To był tydzień: Trump prowadzi wyścig z czasem
10.11.2017 | Wojciech Kiermacz
Źródło: Joseph Sohm / Shutterstock.com
Na cięciach podatkowych dla przedsiębiorstw opierały się tegoroczne wzrosty na Wall Street. Czy Donald Trump zdoła spełnić swoje obietnice zanim inwestorzy powiedzą „pas”?

Oczy inwestorów zwrócone były w tym tygodniu na Stany Zjednoczone. Tam, tematem numer jeden jest reforma podatkowa Donalda Trumpa. Plan jest prosty - obniżka podatków CIT i PIT. Z tymi hasłami na swoim sztandarze szedł w czasie kampanii prezydenckiej. To one pomogły mu sięgnąć po najwyższą władzę w państwie niemal dokładnie rok temu. I to one w dużej mierze pobudzały apetyty inwestorów na wyższe zyski przedsiębiorstw, nakręcając hossę na amerykańskiej giełdzie. Od czasu wygrania wyborów przez Donalda Trumpa indeks S&P 500 wzrósł o przeszło +20%.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

Rynki zdyskontowały  przez ostatnie miesiące przyjęcie planu podatkowego jeszcze w tym roku. Być może za szybko. Problem polega na tym, że do przyjęcia planu potrzeba wypracowania konsensusu pomiędzy Izbą Reprezentantów a Senatem. O ile obydwu stronom zależy na obniżce podatków, o tyle nie ma zgody co do terminu wcielenia reformy w życie. Izba Reprezentantów i Donald Trump chcą tego jak najszybciej – prezydent za punkt honoru postawił sobie przegłosowanie ustawy przed Świętami Bożego Narodzenia. Plan podatkowy zaproponowany przez Senat zakłada z kolei przesunięcie reformy na 2019 rok. Gdyby ziścił się drugi scenariusz, przez amerykańską giełdę mogłaby przejść fala przeceny. W reakcji na plan Senatu, na Wall Street w czwartek więcej do powiedzenia miały niedźwiedzie niwelując wzrosty wypracowane na poprzednich sesjach. Ostatecznie przez pierwsze cztery dni tygodnia indeks S&P 500 spadł o -0,1%.


Duży, ponad 2-procentowy spadek na przestrzeni tygodnia zanotowały największe indeksy Starego Kontynentu. W wyniku braku publikacji ważnych danych makroekonomicznych, pierwsze skrzypce grała niepewność w USA połączona ze słabymi wynikami finansowymi wybranych europejskich spółek, w tym tych z sektora bankowego. Rynkowe zawirowania to zawsze niedobra informacja dla polskiej giełdy i złotego. Inwestorzy zagraniczni przenoszą w takich sytuacjach część kapitału do tzw. bezpiecznych przystani. W minionym tygodniu indeks szerokiego rynku WIG stracił -1,0% (dane na godz. 14:40).

Niedużym wsparciem dla polskiej giełdy były pozytywne prognozy Komisji Europejskiej dotyczące wzrostu gospodarczego.  Bruksela twierdzi, że PKB w Polsce wzrośnie w tym roku o +4,2%, a w kolejnym o +3,8%. To znacznie wyższe przewidywania od tych z wiosny tego roku. Wyższe nawet od prognoz rządowych, w których zakłada się wzrost gospodarczy na poziomie +3,9%. Motorem napędowym są, według Komisji, szybki wzrost płac, konsumpcja prywatna oraz stopniowa poprawa dynamiki inwestycji w związku m.in. z lepszym wykorzystywaniem funduszy unijnych.

Warte odnotowania są nowe szczegóły w sprawie reformy emerytalnej. Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, zapowiedział, że pierwsze Pracownicze Plany Kapitałowe wystartują 1 stycznia 2019 r. To jeden z głównych filarów reformy. Plany mają docelowo uruchomić wszyscy pracodawcy (na początku jednak ci najwięksi) obejmując swoim zasięgiem ponad 11 mln pracowników w wieku 19-55 lat. Dowiedzieliśmy się również, że przy tworzeniu PPK od samego początku będą mogły uczestniczyć prywatne towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Paweł Borys szacuje, że co roku na rynek będzie napływać ok. 15-20 mld zł świeżego kapitału. Co ważne - odpornego na zawirowania na giełdach.

Co warto wiedzieć:
  • Rada Polityki Pieniężnej utrzymała główną, referencyjną stopę procentową bez zmian (1,50%). Jednocześnie, obniżyła stopę rezerw obowiązkowych dla depozytów o terminie powyżej 2 lat z 3,5% do 0%. Ta decyzja wejdzie w życie 1 marca 2018 r.
  • Stopa bezrobocia rejestrowanego w październiku wyniosła 6,6% - podało Ministerstwo Pracy. To najniżej od stycznia 1991 roku. 


Rynek funduszy inwestycyjnych:
Październik był świetnym miesiącem dla sprzedaży krajowych funduszy inwestycyjnych. Według naszych szacunków, wpłacono do nich o ponad +2,0 mld zł więcej niż z nich wypłacono. Świetne dane sprzedażowe osiągają jednak tylko wybrane firmy. W samym październiku za blisko połowę sprzedaży odpowiada PKO TFI, które do swoich funduszy detalicznych pozyskało ponad +0,8 mld zł (+3,5 mld zł od początku roku). W tym roku bardzo dobrze radzi sobie także Investors TFI, dla którego październik był najlepszym miesiącem w całej historii tej firmy.

W tym roku, oprócz solidnych napływów, obserwujemy również rosnącą liczbę klientów TFI. Według naszych szacunków, w ciągu trzech miesięcy (od czerwca do września) liczba klientów funduszy inwestycyjnych wzrosła o ok. +33,5 tys. osób netto (+1,6%). W efekcie na koniec września 2017 r. jednostki i certyfikaty w 20 monitorowanych przez nas towarzystwach posiadało ponad 2,18 mln osób (warto przy tym pamiętać, że jedna osoba może być klientem kilku TFI).

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


TAGI:

Donald Trumppodsumowanie tygodniarynek akcji

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę