Allianz Aktywnej Alokacji - duża odporność na giełdowe wstrząsy

01.06.2015 | Marcin Różowski, Ewa Bartosiak

Data analizy: 01 czerwca 2015 r.

Fundusz: Allianz Aktywnej Alokacji (Allianz FIO)

Segment: mieszane polskie

Grupa: aktywnej alokacji

Rating: Rating dla funduszu Allianz Aktywnej Alokacji (Allianz FIO) - 3 gwiazdki
Minione 2 lata upłynęły dla Allianz Aktywnej Alokacji pod znakiem swoistej rekonstrukcji. We wrześniu 2012 r. na krótko funkcję zarządzającego objął Leszek Milczarek, a w końcówce 2013 r. ster przejął Piotr Zagała, wspierany obecnie dodatkowo przez Michała Karewicza. Z powodu zmian na stanowisku kierującego funduszem, dopiero wyniki zeszłego i bieżącego roku można przypisywać obecnym zarządzającym. Wiele elementów strategii zostało jednak zachowanych, a wśród nich charakterystyczne dla tego funduszu, kontrariańskie podejście do inwestowania. Oznacza ono pozytywne nastawienie do akcji wtedy, gdy spółki na warszawskiej GPW wyceniane są nisko, a ograniczanie zaangażowania na rynku „drogim”, kiedy portfele akcyjne rywali coraz wyraźniej „pęcznieją”. Taka strategia może dobrze sprawdzać się podczas korekt na giełdowym parkiecie, czego szczególnym dowodem był rok 2011 z czołową pozycją funduszu wśród konkurencji. „Świeżym” przykładem jest też miniony rok, w którym koniunktura wyraźnie nie sprzyjała najmniejszym spółkom (po okresie dynamicznej hossy), ale była też mało korzystna dla największych firm. Pomimo rozczarowania, jakim dla wielu klientów konkurencyjnych funduszy mogło być odwrócenie dobrej passy zwłaszcza w tym pierwszym segmencie, negatywne nastawienie do rynku akcji w Allianz Aktywnej Alokacji okazało się słuszne. Przeważający udział części dłużnej pozwolił na jeden z lepszych wyników. Taka forma „poduszki bezpieczeństwa” jest jednak dość trwałą cechą produktu, przez co możliwości partycypowania w hossie również jak dotąd nie były w pełni wykorzystywane. W kontraście do tempa tegorocznych wzrostów giełdowych indeksów, obecni zarządzający także powściągliwie podchodzą do zwiększania alokacji w papiery udziałowe ponad poziom neutralny (40%), nie wykluczając korekty na warszawskim parkiecie. W ostatnich miesiącach działa to na niekorzyść funduszu, który do końca kwietnia traci -0,6 pkt proc. względem średniej dla grupy. Rozpatrując jednak rezultaty w dłuższym horyzoncie (od początku 2014 r.), to samo zestawienie wypada na korzyść produktu (+2,3 pkt proc. w stosunku do średniej). Z jednej strony zatem rozwiązanie lepiej chroni kapitał podczas giełdowych turbulencji. Jednak w trakcie wzrostowego trendu na GPW (zwłaszcza w długim terminie) inwestor musi liczyć się z faktem, że dorównanie alternatywnym produktom z grupy może być bardzo utrudnione – zarówno ze względu na kontrariańskie podejście, jak i relatywnie nisko ustalony, standardowy poziom zaangażowania w akcje. Stabilność osiąganych wyników to jednak jedno z głównych zadań postawionych przed zarządzającymi (co wyraża się m.in. w benchmarku w postaci stawki WIBID 12M), a więc z tej perspektywy od czasu objęcia sprawowanej funkcji wywiązują się oni z niego pozytywnie. Potwierdza to też bardzo niska na tle rywali zmienność wartości jednostki (mierzona odchyleniem standardowym).
 
W kontekście budowy portfela Allianz Aktywnej Alokacji, ważną rolę odgrywają kontrakty terminowe na WIG20. Pozwalają one na szybkie zmiany alokacji na rynku akcji (choć na bazie ostatnich sprawozdań wykorzystywane w ograniczonym zakresie), jak i zaangażowania w poszczególne segmenty rynku (zauważalne już w istotnej skali). Z racji faktu, iż inwestycja w kontrakty futures wymaga tylko częściowego pokrycia całkowitej ekspozycji (tj. przez depozyt zabezpieczający), „zaoszczędzone” środki mogą być lokowane w średnie i małe spółki, wśród których zarządzający obecnie poszukują potencjału wzrostu. Trafne zakłady w tym kontekście to jedna z przyczyn, dla której mimo bardzo niskiej na tle konkurentów ekspozycji na warszawski parkiet, wynik w pierwszych 4 miesiącach był bliski średniej w grupie. Biorąc pod uwagę ostatnie spadki na rynku obligacji skarbowych, za celne można uznać też utrzymywanie duration portfela dłużnego na prawie zerowym poziomie. Podobnie należy oceniać skupienie dużej jego części na obligacjach korporacyjnych denominowanych w EUR i USD (co łączy się z dodatkowym zyskiem z tytułu punktów swapowych dzięki zabezpieczeniu ryzyka walutowego). Ogółem naszym zdaniem wymienione elementy składają się na obraz umiejętnie zarządzanego produktu w ramach przyjętej strategii opartej o priorytet bezpieczeństwa. Widoczny w ostatnich dwóch latach wzrost liczby walorów w portfelu akcyjnym i spadek active shares (wskaźnika mierzącego rozbieżność między składem indeksu WIG a portfela funduszu) dodatkowo minimalizuje też ryzyko specyficzne pojedynczych walorów (choć zmniejsza także zyskowność udanych zakładów z rynkiem). Inwestujący w Allianz Aktywnej Alokacji powinni mieć wciąż świadomość, że w spadkowych miesiącach produkt może tracić mniej niż konkurenci, ale w bardziej korzystnych dla akcji okresach nie będzie w stanie im dorównać przy założeniu utrzymania tak niskiej jak dotąd alokacji w papiery udziałowe. Historia wyników obecnych zarządzających w naszej opinii przemawia za podniesieniem poprzedniej oceny do 3 gwiazdek, jednak jest ona jeszcze na tyle krótka, że notę tę należy traktować z pewną dozą ostrożności.

Ewa Przygodzka, Marcin Różowski
Analizy Online

TAGI:

fundusze aktywnej alokacjiMichał KarewiczPiotr Zagałaratingi i analizy funduszy

Popularne

przeczytaj inne analizy i raporty

↑ na górę