TFI PZU będzie gigantem. Z kilku podmiotów powstanie jedno towarzystwo
31.08.2017 | Wojciech Kiermacz
Przy okazji publikacji wyników inwestycyjnych Grupy PZU zapytaliśmy Tomasza Kulika, dyrektora finansowego, o przyszłość TFI i planowane rozszerzenie oferty o fundusze pasywne 

Grupa PZU po nabyciu części udziałów Pekao jest największą grupą finansową w Polsce z prawie 300 mld zł aktywów. Ważną ich częścią jest dział inwestycji. On również uległ zwiększeniu w związku z przejęciem Banku Pekao wraz z Pioneer Pekao TFI. Grupa ma teraz dużo pracy nad połączeniem wszystkich elementów tego filaru.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

- Obecnie jesteśmy w sytuacji, w której w grupie kapitałowej mamy dwa Powszechne Towarzystwa Emerytalne (PTE PZU i  Pekao Pioneer PTE, przyp.). Najpierw  chcemy doprowadzić do sytuacji, w której będzie jedno PTE, które po reformie emerytalnej przekształci się w TFI. Gdy przeprowadzimy ten proces, to w grupie będą przynajmniej trzy podobne podmioty. Na rynku obecne będą TFI PZU, towarzystwo, które powstanie po połączeniu PTE po reformie emerytalnej, oraz Pioneer Pekao TFI. Naturalna kolej rzeczy jest taka, że z tych wszystkich puzzli powstanie jeden, w ramach którego dopiero trzeba będzie wypracować docelową strategię produktową – mówi Tomasz Kulik.

Według danych Grupy, aktywa klientów zewnętrznych zgromadzone w ramach TFI i PTE to obecnie ok. 30 mld zł. W swojej strategii PZU zamierza do 2020 r. zarządzać aktywami na poziomie 50 mld zł. To zrówna towarzystwo z Ipopemą TFI jeśli chodzi o łączną wartość zgromadzonych środków (uwzględniając te ulokowane w funduszach niepublicznych) i da PZU pierwsze miejsce na fotelu lidera na rynku detalicznym wśród wszystkich TFI.

Zapytaliśmy również o plany rozszerzenia oferty o fundusze pasywne, o których wspomniał w rozmowie z „Parkietem” nowy prezes TFI PZU, Marcin Adamczyk.

- Myślę że jest trochę za wcześnie, żeby dzisiaj powiedzieć, że docelowo nasza mozaika produktów pasywnych powinna wyglądać tak a nie inaczej. Najpierw powinniśmy przejść przez wspomniany proces połączenia podmiotów w jeden w ramach Grupy. Ale mogę potwierdzić, że zamierzamy oferować produkty pasywne, bo uważamy, że sytuacja na rynku funduszy pod względem kosztów będzie się zmieniać. Jako bardzo duży podmiot widzimy w tym szansę, bo rynek TFI jest rynkiem skali – mówi dyrektor finansowy w Grupie PZU.

- Z drugiej strony, po reformie emerytalnej spodziewamy się dużej redukcji opłat w ramach programów z tego segmentu. Biorąc pod uwagę, że 50% aktywów portfela to Pracownicze Programy Emerytalne, od drugiej połowy przyszłego roku (możliwy start reformy emerytalnej, choć coraz częściej mówi się o styczniu 2019 r., przyp.) nasze przychody z tej linii budżetowej zostaną uszczuplone. W związku z tym będziemy musieli znaleźć formułę w ramach której zbudujemy biznes skali. Między innymi po to są te wszystkie transakcje połączenia, o których wspomniałem. Co do oferty, to chcemy skierować ją do klienta, którego nie interesuje to, żeby być zawsze na szczycie, by mieć lepsze wyniki niż  szeroka giełda. My chyba dziś nie mamy idealnie skrojonej oferty dla klienta, który chce być po prostu na WIG-u. Chcemy to zmienić, ale na detale jest trochę za wcześnie – mówi Tomasz Kulik.

Być może pierwsze szczegóły nowej oferty poznamy na początku listopada. Wtedy bowiem PZU ma zamiar przedstawić zaktualizowaną strategię dla całej Grupy.

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


TAGI:

PZUTFI PZUTomasz Kulik

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę