RDM WM: Mocne rynki wschodzące
08.02.2017 | Zespół Analiz Online
Mimo  pierwszych kontrowersyjnych decyzji Donalda Trumpa, w styczniu inwestorzy nie przestali kupować akcji, a dzięki osłabieniu dolara najlepiej radziły sobie emerging markets

Turecki BIST100 zakończył miesiąc zyskiem na poziomie 10,44%, Bovespa zyskała 7,38%, Hang Seng 6,18%, WIG20 urósł o 5,59%, a indyjski Sensex o 3,87%. Na indeksie S&P500 inwestorzy zarobili 1,79%, a na niemieckim DAXie zaledwie 0,47%.  Całkiem niezły więc tzw. „efekt stycznia”.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 13 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

Zobacz jak radziły sobie fundusze w styczniu.
 
Najważniejszym wydarzeniem początku roku było zaprzysiężenie Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Niestety, obawy dotyczące sposobu prowadzenia polityki przez Republikanina się sprawdziły – prezydent USA w dalszym ciągu do komunikacji używa Twittera… Poza tym podpisał on już kilka dekretów, w tym ten najbardziej medialny – zarządzenie o wstrzymaniu przyjmowaniu uchodźców z Syrii na czas nieokreślony i uchodźców z innych krajów na 120 dni. Dokument zawierał  również 90 dniowy szlaban na wjazd do USA obywateli z państw wywołujących „szczególne zaniepokojenie”, czyli Syrii, Iranu Iraku czy Jemenu. Okazało się jednak, że zapisy te okazały się niezgodne z prawem, więc ich wykonanie zostało wstrzymane. Ponadto, sposób potraktowania prezydenta Meksyku i premiera Australii podczas rozmów telefonicznych, również „woła o pomstę do nieba”. Podsumowując wątek nowego prezydenta, jest bardzo prawdopodobne, że sposób jego działania szybko się nie zmieni, zwłaszcza, że nie ma on żadnego doświadczenia politycznego, na czym w dłuższej perspektywie rynki mogą ucierpieć.

W sferze makroekonomicznej zaś najważniejsze okazały się dane z rynku pracy. I mimo, że wzrost nowych etatów w sektorze prywatnym i pozarolniczym był dużo wyższy niż oczekiwano, to wzrosła jednak stopa partycypacji (m. in. z tego powodu wzrosło bezrobocie), a dynamika wzrostu wynagrodzeń była najniższa od sierpnia minionego roku. Publikacja przełożyła się na osłabienie amerykańskiej waluty, której wcześniej nie pomagali politycy nowej administracji, którzy kilkukrotnie stwierdzali, że dolar jest w tej chwili zbyt mocny. Czyżby w 2017 roku miałby się powtórzyć zeszłoroczny scenariusz? 

Sprawdź wyniki funduszy akcji amerykańskich
 
Na Starym Kontynencie opublikowano, kolejny miesiąc z rzędu, świetne dane o indeksach PMI. Tempo rozwoju sektora przemysłowego w strefie euro okazało się najszybsze od 6 lat, a nowe zamówienia, eksport i zatrudnienie znajdują się na wieloletnich maksimach. Co ważne, firmy z dużym dystansem podchodzą do perspektywy wymiany elit politycznych w Europie, optymistycznie oceniając kondycję gospodarczą i widoczną już presję inflacyjną. Markit wskazuje, że mamy do czynienia z „popytem wyprzedzającym podaż”, co sugeruje, że wzrost dynamiki inflacji nie ma wyłącznie charakteru bazowego. Jeżeli  zaś chodzi o sprawy okołorynkowe to włoski Trybunał Konstytucyjny uznał reformę Italicum za zgodną z konstytucją, z małym wyjątkiem. Oznacza to, że wg nowej ordynacji wyborczej zwycięska partia, z poparciem poniżej 40%, nie otrzyma w Izbie Deputowanych premii mandatów – otrzyma ją dopiero, gdy poparcie przekroczy 40%. Decyzja Trybunału oznacza, że z dużym prawdopodobieństwem jeszcze w pierwszej połowie 2017 roku na Półwyspie Apenińskim odbędą się przedterminowe wybory. Biorąc pod uwagę fakt coraz większej współpracy (póki co nieformalnej) Partii Demokratycznej z Forza Italia, są szanse na to, że we Włoszech zapanuje na kilka lat polityczny spokój, a Ruch 5 Gwiazd nie będzie w stanie „zrobić krzywdy” ani Włochom, ani też Unii Europejskiej,
 
Z rodzimej gospodarki, podobnie jak i z  tej europejskiej, napływają coraz lepsze dane makroekonomiczne. Opublikowano dobre dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej w grudniu, a także bardzo dobre dane o przeciętnym zatrudnieniu i wynagrodzeniu. Wisienką na torcie okazał się jednak odczyt indeksu PMI. Kompozyt przemysłowy znalazł się na 22-miesięcznym maksimum, a tempo wzrostu wielkości produkcji okazało się najwyższe od prawie 3 lat. Rosną zamówienia krajowe, a także zagraniczne i widoczna jest silna presja na wzrost cen. Markit oczekuje, że dane o produkcji przemysłowej w styczniu będą bardzo dobre, szacując jej wzrost o prawie 7% r/r.
 
Styczeń dla inwestorów obecnych na rynkach wschodzących okazał się bardzo dobry. Poza lokalnymi wydarzeniami, to osłabiający się dolar (w stosunku do euro stracił ponad 2,5%) korzystnie wpływał na wycenę koszyka aktywów emerging markets. W Indiach wyraźnie poprawiły się dane makroekonomiczne, a po spowolnieniu, wywołanym wycofaniem banknotów, Hindusi zaczynają już zapominać. Poza tym, premier zdecydował się zwiększyć fiskalne wydatki. W nowym budżecie wydatki na opiekę zdrowotną mają wzrosnąć o 23% do 7,2 mld dolarów, a fundusz infrastrukturalny ma zostać powiększony do 59 mld dolarów. Co więcej, perspektywa spadającej inflacji (w marcu ma osiągnąć 3,0% r/r) otwiera dalszą drogę bankowi centralnemu do cięcia kosztu pieniądza. W Brazylii, mimo bardzo słabego odczytu indeksu PMI i najwyższego w historii bezrobocia, urzędującemu prezydentowi udało się uzyskać poparcie dla reformy emerytalnej (to właściwie największe, fiskalne wyzwanie Temera). Oczekuje się, że zostanie przegłosowana jeszcze w pierwszej połowie roku. W Rosji po raz kolejny dane makro okazały się znakomite. Firmy zanotowały najwyższy wzrost produkcji od 2011 roku, a wartość portfela zamówień rosła w tempie najwyższym od ponad 10 lat! Rosjanie najprawdopodobniej liczą na zniesienie sankcji ze strony USA, chociaż póki co prezydent Stanów Zjednoczonych w tej kwestii wypowiada się dość wstrzemięźliwie. 
 
Rynek obligacji
Inwestorzy obecni na rynku długu nie mogli być zadowoleni z rozpoczęcia roku. Kontynuacja wzrostu dynamiki inflacji i coraz bardziej wyraźna presja inflacyjna przełożyła się na styczniowy wzrost rynkowych stóp procentowych w Europie. Na wartości traciły także obligacje amerykańskie, chociaż tutaj skala wyprzedaży była zdecydowanie mniejsza niż na Starym Kontynencie. Na rodzimym podwórku wyceny długu również spadały, chociaż po przekroczeniu poziomu rentowności 3,9% dla „10-latek”, wyceny stały się na tyle atrakcyjne, że pod koniec miesiąca pojawił się wyraźny popyt, który przełożył się na wzrost wycen. 

Sprawdź wyniki funduszy polskich papierów dłużnych
 
Odmienną sytuację można było zaobserwować na rynku obligacji krajów rozwijających się. Tam cykl koniunkturalny znajduje się w nieco innej fazie, bowiem obecnie w wielu gospodarkach wschodzących mamy do czynienia ze spadkiem dynamiki inflacji i obniżkami stóp procentowych. Ponadto w styczniu mogliśmy obserwować spadek wartości dolara, co naturalnie poprawiło atrakcyjność długu emerging markets. i w ten sposób na wartości zyskiwały obligacje rosyjskie, indyjskie, indonezyjskie, czy brazylijskie. Oczekujemy, że w ciągu najbliższych tygodni polaryzacja wycen długu rynków wschodzących i rozwiniętych może się utrzymać. 
 
Grzegorz Raupuk, Dyrektor Departamentu Zarządzania Portfelami
Szymon Juszczyk, Zarządzający portfelami
RDM Wealth Management S.A.

TAGI:

Grzegorz Raupukpodsumowanie miesiącaRDM Wealth ManagementSzymon Juszczyk

Popularne


zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę