Czy czeka nas inflacyjna złota hossa?
09.02.2017 | Zespół Analiz Online
Różnorodność czynników wpływających na notowania złota bywa źródłem rozbieżności prognoz i czasem prowadzi do dezorientacji. Dobrą wskazówką może być klasyczna zasada, mówiąca że posiadanie kruszcu skutecznie chroni kapitał przed inflacją

Zmiany cen złota wyjaśnia się na kilka sposobów, przywołując różne zależności i historyczne prawidłowości. Jedną z najbardziej popularnych i dobrze sprawdzonych, jest wzrost notowań kruszcu w reakcji na różnego rodzaju niepokoje i zagrożenia, najczęściej związane z wydarzeniami na scenie geopolitycznej oraz w obawie przed zawirowaniami na rynkach finansowych. Tego typu zjawiska z reguły mają jednak charakter incydentalny lub krótkotrwały, więc notowania najczęściej dość szybko powracają do „normy” i poddają się wpływom innych czynników. Najnowszy przykład to zwyżka cen złota w okresie poprzedzającym wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, gdy stawało się jasne, że ich wynik jest niepewny, a szanse Donalda Trumpa rosły. Również wzrosty widoczne w ostatnich tygodniach przypisuje się wzrostowi obaw, związanych z prowadzoną przez niego polityką.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 14 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.


W obu tych przypadkach do zwyżek notowań kruszcu mogło się przyczynić osłabienie dolara, czyli drugi, bardzo istotny czynnik wpływający na sytuację na rynkach surowcowych, a na rynek złota w szczególności. To oddziaływanie ma często charakter co najmniej średnioterminowy, co wiąże się długością czasu trwania na rynkach walutowych. Ale nie zawsze się sprawdza. Ograniczając się tylko do przykładów z najnowszej historii, 24% zniżka cen złota z 1380 do 1050 dolarów za uncję w okresie od marca 2014 do grudnia 2015 r., zbiegła się niemal idealnie z 20% wzrostem wartości indeksu dolara wobec głównych walut. Ale już trwający od grudnia 2015 r. do lipca 2016 r. silny, 30% rajd notowań złota, przebiegał bez przeszkód i dynamicznie, mimo że dolarowy indeks szedł w tym czasie w górę o 13%. Pierwsza faza zwyżki notowań złota przypadła na okres największych obaw o sytuację w Chinach i trwającej w pierwszych miesiącach ubiegłego roku związanej z tym paniki na rynkach finansowych, ostatnia zaś napędzana była narastającą niepewnością wynikającą ze zbliżającego się referendum w Wielkiej Brytanii i szokiem po ogłoszeniu jego wyników. Gdy wstrząs minął, drożejący nadal dolar bez trudu zepchnął ceny złota do poziomu 1130 dolarów.

W uzasadnianiu zmian na rynku złota nie można pominąć roli Fed. To właśnie ekspansywnej polityce pieniężnej zerowych stóp procentowych i ilościowemu luzowaniu, przypisuje się spektakularną hossę, zakończoną we wrześniu 2011 r. ustanowieniem historycznego rekordu cen kruszcu na poziomie 1920 dolarów za uncję. Perspektywa pierwszej od wielu lat podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych pod koniec 2015 r. i kolejnej, z grudnia 2016 r., potwierdziły wpływ polityki pieniężnej na notowania złota, powodując ich spadek o odpowiednio 11 i 13%.

Działania rezerwy federalnej są jednak ściśle związane z inflacją. Fed, podobnie jak inne główne banki centralne, ostatnie lata poświęcił usilnemu jej pobudzaniu. Z pomocą drożejącej ropy naftowej i innych surowców, tempo wzrostu cen w USA osiągnęło cel inflacyjny, a w wielu krajach zdecydowanie się do niego zbliżyło. Fed więc ma otwartą drogę do kontynuowania cyklu podwyżek stóp procentowych, a EBC sygnał do powolnego ograniczania skupu obligacji.

Prognozując sytuację na rynku złota mamy więc dylemat, czy notowania kruszcu będą zniżkować pod wpływem zacieśniania polityki pieniężnej, czy pójdą w górę, w ślad za rosnącą inflacją. Rozpoczęta w grudniu ubiegłego roku, czyli tuż po drugiej podwyżce stóp i zapowiedzi trzech kolejnych, fala wzrostu cen złota sugeruje, że przewagę zyskiwać może wariant inflacyjnej złotej hossy. Patrząc bowiem w długim horyzoncie, to właśnie zależność cen złota i inflacji wydaje się dominować nad innymi prawidłowościami. Jeśli więc obecny impuls inflacyjny okaże się trwały, notowania złota powinny kontynuować zwyżkę.

Roman Przasnyski

TAGI:

złoto

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę