miesiąca).

Na GPW notowanych jest obecnie 37 emisji certyfikatów, przy czym w części przypadków są to kolejne emisje tych samych funduszy. Dobrym przykładem jest m.in. Trigon Polskie Perły FIZ – na giełdzie znajdziemy dziewięć różnych serii certyfikatów tego funduszu. Warto zwrócić także uwagę, że wśród FIZ-ów publicznych dominują rozwiązania uruchomione wiele lat temu. Najmłodszy z nich to Ipopema Global Profit Absolute Return Plus FIZ, który powstał w grudniu 2017. To jedyny  produkt tego typu, który wprowadzono na rynek w ubiegłym roku. Sytuacja wyglądała podobnie także w latach ubiegłych. Jest to związane z dość restrykcyjnymi wymogami regulacyjnymi. Certyfikaty są emitowane w drodze publicznej oferty, co oznacza, że muszą być zatwierdzone przez Komisję Nadzoru Finansowego. W przypadku FIZ-ów niepublicznych takiego wymogu nie ma.

Rozważając inwestycje na rynku wtórnym pamiętajmy, że polski rynek cechuje się niską płynnością. Na GPW notowanych jest przeszło 18 mln certyfikatów, a przedmiotem dziennego obrotu w ubiegłym roku było jedynie 2,5 tys., czyli niespełna 0,01% z nich. W praktyce oznacza to, że nabycie i zbycie certyfikatu jest dość trudne, co poważnie ogranicza możliwość zarządzania inwestycją.

Katarzyna Czupa
Analizy Online

TAGI:

fundusze zamknięteGPWKNF

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2018

↑ na górę