Coraz więcej złota w skarbcach funduszy pasywnych
13.07.2017 | Wojciech Kiermacz
Ponad 2,3 tys. ton złota zgromadzone jest w skarbcach wszystkich funduszy pasywnych (tzw. ETF-ów). Przynajmniej oficjalnie

- Na koniec czerwca br. w zarządzaniu funduszy ETF znajdowało się 2 313,1 ton złota, o wartości 92,4 mld USD. Jest to więcej o 22,2 ton niż w miesiącu poprzedzającym i o 123,1 ton w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku – pisze w swoim komentarzu Jan Mazurek z Grupy Goldenmark.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

Jak wskazuje ekspert, na świecie funkcjonuje kilkadziesiąt tego rodzaju instrumentów finansowych i są notowane na renomowanych giełdach, m.in. na New York Stock Exchange. Jednak tylko w trzech największych ETF-ach – SPDR Gold Shares, iShares Gold Trust i Xetra-Gold zgromadzona jest połowa  ze wspomnianych ponad dwóch tysięcy ton złota. 


- Już w poprzedniej dekadzie ilość i wartość inwestycji poprzez ETF-y szybko rosła, szczególnie po wybuchu kryzysu finansowego. W lutym 2013 roku aktywa ETF-ów osiągnęły szczyt 2,82 tys. ton. W wyniku późniejszej korekty tego rodzaju inwestycje zmniejszyły się do poziomu 1,6 tys. ton, po czym rozpoczął się trend wzrostowy z niewielką korektą w czwartym kwartale ubiegłego roku – pisze Jan Mazurek. 


Czy wzrost wartości aktywów ETF-ów na złoto można interpretować jako sygnał zbliżającej się recesji? W końcu jest ono uważane za bezpieczną przystań. Gdy na rynkach „straszy”, inwestorzy często przypominają sobie o metalach szlachetnych.

- Wzrost aktywów w tych instrumentach nie oznacza wprost zbliżającej się recesji. Nie ma prostej korelacji pomiędzy tymi zmiennymi. Generalnie wartość rynku „złotowych” ETF-ów jest i tak niewielka w stosunku do pozostałych instrumentów finansowych i nie widzę powodu, żeby nie była znacząco większa – tłumaczy Tomasz Tarczyński, prezes Opoka TFI.

Po drugie ETF-ów na złoto nie należy traktować jak inwestycję bezpośrednio w kruszec, o tym samym poziomie bezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie. Zmienność cen tych instrumentów jest bardzo wysoka i zależy od sytuacji geopolitycznej czy działań spekulantów. Poza tym, jest jeszcze coś, co nie pozwala traktować ich jak synonim bezpieczeństwa. Teoretycznie ETF-y na złoto emitują udziały, a za pozyskane środki kupują fizyczne złoto i deponują je w niezależnych skarbcach, jednak jak wskazuje Tomasz Tarczyński, z tym bywa różnie.

- Nie wszystkie ETF-y posiadają złoto fizyczne we własnych skarbcach. Często jest to złoto wykazywane na podstawie umów zobowiązujących do jego dostarczenia. Dlatego też pokrycie złotem wartości ETF-ów może być iluzoryczne i warto dokładnie przyjrzeć się zapisom prawnym w umowach poszczególnych funduszy – mówi prezes Opoka TFI.

Jego zdaniem inwestorzy indywidualni, którzy chcą inwestować w kruszec, powinni nabywać sztabki i monety osobiście, a nie poprzez ETF-y.

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


TAGI:

ETFTomasz Tarczyńskizłoto

zobacz także

21.09.2017

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę