Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Rating dla Open Finance Obligacji - bez fajerwerków na drugą rocznicę

18.08.2014 | Marcin Różowski

Data analizy: 18 sierpnia 2014 r.

Fundusz: Open Finance Obligacji (Open Finance FIO) (w likwidacji)

Segment: dłużne PLN

Grupa: uniwersalne

Rating: Rating dla funduszu Open Finance Obligacji (Open Finance FIO) (w likwidacji) - 3 gwiazdki
W ofercie jednego z młodszych TFI na polskim rynku nie mogło zabraknąć klasycznego funduszu dłużnego. Open Finance Obligacji to produkt skierowany do tych inwestorów, którzy poszukują sposobu na to, by partycypować we wzrostach na polskim rynku obligacji. Jego formuła jest bardzo „czysta”, praktycznie nie ma czasem uznawanych za niezbędne dodatków, takich jak dźwignia finansowa, instrumenty pochodne czy papiery zagraniczne. Recepta na wynik jest w zamierzeniu bardzo prosta. Pierwszorzędną rolę odgrywa odpowiednie pozycjonowanie części skarbowej portfela (udział co najmniej 70%) i zarabianie na zmianach cen obligacji. W przypadku słabszej koniunktury dodatkowej rentowności ma dostarczyć część korporacyjna (do 30% portfela). Taka konstrukcja produktu jest w Polsce bardzo popularna i jak pokazuje praktyka, cieszy się zaufaniem klientów. Ważne jest jednak wykonanie, a z tym w przypadku Open Finance Obligacji bywało dotychczas dość różnie. Chociaż w 2013 roku na generalnie spadkowym rynku udało się osiągnąć bardzo dobry rezultat, to już w kolejnym, dobrym dla obligacji, ta sztuka  się nie udaje – od początku roku fundusz traci już -2,2 pkt proc. do średniej rynkowej. To spore zaskoczenie in minus, ponieważ tego typu produkt nie może przegapiać silnej hossy, z jaką mieliśmy do tej pory do czynienia. Gorsza passa wynikła z ostrożnego nastawienia TFI do rynku, które nie ulegało zmianie wraz z poprawą sytuacji na rynku. Naturalnie post factum łatwo oceniać to jako błąd, ale problem należy postrzegać raczej w ramach niskiej elastyczności, a nie błędnej prognozy rynkowej. Ostatecznie wyników nie dał rady wspomóc portfel korporacyjny, pomimo premii rzędu ponad 200pb ponad WIBOR. Częściowo wynika to z kłopotów z obligacjami WZRT Energia, które TFI przeszacowało do zera, co spowodowało stratę ok. -0,7 pkt proc. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że ryzyko kredytowe jest wyższe niż u wielu konkurentów. Jest tak, ponieważ Open Finance Obligacji w mniejszym stopniu bazuje na obligacjach bankowych. Jednak większość emitentów w portfelu ma na tyle ugruntowana pozycję, że trudno wskazywać to jako wadę. Tą z kolei są wysokie koszty – zarówno opłata manipulacyjna jak i za zarządzanie należą do najwyższych w grupie. Zgodnie z naszą metodologią wśród rozwiązań dłużnych uniwersalnych ten jest drugim najdroższym. To pogarsza i tak co najwyżej przeciętny jak dotychczas obraz. Słaby wynik w hossie, wysokie koszty i problemy z ryzykiem kredytowym powodują, że funduszowi realnie bliżej obecnie do oceny na poziomie dwóch gwiazdek. Jednak zdecydowaliśmy się przyznać trzy. Wynika to z tego, że produkt ma krótką historię i na razie możemy mieć do czynienia z jednostkową (choć dość długą, bo kilkumiesięczną) słabością, a nie trwałą tendencją, która skazywałaby produkt na stałe miejsce w trzecim lub czwartym kwartylu.

TAGI:

fundusze dłużneOpen Finance TFIratingi i analizy funduszy

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Popularne

przeczytaj inne analizy i raporty

↑ na górę