TFI PZU: 3 sposoby na zdobycie przewagi na rynku długu
08.08.2018 | Artykuł sponsorowany
Gdzie szukać okazji inwestycyjnych? Jak zdobyć przewagę na rynku? I co powinno się znaleźć w naszym portfelu zdradzają eksperci z TFI PZU

Czasy, gdy wydało się, że na rynkach finansowych – bez względu na to czy chodzi o obligacje, czy o akcje – można tylko i wyłącznie zarabiać a ryzyko jest wymysłem pesymistów skończyły się bezpowrotnie. Wszystko za sprawą kryzysu z 2008 roku, który zachwiał globalnymi rynkami i zmusił banki centralne do podjęcia niestandardowych działań. Wprowadzono program luzowania ilościowego (QE), który miał za zadanie stymulowanie gospodarki oraz inflacji, ale przed wszystkim uspokojenie nastrojów na rynkach finansowych. Głównie poprzez dodruk gotówki i wykup aktywów, których ceny w efekcie rosły.

- Obecnie banki centralne zaczynają stopniowo dokręcać kurek płynności. Amerykański FED już to robi, a EBC coraz głośniej mówi o podwyżkach stóp procentowych i ograniczaniu QE. W Polsce od dłuższego czasu stopy znajdują się na niezmienionym poziomie, ale w przypadku zwiększenia przełożenia wzrostu płac na inflację bazową i podwyżek stóp w strefie euro, to nastawienie w przeciągu 2-3 lat też może się zmienić – wyjaśnia Marcin Adamczyk, prezes TFI PZU. A to nie byłby dobry scenariusz dla rynku długu. Prezes TFI PZU, który przez wiele lat zarządzał portfelami dłużnymi w Polsce i zagranicą, ma własną receptę jak w takich warunkach szukać sposobu na pokonanie rynku.

Dodatkowej stopy zwrotu szukamy na trzy sposoby. Jednym z nich jest aktywne granie na duration (czasie trwania obligacji), drugim jest poszukiwanie okazji na rynkach zagranicznych – głównie emerging markets, i po trzecie inwestowanie w dług korporacyjny. Musi to być jednak bardzo płynny, zdrowy dług, a emitent cieszyć się zaufaniem rynku – wyjaśnia prezes Adamczyk. – Do tego potrzebni są jednak doświadczeni zarządzający, a my możemy się takimi pochwalić. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że obecnie mamy jeden z najlepszych zespołów rynku dłużnego w Polsce – dodaje Adamczyk.

Aktywne granie na duration…
Szukanie wyższej stopy zwrotu oznacza aktywne podejście do ryzyka i nieustanną ocenę sytuacji. Duże znaczenie ma możliwie szeroki przegląd wielu rynków i klas aktywów. Zarządzający, poza tradycyjnymi papierami dłużnymi, bardzo często otwierają pozycje walutowe oraz sięgają po instrumenty pochodne futures oraz IRS (swap stopy procentowej).
Chociaż nasza główna aktywność koncentruje się na polskiej krzywej rentowności, to alfy poszukujemy na większej ilości rynków. Poza inwestycjami w polskie obligacje skarbowe oraz takich krajów, jak: Węgry, Rumunia, Czechy, Turcja, Rosja, obserwujemy też rynki wschodzące jak Meksyk czy Argentyna. W przypadku inwestycji zagranicznych dużą rolę może odgrywać otwarta ekspozycja walutowa. Może, ale nie musi – zależy to od decyzji zarządzającego – podkreśla Paweł Kowalski zarządzający m.in. funduszem PZU Dłużny Aktywny.

…szukanie okazji inwestycyjnych poza Polską…
Samodzielnie może to być piekielnie trudne. Wymaga doświadczenia, dużej wiedzy inwestycyjnej, makroekonomicznej, o zależnościach rynkowych, a także dostępu do danych. A ich analiza to naprawdę złożony proces.

– Zaczynam od analizy top-down, która ma mi pomóc odpowiedzieć na pytanie czy obecne otoczenie globalne jest pozytywne, czy negatywne dla inwestycji na rynkach wschodzących – zdradza tajniki swojej pracy Jarosław Karpiński, dyrektor Biura Instrumentów Dłużnych w TFI PZU oraz zarządzający m.in. funduszem PZU Dłużny Rynków Wschodzących. – W tym celu analizuję główne wskaźniki makroekonomiczne na poziomie globalnym w podziale na rynki rozwinięte i rozwijające się (PKB, stopa zadłużenia, transfery międzynarodowe, poziomy deficytów/nadwyżek budżetowych), otoczenie monetarne (politykę banków centralnych), kierunki i zmiany ratingu gospodarek wschodzących oraz potencjalne czynniki dodatkowe, jak np. wojna celna.

Według zarządzającego TFI PZU w przypadku emerging markets mamy obecnie do czynienia z korzystnym splotem czynników. Wyceny są zachęcające, powracają napływy finansowe na te rynki, a ryzyka polityczne, chociaż nieco większe, w dłuższym terminie nie wpłyną tak mocno na gospodarki. – Jednym z rynków, na który warto zwrócić uwagę jest Meksyk, którego wzrost gospodarczy ma się coraz lepiej, deficyt budżetowy jest pod kontrolą a inflacja spada. Optymizmem napawają też pierwsze wypowiedzi nowego prezydenta, które są prorynkowe. Jest duże pole do obniżek stóp procentowych i spadków yieldów. – dodaje Karpiński.

…i inwestowanie w dobrej jakości dług korporacyjny
To interesująca klasa aktywów, ale trzeba pamiętać, że wczesna faza rozwoju naszego rynku niesie za sobą zarówno szanse, jak i zagrożenia. Najlepiej pokazały to zawirowania wokół obligacji GetBack. Wyzwaniem pozostaje niska płynność polskiego rynku oraz brak notowań znacznej części obligacji. Nie powinno to nas jednak odstraszyć od tego rynku pamiętając, że jak zawsze ważna jest analiza poszczególnych.

Segment obligacji przedsiębiorstw denominowanych w PLN rządzi się swoimi prawami. Decydując się na inwestycje w obligacje korporacyjne adresujemy zagrożenia i ryzyka poprzez przemyślany i sprawdzony proces inwestycyjny. Obejmuje on spotkania z zarządami, analitykami firmy, ocenę sektora oraz wskaźnikową ocenę podmiotu a także weryfikację tej oceny na różnych płaszczyznach i szczeblach firmy. Znaczenie ma analiza popytu i podaży obligacji, ocena przepływów finansowych na rynku finansowym oraz relatywnej atrakcyjności obligacji polskich przedsiębiorstw oraz notowanych na rozwiniętych rynkach podmiotów o podobnej charakterystyce. – wyjaśnia Paweł Gołębiewski, zarządzający m.in. PZU Globalny Obligacji Korporacyjnych. 

A jak ma wyglądać portfel?
– W mojej ocenie dobrze zbilansowany portfel defensywny powinien zawierać produkty z każdego z wymienionych obszarów. W ofercie TFI PZU posiadamy fundusze, które spełniają te kryteria i na dodatek bardzo dobrze sobie radzą, wyróżniając stopą zwrotu na tle innych dostępnych rozwiązań. Jeśli miałbym teraz stworzyć swój portfel defensywny, to na pewno umieściłbym w nim PZU Dłużny Aktywny, PZU Dłużny Rynków Wschodzących oraz PZU Globalny Obligacji Korporacyjnych. I chociaż przed rynkami długu sporo wyzwań, to w portfelu znalazłby się nasz najstarszy produkt obligacyjny PZU Papierów Dłużnych Polonez, który zajmuje czołowe miejsce w swojej klasie pod względem stopy zwrotu osiągniętej od początku roku wg Analiz Online – podkreśla prezes Adamczyk.

TAGI:

Marcin AdamczykTFI PZU

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

zobacz także

↑ na górę