Koniec czarów – Trump ostro przestraszył rynki
18.05.2017 | Katarzyna Czupa
Zauroczenie rynków Trumpem może równie szybko minąć jak się pojawiło. Pokazała to wczorajsza sesja

Środową sesję na amerykańskiej giełdzie inwestorzy zapamiętają na długo. W ciągu zaledwie jednego dnia (od zamknięcia do zamknięcia) kapitalizacja indeksu S&P500 spadła o -1,82%. To najwyższy dzienny spadek od stycznia 2015 r. Biorąc pod uwagę liczbę punktów bazowych wczorajszy spadek był najwyższy od blisko 7 lat.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 14 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

Jak podaje Bloomberg, w związku z załamaniem nastrojów na giełdzie, 500 najbogatszych ludzi świata straciło 35 mld dolarów (wartość posiadanych przez nich aktywów mierzy Bloomberg Billionaires Index). Bill Gates w ciągu zaledwie jednej sesji stracił miliard dolarów – cena akcji Microsoft Corp. spadła o -2,8%, najwięcej od blisko roku. Dotkliwe straty poniósł także Jeff Bezos, współzałożyciel  Amazona. Wartość papierów emitowanych przez tę spółkę spadła o -2,2% w związku z czym majątek Bezosa skurczył się o 1,7 mld dolarów.

Biorąc pod uwagę (jak dotąd) nieprzerwaną falę wzrostów trwającą od listopada ub.r., środowy przebieg zdarzeń jest jeszcze większym szokiem. Pokazuje on jednak, jak silny był tzw. „efekt Trumpa”. Tak jak zapowiedzi reform gospodarczych wywołały wielomiesięczną euforię na rynkach, tak kłopoty prezydenta doprowadziły do drastycznych spadków (tzw. Trump slump).


Przyczyną popłochu wśród inwestorów była, kolejna z rzędu, lecz teraz dużo poważniejsza w skutkach, afera z udziałem amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa. Tym razem wszystko „rozbiło się” o zbyt bliskie relacje Republikanina z Rosjanami. Prezydent miał bowiem wywierać nacisk na byłego już szefa FBI, by ten przestał zajmować się sprawą kontaktów Michaela Flynna, doradcy ds. bezpieczeństwa, z Rosjanami. Skandal wywołało też domniemane przekazanie Rosjanom przez amerykańskiego prezydenta tajnych informacji, zebranych przez wywiad współpracujący z CIA, na temat tzw. Państwa Islamskiego.

Amerykańska afera nabiera rozpędu – w debacie publicznej coraz częściej zaczyna pojawiać się słowo „impeachement”. To bardzo zły znak dla rynków, może bowiem okazać się, że plany gospodarcze Trumpa, które stanowią podstawę giełdowej euforii nigdy się nie ziszczą.

Jak mówi Szymon Juszczyk, zarządzający w RDM Wealth Management, prawdopodobieństwo, że jego prezydentura mogłaby się zakończyć przed czasem, i to nawet przed końcem 2017 r., jest szacowane na 28%. Jego zdaniem, ewentualne usunięcie Trumpa z urzędu mocno zaciążyłoby cenom amerykańskich aktywów. Jak wskazuje, cały gospodarczy pomysł Donalda Trumpa, pod który inwestorzy grali w ostatnich miesiącach, stałby się nieaktualny. Mogłoby to wywołać naprawdę głęboką przecenę na rynkach.

W ocenie Richarda Hawortha z 36 South Capital Advisors, funduszu hedgingowego z siedzibą w Londynie, na rynek powróci większa zmienność, a to dopiero jej początek.
 
Katarzyna Czupa
Analizy Online

TAGI:

Bloomberg Billionaires IndexDonald TrumpS&P500

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę