Fidelity: W Azji dużo dobrych okazji dla inwestorów długoterminowych

03.11.2015 | analizy.pl
pobierz plik: pdf
W ostatnich miesiącach azjatyckie rynki akcji charakteryzowały się dużą zmiennością. Czy inwestorzy w dalszym ciągu powinni brać pod uwagę wschodzące rynki Azji?

Teera Chanpongsang, zarządzający Fidelity Emerging Asia FundUważam, że inwestorzy obecnie skupiają się na kilku czynnikach. Od dawna zauważamy obawy o spadek tempa wzrostu PKB w Chinach. Tamtejszy rynek korzystał z wysokiego poziomu zakupów akcji finansowanych z kredytów u maklerów (margin financing), czyli mechanizmu, którego nie dało się utrzymać w dłuższej perspektywie. Próby ograniczenia tego procederu i zawieszenie notowań niektórych spółek negatywnie wpłynęły na nastroje inwestorów. Istotny negatywny wpływ miały także spekulacje o tym, kiedy Fed rozpocznie podnoszenie kosztów finansowania po długim okresie niemal zerowych stóp.
Jestem zdania, że wszystkie te obawy znajdują już odzwierciedlenie w obecnych atrakcyjnych wycenach. Inwestorzy długofalowi nie mogą zapominać o strukturalnych przemianach na rynkach tego regionu. Azja charakteryzuje się korzystną demografią, strukturalnymi okazjami rozwojowymi, jak na przykład rosnącą klasą średnią i ludnością w wieku roboczym, oraz niskim poziomem penetracji produktów konsumenckich i niewielkimi wydatkami na infrastrukturę. Czynniki te będą się przekładały na wzrost zysków spółek, a co za tym idzie, także na hossę na rynkach akcji. Efekt ten jest udowodniony. W ciągu ostatniej dekady rynki azjatyckie wypracowały całkowite stopy zwrotu powyżej stóp osiąganych w świecie rozwiniętym (wg stanu na dzień 30 września 2015 r.). Co więcej, inwestorzy zwracający uwagę na wyceny, w tym i ja, zdają sobie sprawę z tego, że azjatyckie rynki akcji znajdują się przy dolnej granicy zakresu wycen, zarówno pod względem prognozowanego wskaźnika cena do zysku, jak i historycznego wskaźnika cena do wartości księgowej, ale też wiedzą, że każdy rynki azjatyckie różni się wycenami i każdy z nich stwarza indywidualne okazje. 

Biorąc pod uwagę różnorodność spółek i obecne wyceny, rynki Azji Wschodzącej to dobre miejsce dla stock pickerów, szczególnie jeśli – tak jak ja w ramach FF Emerging Asia Fund – szukają prawdziwych rynków wschodzących. W szeregu sektorów i gospodarek widoczne są już istotne zmiany. Warto na przykład zauważyć znaczący wpływ biznesu e-commerce czy modeli offline to online (O2O) na tradycyjnych detalistów na kilku rynkach, jak również niedawno zawarte partnerstwo transpacyficzne (TPP). Inwestorzy muszą rozumieć dynamiczną naturę tych zmian i być w stanie zidentyfikować długoterminowych zwycięzców.

- Jak oceniasz sytuację w regionie? Mowa tu szczególnie o Chinach i Indiach.
Zacznę od Chin, gdzie sporym rozczarowaniem było zawieszenie notowań wielu spółek. W sierpniu 2015 roku obawy inwestorów skupiały się wokół deprecjacji waluty. Spadek wartości RMB o 2,5% powinien jednak być postrzegany z odpowiedniej perspektywy. Nasze analizy wykazują, że inne wiodące waluty, takie jak jen, euro czy funt brytyjski, bardziej potaniały względem dolara, a RMB zachowywał się raczej stabilnie. Chiny pracują nad wprowadzeniem rachunków kapitałowych i internacjonalizacją RMB.

Uważam, że rząd Chin będzie w dalszym ciągu wspierał aktywność gospodarczą. Przy niskiej inflacji chiński bank centralny może jeszcze obniżyć stopy procentowe i stopę rezerw obowiązkowych celem stymulacji wzrostu gospodarczego. Jeszcze ważniejsze jest podejście chińskich decydentów do reform w długim terminie. 

Pomimo ostrej wyprzedaży na rynku akcji klasy A w dalszym ciągu możliwe jest znalezienie wysokiej jakości spółek w dłuższej perspektywie. Wyprzedaż dotyczyła przede wszystkim segmentu małych i średnich spółek na rynku akcji klasy A, gdzie wyceny osiągnęły maksimum. Wysokiej jakości przedsiębiorstwa nadal się pojawiają, szczególnie w sektorze konsumenckim, energetyce, IT i usługach finansowych.

W przypadku Indii mamy do czynienia z dużymi zmianami strukturalnymi i okazjami rozwojowymi. Także tutaj rząd ma silny mandat do przeprowadzania reform. Zachęca on rządy stanowe do zwiększania konkurencyjności i przyciągania inwestycji. Coraz częściej dostaję zaproszenia z konsulatu Indii w Hongkongu na spotkania z ministrami stanowymi, którzy chcą przyciągnąć inwestorów z Hongkongu i Chin. „Make in India” to pięcioletni plan, który ma szansę na dokonanie transformacji modelu produkcyjnego i wywarcie pozytywnego wpływu na zatrudnienie i konsumpcję. Inwestorzy muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ te zmiany zajmą trochę czasu. Rząd indyjski zatrudnia profesjonalnych bankierów do prowadzenia banków stanowych, co stanowi krok w kierunku konsolidacji tych instytucji. Fundusz utrzymuje przeważoną pozycję w Indiach, m.in. poprzez inwestycje w HDFC Bank, Maruti Suzuki, Sun Pharmaceutical Industries oraz Housing and Development Finance Corporation (HDFC).

W regionie ASEAN mamy do czynienia z cyklicznym spowolnieniem na niektórych rynkach, takich jak Malezja czy Indonezja, napędzanym spadającymi cenami surowców. Filipiny i Tajlandia to z kolei rynki wyceniane z premią.

Także w regionie ASEAN istotny jest dobór akcji. W przypadku Filipin mamy pozycję na akcjach GT Capital Holdings, spółki, która korzysta na silnej gospodarce wewnętrznej oraz mocnym wzroście sprzedaży Toyoty na Filipinach. W przyszłości GT może zostać partnerem produkcyjnym Toyoty na Filipinach. Inną ciekawą inwestycją jest spółka Airports of Thailand. To monopolista, jeśli chodzi o transport lotniczy do Tajlandii przez Bangkok, Phuket, Chiang Mai i dwa inne miasta. Spółka dobrze kontroluje koszty i planuje ekspansję lotniska w Bangkoku, aby wspierać długoterminowy wzrost liczby pasażerów w odpowiedzi na coraz mocniejszą pozycję Tajlandii w turystyce.

Szukam okazji w Indonezji, gdzie wyceny stały się bardziej atrakcyjne. Rynek ten charakteryzuje się strukturalnie silną demografią, z dużą liczbą młodych ludzi i rosnącą liczbą ludności w wieku produkcyjnym. Możliwe są dalsze inwestycje w infrastrukturę oraz w przyciąganie inwestorów zagranicznych. Okazji inwestycyjnych szukam również na rynkach ościennych, takich jak Wietnam, gdzie aktualnie problemem jest płynność, ale rząd pracuje nad otwarciem rynku dla inwestorów zagranicznych. Fundusz ma niewielką pozycje na akcjach Vietnam Dairy Products.  

W załączeniu pełny materiał, w którym znajdują się także szersze informacje o funduszu FF Emerging Asia Fund.

TAGI:

AzjaFidelityfundusze akcji azjatyckich

zobacz także

↑ na górę