Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Inwestorzy utopieni w ropie

13.01.2016 | Wojciech Kiermacz
Miniony rok na rynkach surowcowych był wyjątkowo trudny. Ceny najważniejszych paliw i metali notowały silne spadki. Inwestorzy musieli patrzeć dalej niż zwykle, aby wypracować dobry wynik. W ofercie krajowych TFI nie było produktu z tego segmentu, który mógł przynieść solidny zysk 

W zależności od surowca, powody spadków były różne. Komunikaty OPEC w sprawie wydobycia uderzały w ceny ropy, a afera spalinowa w Volkswagenie dała się we znaki platynie i palladowi. Przykłady można mnożyć dalej. Niemniej, wspólnym mianownikiem spadków był po pierwsze umacniający się dolar, w którym wyceniane są surowce. Działo się tak za sprawą poprawy kondycji amerykańskiej gospodarki i oczekiwanej podwyżki stóp procentowych. Po drugie, przez spowolnienie gospodarcze w Chinach, czyli największego „konsumenta” metali przemysłowych na świecie. 

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.


Oferta krajowych TFI skierowana do inwestorów chcących ulokować kapitał na rynku surowców jest skromna. Klient detaliczny może wybierać tylko z 10 funduszy, z których sześć inwestuje bardziej lub mniej bezpośrednio w złoto. Prawie wszystkie poniosły w minionym roku straty. Wyjątkiem był Open Finance Surowcowy FIZ (+0,4%). Na drugim biegunie znalazł się Skarbiec Rynków Surowcowych (Skarbiec FIO)(-28,5%). Które surowce spędzały sen z powiek inwestorów?

Ropa naftowa
Ten temat wzbudzał najwięcej emocji. Mnogość czynników, które wywierały presje na obniżkę jej notowań sprawił, że pod koniec roku cena spadła do poziomów z początku XXI wieku. Zaczęło się od kartelu OPEC. Już w 2014 r. komunikował, że nie zamierza ograniczać produkcji „czarnego złota”. A w roku kolejnym tylko to potwierdzał. Cel jest jasny – wyprzedzić konkurencję. Na przykładzie Rosji widać, że to się udaje. Sam Władimir Putin stwierdził ostatnio, w wywiadzie dla niemieckiej gazety Bild, że deficyt naftowo-gazowy urósł do bardzo niebezpiecznego poziomu. Mówi się, że spadek ceny ropy o -1 USD to potencjalny ubytek -2 mld dol. dla rosyjskiej gospodarki. Sytuacja robi się więc dla niej powoli podbramkowa.

Lepiej radzą sobie z kolei Stany Zjednoczone. Amerykanie nauczyli się ciąć koszty produkcji i ograniczyli ilość wiertni naftowych do najniższego od kilku lat poziomu. Ponadto, sami są współodpowiedzialni obecnej sytuacji. Spadek notowań ropy to również pochodna większego wydobycia gazów łupkowych przez największą gospodarkę świata. Zapasy rosną więc w kluczowych dla rynku surowców gospodarkach, co oczywiście wywiera ciągłą presję na spadek cen. Na domiar wszystkiego, do gry wchodzi Iran, który ograniczany do tej pory sankcjami wydobycia (za rozwijanie programu nuklearnego), zamierza po odbyciu kary, z przytupem wejść na rynek naftowy, zarzucając go prawie 4 mln baryłek dziennie. W najbliższym czasie nic nie wskazuje na to, że pojawi się presja na podwyżkę cen. Specjaliści od Goldman Sachs sądzą więc, że w przyszłym roku baryłka ropy Brent może kosztować nawet 20 dol.

Miedź
Surowiec ten ma szerokie zastosowanie w rozwijających się gospodarkach. Wykorzystuje się go np. przy produkcji przewodów, urządzeń elektrycznych, rur w instalacjach grzewczych, a w połączeniu z innymi metalami tworzy użyteczne stopy. Uniwersalność miedzi sprawia, że jest jednym z kluczowych surowców dla Chin – największego odbiorcy metali przemysłowych na świecie. To właśnie ten kraj odpowiedzialny jest za drastyczne spadki notowań miedzi w minionym roku.  W związku z tym, że dynamika wzrostu gospodarczego Państwa Środka jest coraz niższa (PKB: +10,6% w 2010 r. w porównaniu do niespełna +7,0% w 2015 r.), spada również zapotrzebowanie na surowce wykorzystywane w przemyśle. Tylko w minionym roku cena miedzi spadła z 6 400 USD za tonę (w maju ’15) do 4 700 USD (-26,4%).

Na domiar złego, początek nowego roku przyniósł kolejne złe wieści dla producentów. Zdecydowanie gorszy od spodziewanego odczyt wskaźnika PMI dla chińskiego przemysłu wywarł jeszcze większą presję na spadek cen surowca i teraz notuje on najgorsze wyniki od kwietnia 2009 r. Tak jak w przypadku ropy naftowej również i tu analitycy nie przewidują odbicia - z prognoz raportu przygotowanego przez BofA Merrill Lynch wynika, że pod koniec tego roku miedź może kosztować ok. 4 000 USD za tonę.

Sprawdź wyniki funduszy akcji chińskich

Coś na osłodę
Szybki przegląd przez notowania najważniejszych surowców pozwala wyciągnąć wniosek, że o zysk na tym rynku było ostatnio niezwykle trudno. Tylko w 2015 r. ceny złota spadły o jedną dziesiątą, aluminium o prawie -20%. Reszta metali wypadła równie źle. Dopiero na rynku surowców spożywczych można było szukać okazji do zarobku. Zwłaszcza cukier był i jest obecnie surowcem, któremu z większą uwagą przypatrują się inwestorzy. Jeszcze do końca trzeciego kwartału 2015 r. kontynuowane były spadki zapoczątkowane cztery lata temu, w związku z występującymi nadwyżkami światowej produkcji. Od października jednak mamy do czynienia z cichą hossą na tym rynku. Notowany na londyńskiej giełdzie towarowej indeks odzwierciedlający ceny tego surowca, wzrósł o blisko jedną czwartą.

Odpowiedzialnością należy obarczyć El Nino. Ta cykliczna anomalia pogodowa, powoduje zmiany klimatu na całym świecie, prowadząc do ograniczenia podaży wielu surowców spożywczych. Brazylia nękana była silnymi ulewami, które utrudniały zbiory trzciny cukrowej i obniżyły zawartość cukru w roślinie, a nadzwyczajne susze w Indiach i Tajlandii po prostu zniszczyły uprawy.

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


TAGI:

fundusze surowcowepodsumowanie 2015rynek surowcowysurowce rolne

zobacz także

↑ na górę