Jak wybuchł największy kryzys finansowy naszych czasów
10.09.2018 | Wojciech Kiermacz
Byli pracownicy banku inwestycyjnego Lehman Brothers urządzają olbrzymie przyjęcie, donosi Financial News. Szczegóły tego wydarzenia, łącznie z miejscem, trzymane są w ścisłej tajemnicy. Wiadomo jedynie, że zaproszono setki osób, a zabawa odbędzie się około 15 września – w dziesiątą rocznicę spektakularnego upadku banku. Pytanie czy jest co świętować, bo wtedy, we wrześniu 2008 r., nikomu nie było do śmiechu

Kryzys z 2008 roku nie wziął się znikąd. Tak naprawdę to ostatni akord, zwieńczenie procesu wieloletniej deregulacji, która w połączeniu z rozwojem technologicznym pomogła branży finansowej urosnąć do niebotycznych rozmiarów. Na początku lat 50. ubiegłego wieku odpowiadała za 2,8% amerykańskiego PKB (ok 64 mld dolarów), podczas gdy w rekordowym 2006 roku było to już 8,3%, czyli około 1,15 bilionów dolarów.

Tempa wzrostu nadało jej pojawienie się na początku lat 90. instrumentów pochodnych. Ich pierwotne założenie było szczytne – zwiększać bezpieczeństwo inwestycji poprzez zabezpieczenie się przed ryzykiem wystąpienia jakiegoś wydarzenia – np. spadku czy wzrostu notowań walut. Tyle tylko, że bankierzy z Wall Street całkowicie wypaczyli pierwotną ideę i zaczęli wykorzystywać je do spekulacji na wielką skalę. Zakładano się o wszystko o wzrosty, spadki, a nawet pogodę – w oderwaniu od idei rozsądnego zabezpieczenia się przed ryzykiem. Robili to praktycznie bez żadnej kontroli, bo na przełomie wieków amerykański rynek instrumentów pochodnych był nieregulowany, o co bardzo dobrze dbali lobbyści ze świata finansjery z Alanem Greenspanem (byłym wieloletnim szefem Fed) i Larrym Summersem (ówczesnym sekretarzem stanu) na czele.

Po roku 2000 popularność instrumentów pochodnych wzrosła jeszcze bardziej, a branża finansowa była tak silna jak nigdy przedtem, konsolidując się wokół kilkunastu najważniejszych podmiotów wymienionych poniżej.

Banki inwestycyjne Koncerny finansowe Towarzystwa ubezpieczeniowe Agencje ratingowe
Goldman Sachs
Lehman Brothers
Morgan Stanley
Merrill Lynch
Bear Stearns
Citigroup
JP Morgan
AIG
MBIA
AMBAC
Moody’s
Standard & Poor’s
Fitch
 Za: Inside Job – film dokumentalny

Powiązanie ich między sobą, jak to zgrabnie ujęto w filmie dokumentalnym „Inside Job”, stworzyło sekurytyzacyjny łańcuch pokarmowy. System łączył setki milionów dolarów w kredytach hipotecznych i innych z inwestorami z całego świata. Pożyczkodawca nie musiał się martwić, że młode małżeństwo zaciągające kredyt na zakupu domu go nie spłaci, bo sprzedawał ten kredyt do banków inwestycyjnych. Te pakowały go razem z tysiącami innych do instrumentu strukturyzowanego nazwanego CDO – z ang. collateralized debt obligation. Instrument ten był sprzedawany inwestorom na całym świecie. Zyski były olbrzymie, toteż banki inwestycyjne same zaciągały kredyty na zakup kolejnych kredytów i pakowały je do nowych CDO. Ten łańcuszek działał tylko jeśli pożyczki były na bieżąco spłacane. To była globalna piramida finansowa, która stała dłużej niż powinna również dzięki agencjom ratingowym. Opłacane przez banki nie widziały przeszkód, żeby nadawać nawet najbardziej śmieciowym CDO najwyższy z możliwych rating (AAA). Dzięki temu w CDO mogło inwestować również wiele funduszy emerytalnych na całym świecie. W oczach renomowanej instytucji były to w końcu instrumenty najbezpieczniejsze z możliwych…

Ale to tylko pierwsza z bomb zegarowych. Druga to tzw. CDS (z ang. credit default swap) – instrumenty pochodne oferowane m.in. przez największe ówczesne towarzystwo ubezpieczeniowe na świecie AIG. To była swoista polisa dla inwestorów posiadających kontrakty CDO. W razie spadku ich wartości posiadacze CDS mogli liczyć na odszkodowanie od AIG. W odróżnieniu jednak od tradycyjnych polis spekulanci mogli kupować swapy na CDS-y, których nie posiadali. W praktyce to tak jakby ubezpieczyć jedną rzecz wielokrotnie. W przypadku spadku wartości CDO, AIG miałoby wielkie problemy. I tak też ostatecznie było.

W pogoni za zyskiem banki zaczęły udzielać kredytów wszystkim nawet tym bez przychodu, pracy i aktywów (to tzw. pożyczki NINJA - no income, no job, no assets), tylko po to, żeby odsprzedawać je instytucjom takim jak Lehman Brothers, które mogły pakować je do CDO i sprzedawać dalej. Rynek kredytów hipotecznych do pewnego momentu sprzyjał. Wspomniany już Alan Greenspan kilkukrotnie obniżał stopy procentowe, a banki sprzedawały kredyty nawet bez marży w początkowym okresie, bo i tak miały zysk z ich późniejszej sprzedaży. Na początku wieku główna stopa procentowa wynosiła 6,00%. W 2002 roku spadła już poniżej 1,00%. Jej niski poziom utrzymywał się do pierwszej połowy 2004 roku. Jednak nagle zaczął rosnąć – miesiąc w miesiąc, aż do czerwca 2006 roku, gdy znów przekroczył 6,00%. Już w tym czasie rynek tzw. kredytów śmieciowych był olbrzymi – odpowiadał za 20% wszystkich kredytów hipotecznych w USA (o 10 pkt. proc. więcej niż 2001 r.).  Wraz ze wzrostem stóp procentowych piramida zaczęła się trząść. Coraz więcej kredytobiorców nie była w stanie spłacać coraz wyższych rat kredytu. Bańka na rynku nieruchomości zaczęła pękać. Instrument bazowy, na którym były oparte wszystkie wspomniane wcześniej „wyrafinowane” derywaty i struktury był nic nie warty. I nagle okazało się, że nic nie warte są również papierowe zyski przez lata księgowane przez firmy z Wall Street.

15 września 2008 upadł Lehman Brothers, kilka miesięcy wcześniej inny bank inwestycyjny Bear Stearns. W podobnym kierunku zmierzali pozostali giganci np. Merrill Lynch, AIG, Freddie Mac, Fannie Mae, HBOS czy Royal Bank of Scotland. Ostatecznie zostali uratowani, ale kryzys rozlał się na wiele branż i na wiele krajów świata – drastycznie spadła wartość globalnej wymiany handlowej, a setki tysięcy ludzi straciło oszczędności życia.

To był kryzys chciwości – krótkoterminowe zyski przysłoniły twórcom i sprzedawcom produktów finansowych to, co powinno być najważniejsze – interes klienta. Brali w tym udział prawie wszyscy. Również polska branża, ale o tym w kolejnym artykule.

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


TAGI:

Lehman BrothersUSA

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

zobacz także

↑ na górę