UniStabilny Wzrost - z powrotem wśród liderów

02.02.2015 | Marcin Różowski, Ewa Bartosiak

Data analizy: 30 stycznia 2015 r.

Fundusz: UniStabilny Wzrost (UniFundusze FIO)

Segment: mieszane polskie

Grupa: stabilnego wzrostu

Rating: Rating dla funduszu UniStabilny Wzrost (UniFundusze FIO) - 4 gwiazdki
UniStabilny Wzrost to fundusz, który w 2014 r. przerwał passę słabszych wyników w ostatnich dwóch latach. Tym samym powrócił do utożsamianych z nim wcześniej wysokich pozycji wśród konkurencyjnych rozwiązań, plasując się w ubiegłym roku na wysokim, piątym miejscu pomiędzy 31 rywalami. Minione 12 miesięcy to także czas objęcia zarządzania funduszem przez Roberta Burdacha oraz kontynuowania przez niego rozpoczętych już w 2013 roku modyfikacji portfela akcyjnego. To właśnie głównie tym zmianom fundusz zawdzięcza poprawę zeszłorocznych rezultatów. Przede wszystkim złożyło się na nią odejście od koncepcji bazującej na indeksie WIG20 oraz niewielkiej ilości spółek w portfelu. Od 2012 r. udział akcji ze wspomnianego indeksu obniżył się o ok. 20 pkt proc. i wyniósł 62,5% w połowie 2014 r. W kontekście trwających ostatnie dwa lata giełdowych spadków w gronie największych polskich emitentów, posunięcie to należy oceniać jako adekwatną reakcję. Kolejnym krokiem, który korzystnie wpłynął na zyskowność portfela akcyjnego, było zwiększenie zaangażowania w średnie i małe spółki, przy czym istotna była także trafna selekcja w tym obszarze. Docenić należy dobór zyskownych instrumentów do portfela, takich jak np. Monnari, czy debiutujący w 2014 r. Livechat. Udana selekcja miała tym bardziej istotne przełożenie na wynik z uwagi na wzrost udziału części akcyjnej w aktywach. W czerwcu 2014 r. przekroczył on 33% i był jednym z najwyższych w historii funduszu, jak również znacząco przewyższał średnią w grupie alokację w akcje, bliską 28%.

Znaczącą  rolę w znalezieniu się funduszu w pierwszej piątce rynkowych konkurentów odegrało także zaangażowanie w zagraniczne instrumenty. Ich udział w portfelu akcyjnym sięgać ma ok. 10-12%, choć nie jest to jego górna granica. Co istotne, TFI ogranicza dopuszczalne kierunki inwestycyjne do kilku wybranych krajów (m.in. Węgry, Turcja, Austria), w ramach których odbywa się selekcja instrumentów. Takie rozwiązanie niewątpliwie sprzyja budowaniu specjalistycznych kompetencji dotyczących konkretnych rynków zagranicznych. Z drugiej jednak strony, ogranicza to możliwość wykorzystania potencjału wzrostowego pozostałych regionów. Szczególnie ważne może okazać się to w przypadku końca hossy na rynku tureckim, wokół którego skoncentrowana jest obecnie część zagraniczna portfela. O ile w połowie minionego roku miała ona istotne znaczenie z punktu widzenia stóp zwrotu osiąganych na akcjach, o tyle w części dłużnej dodatkowych źródeł zysku poszukiwano głównie w euroobligacjach. Stałe oprocentowanie oraz dodatkowe punkty bazowe uzyskiwane z zabezpieczenia walutowego tych instrumentów wpływają na ich atrakcyjną rentowność. Obecność euroobligacji w portfelu to zatem krok w poszukiwaniu wyższych stóp zwrotu dla inwestorów, który może częściowo rekompensować konserwatywną politykę ryzyka stopy procentowej z duration oscylującym wokół 1,5-2,5 roku. Podsumowując, choć 2 lata gorszych rezultatów negatywnie rzutują na obraz UniStabilny Wzrost jako produktu istotnie wyróżniającego się na tle konkurencyjnych rozwiązań, miniony rok pozwolił na zniwelowanie dystansu do nich. W naszej opinii nie jest to jednak jeszcze wystarczające do przywrócenia funduszowi najlepszego ratingu. Dlatego właśnie utrzymujemy go na poziomie 4 gwiazdek.

Ewa Przygodzka, Marcin Różowski
Analizy Online

TAGI:

Marek Warmuzratingi i analizy funduszyRobert Burdach Union Investment TFI

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Popularne

przeczytaj inne analizy i raporty

↑ na górę