Franklin Templeton: Wybory prezydenckie we Francji z perspektywy inwestora
12.04.2017 | Franklin Templeton
Według większości komentatorów stawką w pierwszej turze wyborów prezydenckich we Francji, która odbędzie się 23 kwietnia, będzie możliwość zmierzenia się z przewodniczącą skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen w majowej drugiej turze. David Zahn, szef zespołu ds. europejskich instrumentów o stałym dochodzie we Franklin Templeton Fixed Income Group, przedstawia krótką analizę możliwych reakcji rynków obligacji na poszczególnych kandydatów

Choć eurosceptyczna i sprzeciwiająca się imigracji partia polityczna nie zatriumfowała w ostatnich wyborach w Holandii, nie sądzimy, by można było całkowicie wykluczyć wpływ populizmu na wyniki zbliżających się wyborów w innych częściach Europy.
 
Jak wspominaliśmy zaraz po wyborach w Holandii, pomiędzy francuskim Frontem Narodowym Marine Le Pen a holenderską Partią Wolności (PVV) Geerta Wildersa są liczne podobieństwa.
 
Niemniej jednak w świetle wyborczej porażki Wildersa (która generalnie została dobrze przyjęta przez rynki) sądzimy, że inwestorzy powinni strzec się przed przesadnym optymizmem, jaki dominował przed brytyjskim referendum w sprawie Brexitu czy wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych.
 
Nasz podstawowy scenariusz zakłada, że po pierwszej turze wyborów, która odbędzie się 23 kwietnia, na polu bitwy pozostaną Le Pen oraz niezależny centrowy kandydat Emmanuel Macron, którzy następnie zmierzą się ze sobą w drugiej turze zaplanowanej na 7 maja. Choć nie zajmujemy się formułowaniem prognoz politycznych, sądzimy, że wybory prezydenckie prawdopodobnie wygra Macron.
 
W naszej ocenie zwycięstwo Le Pen w drugiej rundzie wyborów w maju jest możliwe, choć mało prawdopodobne.
 
Nawet jeżeli sondażowe poparcie dla Le Pen nie znajdzie potwierdzenia w wyniku wyborów, przewidujemy, że populizm będzie nadal odgrywał dominującą rolę w politycznym dyskursie w Europie przez kilka kolejnych lat.

Sprawdź wyniki funduszy akcji europejskich rynków rozwiniętych
 
Jeżeli Macron rzeczywiście zmierzy się z Le Pen w drugiej turze wyborów i ostatecznie ją wygra, prawdopodobnym następstwem będzie odbicie na rynku francuskich obligacji rządowych — przynajmniej w krótkiej perspektywie.
 
Zwycięstwo Macrona może jednak okazać się niekorzystne dla rynku francuskich obligacji w dłuższej perspektywie, ponieważ założenia jego ewentualnej polityki są obecnie niejasne i w niewielkim stopniu dotyczą dwóch najpoważniejszych problemów gospodarczych Francji, czyli wysokiego wskaźnika zadłużenia do produktu krajowego brutto (PKB) oraz dużego deficytu obrotów bieżących.
 
Z drugiej strony triumf Le Pen w drugiej turze wyborów wywołałby, według nas, natychmiastową negatywną reakcję rynku.
 
W przypadku ewentualnego zwycięstwa Le Pen spodziewalibyśmy się bessy na rynku francuskich obligacji rządowych. Le Pen głośno mówi o planach przeprowadzenia referendum w sprawie dalszego członkostwa Francji w UE. Czas pokaże, czy rzeczywiście będzie w stanie do tego doprowadzić, ale rynki mogą zacząć wyceniać prawdopodobieństwo wyjścia Francji ze wspólnoty, co prawdopodobnie przełożyłoby się na wzrost zmienności cen francuskich obligacji.

Jeszcze mniej prawdopodobne na obecnym etapie wydaje się zwycięstwo centroprawicowego kandydata Francois Fillona, na którego kampanii wyborczej cieniem kładą się oskarżenia o naruszenia prawa.
Gdyby jednak Fillon zdołał wygrać wybory, scenariusz mógłby okazać się korzystny dla francuskich obligacji. W naszej ocenie Fillon to jedyny kandydat, który rzeczywiście jest w stanie rozwiązać kluczowe problemy francuskiej gospodarki. Spośród trojga głównych kandydatów tylko jego uważamy za prawdziwego reformatora zapowiadającego zmniejszenie aparatu państwowego oraz walkę z długiem i deficytem.
 
Należy przy tym pamiętać, że zdecydowane zwycięstwo Le Pen w pierwszej turze wyborów nie musi oznaczać większych szans na triumf w drugiej turze. Z drugiej strony nawet jeżeli Le Pen nie zasiądzie w fotelu prezydenta Francji, nie sądzę, by oznaczało to koniec wpływów zarówno samej Le Pen, jak i zwolenników jej populistycznych poglądów.
 
David Zahn, CFA, FRM, Szef zespołu ds. europejskich instrumentów o stałym dochodzie w Franklin Templeton Fixed Income Group

TAGI:

David Zahnkomentarze zarządzającychrynek długu

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.


Pozostałe komentarze

7
gru
Empty-hex
Pękła linia trendu na emerging markets
4
gru
Empty-hex
Mocna poprawa w Indiach. Boom gospodarczy w Europie
30
lis
Empty-hex
Franklin Templeton: Mocne perspektywy wzrostu dla naszego regionu
29
lis
Empty-hex
Risk-on na długu. Inwestorzy znów kupują obligacje
28
lis
Empty-hex
Wskaźnik ryzyka bessy wg Goldman Sachs najwyżej od 2007 roku
23
lis
Empty-hex
Listopad na rynkach finansowych
21
lis
Empty-hex
Czy należy się bać podwyżek stóp procentowych w Polsce?
17
lis
Empty-hex
Ochłodzenie na GPW zachęca do wyjścia za granicę
Empty-hex

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę