Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!
Najlepsze rynki w świecie po pandemii
20.04.2020 | Wojciech Kiermacz
W nowej, powirusowej normalności świat skonsoliduje się wokół największych, najbardziej innowacyjnych firm, ale także Chin i krajów najbardziej rozwiniętych

Po drastycznych spadkach w połowie marca, przyszła kolej na niemal równie szybkie odbicie. Choć większość głównych indeksów giełdowych wciąż jest kilkanaście procent niżej, licząc od początku roku, ale np. amerykański Nasdaq już jest na plusie. Rosną również akcje dobrych spółek z sektorów odpornych lub nawet korzystających na pandemii COVID-19 – spółki gamingowe, e-commerce, ale i sektor medyczny czy spożywczy. Niewątpliwie duża zasługa w szybkim powrocie do wzrostów leży po stronie rządów i banków centralnych. Wpompowywane biliony dolarów i euro do gospodarczego krwioobiegu sprawiły, że odżyły nadzieje na uratowanie przed bankructwem wielu firm i co za tym idzie miejsc pracy.

Czytaj również: Co dalej z gospodarką po pandemii

Popatrzmy jednak dalej. Które rynki i branże mogą radzić sobie najlepiej w nowej rzeczywistości? Pierwszym naturalnym kandydatem są „konie pociągowe” poprzedniej hossy, czyli spółki technologiczne. Cytując Nassima Taleba, wiele z nich jest „antykrucha” – im służą wstrząsy, potrafią je wykorzystać i przyspieszyć tempo zmian, na czele których i tak dotychczas stały. Nie jest dużym ryzykiem stwierdzenie, że praca zdalna na dłużej zagości tam, gdzie jest to możliwe. Wzrośnie więc zapotrzebowanie na usługi oparte na technologii chmury. Niezagrożony jest też trend automatyzacji pracy i rozwój technologii sztucznej inteligencji. Pomimo, że jesteśmy po latach solidnych wzrostów na tych spółkach, sama technologia będzie udoskonalana i w niedalekiej przyszłości na porządku dziennym będą autonomiczne samochody, chmura w każdej korporacji i zakupy online wykorzystujące technologię rozszerzonej rzeczywistości. Rozwój tych usług powinien przełożyć się na zyski spółek technologicznych.

Chiny

Beneficjentem obecnej sytuacji być może będą Chiny. To jednak ostrożna prognoza, bo argumenty „za” równoważone są tymi „przeciw”. Za Chinami przemawia fakt, że oni wirusa już trzymają w ryzach – zorganizowane społeczeństwo i centralnie sterowana gospodarka akurat w takich przypadkach gra na ich korzyść. Po drugie demografia, 1,4 mld zł ludności, w tym największa klasa średnia świata, to olbrzymi potencjał do wykorzystania. Po trzecie globalna ekspansja – Chiny inwestują miliardy dolarów w całym świecie. Zaznaczają swoją obecność, kierując wydobyciem kobaltu i miedzi w Kongo, pomagając pogrążonej w kryzysie Wenezueli i mając zaplecze surowcowe w Australii. Po czwarte innowacyjność – częściowo dzięki wpuszczaniu zagranicznych korporacji i kradzieży ich własności intelektualnej, ale i dzięki utalentowanemu społeczeństwu, zmniejszyli technologiczny dystans do najbardziej innowacyjnych krajów świata. Z drugiej jednak strony  istnieje ryzyko, że zagraniczne koncerny przebudują swoje łańcuchy dostaw i przeniosą je bliżej siebie (co na marginesie może sprzyjać Polsce), zmniejszając tym samym znaczenie Chin. Niepewny jest również wynik wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.

Obligacje korporacyjne

W średnim terminie warto przyjrzeć się zachodnim rynkom obligacji korporacyjnych. Olbrzymi zastrzyk gotówki, który zapewniły banki centralne (Fed, EBC), nie pozostaną bez wpływu na obligacje o ratingu inwestycyjnym, ale i high yield, zwłaszcza że te mają za sobą olbrzymią przecenę.

Złoto

Można je kochać lub nienawidzić – nie wypłaca dywidendy, nie jest tak bezpieczną przystanią jak amerykańskie obligacje skarbowe czy dolar, ale w obliczu wojny handlowej, polaryzacji politycznej na świecie i pandemii, a do tego maksymalnie ekspansywnej polityki fiskalnej i monetarnej, inwestorzy patrzą w kierunku złota. Jego cena na rynku kontraktów terminowych od dołka w maju ubiegłego roku wzrosła o jedną trzecią, wracając na ścieżkę wzrostu po solidnym, ale chwilowym załamaniu w marcu.

Kto przegra na koronawirusie

Żeby odpowiedzieć na pytanie, które rynki będą najlepsze w „nowej normalności”, trzeba również zastanowić się, które ucierpią najbardziej. W znacznie gorszej pozycji są kraje z biednych regionów świata. Budżet państw Afryki czy Ameryki Południowej nie jest przygotowany na nagły wzrost wydatków na służbę zdrowia, żeby ratować życie, i transferów społecznych, żeby ratować przychody gospodarstw domowych i miejsca pracy. Trudno wyobrazić sobie, że ubodzy i średnio zamożni mieszkańcy Brazylii, Peru, Ekwadoru czy Boliwii przestaną pracować i zamkną się na kwarantannie, pobierając sowite zasiłki. Zwłaszcza, że pośrednim skutkiem pandemii jest spadek cen surowców, na których wydobyciu i eksporcie te gospodarki się opierają. Trudno sobie wyobrazić, że ulice w ogromnych miastach Indii całkowicie opustoszeją, żeby walczyć z koronawirusem, a rząd wesprze młodych, wykształconych pracowników, skoro ci nawet w czasach prosperity masowo emigrowali za lepszym życiem do państw rozwiniętych. To w takich krajach najbliższa przyszłość rysuje się w ponurych barwach.

Globalna konsolidacja

Pandemia COVID-19 może być katalizatorem wielu wcześniej obserwowanych zmian – digitalizacji społeczeństwa, odwrócenia procesu globalizacji czy wreszcie konsolidacji rynków. Bo najwięksi producenci ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych jak ExxonMobil czy Chevron wcale nie są załamani niskimi cenami czarnego złota, czekając na to, gdy będą mogli okazyjnie przejmować osłabionych kryzysem konkurentów. Giganci technologiczni – Amazon, Alphabet (Google) czy Microsoft – mogą wykorzystać sytuację, żeby jeszcze bardziej odskoczyć reszcie pod względem innowacyjności, marży i zysków. Z kolei kraje rozwinięte z solidną służbą zdrowia i zdrowymi finansami, jak Niemcy czy Korea Południowa, zyskają względem tych krajów, które były zupełnie nieprzygotowane na pandemię. A znacznie lepiej przygotowane na kryzys duże globalne instytucje finansowe wyjdą z kryzysu jeszcze mocniejsze kosztem tych, które dotychczas nie miały pomysłu na dalszy rozwój.


Reklama

Partnerem Tematu Tygodnia jest internetowa platforma inwestycyjna KupFundusz.pl, na której dostępnych jest 195 funduszy z 12 TFI.

Zarejestrowani użytkownicy mogą kupić, sprzedać lub zamieniać fundusze w ramach oferty bez opłat dystrybucyjnych.
 
Załóż konto: kupfundusz.pl/rejestracja

Kupfundusz.pl
Inwestowanie wiąże się z ryzykiem a fundusze nie gwarantują osiągnięcia określonych wyników finansowych, ani nie gwarantują osiągnięcia jakichkolwiek wyników w przyszłości. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnej KupFundusz SA rekomenduje także zapoznanie się z informacjami zawartymi bezpośrednio w prospektach informacyjnych instytucji finansowych, w szczególności w zakresie czynników ryzyka i opłat manipulacyjnych.

TAGI:

Chinykoronawirusobligacje korporacyjneSektor technologicznyzłoto

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Zobacz także:

Popularne

zobacz także

↑ na górę