System emerytalny powinny budować polskie TFI
19.04.2017 | Zespół Analiz Online
Przekazanie  PPK i IPK pod zarządzanie instytucjom zagranicznym wydrenowałoby część korzyści osiąganych dzięki Programowi Budowy Kapitału za granicę – mówi Leszek Milczarek z MS TFI 

Obecnie nie są znane szczegóły dotyczące procesu przekształcania Pracowniczych Planów Emerytalnych (PPE) w Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK), mówi Leszek Milczarek p.o. prezesa MS TFI w wywiadzie dla Parkietu. Jego zdaniem, w przypadku PPK podstawowe znaczenie mają dwie kwestie.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

Ważne, by nie było możliwości obejścia udziału w tych planach. Wygląda na to, że przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju zdają sobie z tego sprawę i między innymi z tego powodu wspomnieli ostatnio, że PPK będą obowiązkowe nie dla firm zatrudniających minimum 19 osób, jak początkowo planowano, ale już dla tych, które mają pięciu pracowników. Druga kwestia to objęcie tymi planami również pracowników budżetówki. (…) Wszystkie firmy, również państwowe, mają ubezpieczenia grupowe. Dlaczego miałyby nie mieć programu emerytalnego? – mówi.

Jak podkreśla, głównym założeniem przy tworzeniu koncepcji „nowego systemu emerytalnego” była powszechność, więc trzeba tego dopilnować. Zdaniem prezesa zaproponowane rozwiązanie zapewni wzrost oszczędności konieczny do podniesienia potencjału rozwoju kraju i zapewni bezpieczeństwo finansowe Polaków.

Milczarek wskazuje, że polskie TFI powinny stanowić centralną rolę Planu Budowy Kapitału. Jak mówi, towarzystwa powinny być odpowiedzialne za zarządzanie pracowniczymi planami kapitałowymi (PPK) i indywidualnymi planami kapitałowymi (IPK)

W jakimś stopniu polskie TFI powinny być faworyzowane względem podmiotów zagranicznych. Ale mam tu na myśli również prywatne firmy. Przez lata funkcjonowania polskiego rynku kapitałowego zarządzający z Polski zdobyli wystarczające kompetencje do opiekowania się oszczędnościami emerytalnymi. (…) Założeniem Programu Budowy Kapitału jest wsparcie rozwoju gospodarczego dzięki oszczędnościom Polaków, a większa część aktywów pozyskanych w ramach PPK i IPK ma być inwestowana w polskie akcje, obligacje korporacyjne i REIT. A kto ma większe kompetencje w inwestowaniu nad Wisłą - zarządzający, który siedzi w Warszawie i jeździ na spotkania z firmami rozsianymi po całym kraju, czy ekspert rezydujący w Londynie? – tłumaczy.

Jego zdaniem przekazanie PPK i IPK pod zarządzanie instytucjom zagranicznym wydrenowałoby część korzyści osiąganych dzięki Programowi Budowy Kapitału za granicę.

Chodzi o pobudzanie polskiej gospodarki, w tym również lokalnego sektora finansowego, a nie zagranicznych instytucji finansowych. Lepiej byłoby uniknąć sytuacji, w której zarządzający PPK i IPK będą musieli spełniać tak duże wymogi kapitałowe, że jedynie największe zagraniczne instytucje i parę polskich sprostają tym wyśrubowanym kryteriom. Tak naprawdę zabiłoby to rynek – podkreśla.

Prezes MS TFI zwrócił również uwagę, że moment wdrożenia Programu Budowy Kapitału nie jest tak niefortunny jak mogłoby się zdawać na pierwszy rzut oka.

Projekt rzeczywiście rusza, kiedy rynek jest wysoko, a globalnie rzecz ujmując - hossa jest pewnie bliska końca. Ale to dobrze. Po pierwsze, aktywa zgromadzone w PPK i IPK będą jeszcze niewielkie. Po drugie, uczestnicy tych planów będą tanio kupować jednostki uczestnictwa funduszy (podczas spadków) i dzięki temu będą mieli większy potencjał do zysków, kiedy wróci hossa – dodaje.

Za: Parkiet nr 88 (2017-04-19), Jan Morbiato, s.8, Polskie TFI powinny być faworyzowane przy zarządzaniu nowymi PPK i IPK

TAGI:

Leszek MilczarekPlan Budowy KapitałuPlan MorawieckiegoPPEPPK

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę