Niewykupione obligacje w portfelach funduszy
14.09.2017 | Wojciech Kiermacz
Według najnowszych sprawozdań, w portfelach funduszy znajdowały się niewykupione obligacje o wartości nominalnej prawie 400 mln zł. Zostały one przecenione do 65 mln zł

Dzięki wprowadzeniu do naszych baz sprawozdań z I połowy roku, możemy bliżej przyjrzeć się tym funduszom, które miały w portfelu niewykupione obligacje. W poniższym zestawieniu przedstawiamy te, w których takie papiery przekraczały 1% aktywów. Okazuje się, że takich przypadków jest obecnie 12.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.


Większość z nich znajdziemy w funduszach będących w likwidacji. Najwięcej w Copernicusie Dłużnych Papierów Korporacyjnych. Po serii ryzykownych i, jak się potem okazało, nietrafionych inwestycji, klienci zaczęli szybko wycofywać środki. W efekcie kłopotów ze spłatą zobowiązań takich emitentów jak Gant, GC Investment czy Tiger Moth, od września 2014 roku fundusz znajduje się w likwidacji. Ma ona potrwać do maja 2018 r. Część środków z niewykupionych obligacji udało się wypłacić klientom.

Czytaj również:
Copernicus TFI wypłaca środki z likwidowanego funduszu
Zwrot w sprawie likwidowanego funduszu. Klienci odzyskają część pieniędzy

Czy uda się odzyskać kolejne? Historia pokazuje, że to bardzo trudne, ale w tym wypadku jest światełko w tunelu. Chodzi o decyzję Sądu, który zmienił sposób prowadzenia postępowania upadłościowego wspomnianego GC Investment z upadłości z możliwością zawarcia układu na postępowanie obejmujące likwidację majątku emitenta. Jak czytamy w najnowszym sprawozdaniu funduszu, ma to „kolosalne znaczenie dla możliwości zaspokojenia wierzytelności z obligacji serii T (…)”, bo ich zabezpieczeniem są nieruchomości należące do GC Investment i jego spółki zależnej. Czas pokaże, jak szybko i po jakiej cenie zostaną sprzedane.

Te same papiery ma w portfelu Novo Stabilnego Wzrostu i Novo Zrównoważonego Wzrostu. Stanowią one jednak znacznie mniejszy procent aktywów funduszy (kolejno 2,4% i 1,3%) niż w przypadku funduszu Copernicus. W Novo Stabilnego Wzrostu dość istotny był natomiast udział obligacji będącego w upadłości likwidacyjnej Europejskiego Funduszu Hipotecznego. Stanowiły one 2,8% aktywów funduszu. Termin wykupu obligacji minął w grudniu 2013 roku. Od tego czasu spółka nie zdecydowała się na przeszacowanie ich wartości.

Kolejnym przypadkiem niewykupionych obligacji są papiery Polbrand Sp. z o.o. stanowiące 2% aktywów w FIZ BDM Obligo. Wobec Polbrand toczyło się postępowanie sanacyjne, które zostało umorzone 13 czerwca tego roku. Teraz Sąd rozpatruje zażalenie emitenta o jego umorzeniu. Dopiero po rozpoznaniu może zostać ponownie wszczęte postępowanie egzekucyjne z przedmiotu zabezpieczenia obligacji, tj. nieruchomości. Postępowanie toczyło się już bowiem jeszcze przed otwarciem sanacji. Towarzystwo BDM dokonało odpisu do 80% wartości nominalnej obligacji.

W sumie, pomijając fundusze będące w likwidacji, największy udział obligacji niewykupionych był w Novo Stabilnego Wzrostu (5,2%), BDM Obligo (2,0%) i Novo Zrównoważonego Wzrostu (1,3%).

Podobne zestawienie przedstawiliśmy dokładnie roku temu, przy okazji publikacji sprawozdań na koniec czerwca 2016. Wtedy lista była dłuższa. Był na niej np. Eques Obligacji, który miał w portfelu papiery Włodarzewskiej. Jednak w wyniku zawartego porozumienia fundusz otrzymał wynagrodzenie w wysokości 97,55% wartości nominalnej obligacji. W najnowszym zestawieniu nie znalazł się również First Private Equity FIZ AN, z którego portfela prawie całkowicie zniknęły papiery Gwarant Grupy Kapitałowej (GGK). Rok temu stanowiły one prawie 30% aktywów funduszu (26,7 mln zł). Fundusz uzgodnił jednak z GGK warunki zaspokojenia posiadanych wierzytelności. Uzyskał m.in. prawie 12,5 mln zł gotówki oraz 30,89% udziałów w spółce Andoria-Mot, które następnie zbył na rzecz GGK za kwotę 8,5 mln zł. 

Wojciech Kiermacz
Analizy Online

TAGI:

obligacje korporacyjneportfele funduszy

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę