Quercus TFI: Czego potrzeba do superhossy na rynkach wschodzących?
13.02.2017 | Zespół Analiz Online
W tym roku akcje na rynkach wschodzących zachowują się lepiej, niż na rozwiniętych. To zaledwie przedsmak zysków, jakie czekałyby na inwestorów w razie odwrócenia „supercyklu” na rynku dolara

- Na jesieni 2010 r. wskaźnik siły relatywnej emerging markets osiągnął cykliczny szczyt i od tego czasu aż do jesieni 2015 systematycznie opadał. W ostatnich kilkunastu miesiącach zaczął się odbijać, ale póki co tempo jest rozczarowujące – uważa Tomasz Hońdo, starszy analityk w Quercus TFI. I zadaje pytanie - co musiałoby się stać, by rynki wschodzące (a wraz z nimi nasz WIG20) weszły wreszcie w hossę z prawdziwego zdarzenia? Czego brakuje, by na dobre odwrócił się cykl na wykresie siły relatywnej?

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

Sprawdź wyniki funduszy akcji rynków wschodzących
 
Wbrew pozorom odpowiedź na te pytania jest prosta. Zdaniem Hońdo, wszystko sprowadza się do jednego czynnika, jakim jest kurs dolara amerykańskiego. Historycznie siła relatywna emerging markets była dość ściśle skorelowana z tzw. realnym efektywnym kursem USD (czyli kursem względem koszyka walut skorygowanym o inflację).
 
Rys. 1. Słabość rynków wschodzących w ostatnich pięciu latach to efekt siły dolara

Źródło: Qnews.pl na podst. Federal Reserve i BIS.
 
Jeszcze w grudniu kurs dolara w tym ujęciu pogłębiał wieloletnie dołki. - W tym kontekście można uznać, że akcje na rynkach wschodzących i tak trzymały się nieźle, bo mogło być dużo gorzej – zwraca uwagę Hońdo. Jego zdaniem, gdyby na dobre odwrócił się wreszcie cykl dolarowy – trwałe osłabianie się USD musiałoby według tej prostej prawidłowości wywołać prawdziwą hossę na emerging markets.
 
Jest tylko jedno „ale”. – Wykres sam w sobie nie sugeruje jeszcze, że cykl umacniania się dolara dobiegł końca – mówi Hońdo. Choć jest na poziomach sprzed siedmiu lat, ale do historycznego punktu kulminacyjnego siły dolara (rok 2002) brakuje jeszcze prawie 10%.
 
Co musiałoby się stać, by trwający od 2010 roku cykl na rynku dolara uległ odwróceniu?
W ostatnich latach amerykańska waluta zyskiwała na wartości za sprawą kombinacji czynników, takich jak relatywnie dobra koniunktura gospodarcza oraz ewolucja polityki Rezerwy Federalnej od QE w stronę podwyżek stóp procentowych. W efekcie rentowność amerykańskich obligacji jest dość wysoka w porównaniu z innymi krajami rozwiniętymi. To zachęca do napływów kapitału, co z kolei sprzyja umocnieniu USD. - Z tego by wynikało, że do osłabienia amerykańskiej waluty potrzebne byłoby zmniejszanie się różnicy w rentownościach. Sęk w tym, że nie wiadomo kiedy to miałoby nastąpić, bo przecież banki centralne Eurolandu i Japonii nie zamierzają szybko wycofać się z QE i skrajnie niskich stóp procentowych – mówi Hońdo.
 
Wielką niewiadomą pozostaje przy tym kierunek polityki administracji prezydenta Trumpa. Z jednej strony oskarża głównych partnerów handlowych o manipulacje walutowe (czyli w domyśle chciałby osłabienia dolara), ale z drugiej inne działania (jak podwyżki ceł czy zrywanie traktatów handlowych) prowadziłyby raczej do umocnienia USD. - Trzeba też pamiętać o problematycznej sytuacji w Chinach, największej gospodarce rozwijającej się. Odpływ kapitałów i topniejące rezerwy walutowe skłaniają do oczekiwania skokowej dewaluacji chińskiego juana, a to mogłoby przełożyć się na ogólną słabość walut rynków wschodzących względem dolara – przestrzega Hońdo.
 
Rys. 2. Wyceny akcji na rynkach wschodzących ciągle z ogromnym dyskontem

Źródło: Qnews.pl na podst. Thomson Reuters Datastream.
 
Reasumując, ostatnie zwyżki na rynkach wschodzących są zaledwie przedsmakiem zysków, jakie czekałyby na inwestorów w razie odwrócenia „supercyklu” na rynku dolara, który wydaje się najważniejszą siłą decydującą o losie emerging markets. Problem w tym, że ciągle wiele przemawia przeciwko takiemu scenariuszowi. 

TAGI:

Quercus TFIrynki wschodząceTomasz Hońdo

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę