Liderzy 2017 roku w grupach o niższym ryzyku
10.01.2018 | Anna Zalewska
W 2017 roku największą popularnością cieszyły się fundusze gotówkowe oraz obligacji korporacyjnych. Tymczasem zaskakująco nieźle poradziły sobie fundusze inwestujące w obligacje skarbowe. 

Miniony rok, po słabej końcówce 2016, był udany dla obligacji skarbowych, szczególnie tych o długim terminie do wykupu. - Spadek rentowności był skutkiem poprawiającego się makro i idącym za tym niskim deficytem budżetowym, a nawet nadwyżką, w trakcie roku. Pomagała także konsekwentnie „gołębia” postawa RPP – tłumaczy Grzegorz Zatryb, zarządzający w Skarbiec TFI. Indeks polskich obligacji skarbowych IROS zyskał w 2017 roku + 4,7%, a IROS-10 – aż +7,8%. Biorąc pod uwagę cały rynek instrumentów dłużnych jednym z najbardziej atrakcyjnych segmentów okazały się obligacje rynków wschodzących.
 
FUNDUSZE OBLIGACJI ZAGRANICZNYCH
To właśnie na rynkach wschodzących inwestują fundusze dłużne, które zakończyły rok ubiegły z najwyższymi wynikami. W dwóch przypadkach był on dwucyfrowy. 


Pierwszy z nich - NN (L) Obligacji Rynków Wschodzących (Waluta Lokalna) (NN SFIO) - wysoki wynik (+12,8%) zawdzięcza zachowaniu zarówno kursów walutowych, jak i stóp procentowych poszczególnych państw. - W ujęciu walutowym najbardziej pozytywny wpływ miały waluty wysokodochodowe, m.in.: rosyjskiego rubla, tureckiej liry czy brazylijskiego reala. W obszarze stóp procentowych największą wartość dodaną przyniósł region Ameryki Łacińskiej, w szczególności nasza alokacja w Brazylii, Argentynie, Peru i Chile – tłumaczy Roy Scheepe, zarządzający funduszem źródłowym.
 
W ocenie NN Investment Partners TFI rok 2018 będzie kolejnym pozytywnym rokiem dla obligacji rynków wschodzących denominowanych w walucie lokalnej. Najprawdopodobniej wpłyną na to trzy czynniki: przyspieszający wzrost gospodarczy, inwestycje oraz solidny globalny popyt.  - Pomimo wysokiej stopy zwrotu w 2017 roku, nadal uważamy, że wyceny znajdują się na korzystnym poziomie. Warto zaznaczyć, że bogaty kalendarz wydarzeń politycznych najprawdopodobniej doprowadzi do zwiększonej zmienności, ale jednocześnie zaoferuje wiele okazji inwestycyjnych – uważa Roy Scheepe.

Kolejne dwa fundusze także inwestują w obligacje rynków wschodzących, przy czym Allianz PIMCO Emerging Local Bond - w lokalnych walutach, a Allianz PIMCO Emerging Markets Bond - w twardych walutach. PIMCO, globalna firma specjalizująca się w inwestycjach na rynku długu, także utrzymuje pozytywne nastawienie do rynków wschodzących. Szczególnie do krajów takich jak Brazylia i Indonezja, które mają niskie wskaźniki zadłużenia, wysokie rezerwy walutowe lub perspektywy reform gospodarczych. Zarządzający PIMCO ostrożnie podchodzą natomiast do krajów azjatyckich, które generują relatywnie niższe rentowności, jak Filipiny i Chiny, a także widzą potencjał do aprecjacji niektórych walut krajów latynoamerykańskich.
 
- Obecne rynki wschodzące znacząco różnią się od tych sprzed kilku lat. Gospodarki są bardziej stabilne, źródła wzrostu PKB bardziej różnorodne, banki centralne posiadają znacząco wyższe rezerwy walutowe, a zadłużenie większości gospodarek jest porównywalne z tym sprzed kilku lat oraz zdecydowanie niższe, niż dla większości państw rozwiniętych. Dodatkowo, odbicie cen ropy naftowej znacząco poprawiło kondycję większości gospodarek wschodzących, zwłaszcza napiętą sytuację budżetową eksporterów surowców energetycznych – tłumaczy Grzegorz Prażmo, zarządzający w TFI Allianz Polska.  Jego zdaniem stopniowe wycofywanie nadzwyczajnych działań banków centralnych nie powinno mieć negatywnego wpływu na rynki wschodzące, dopóki banki centralne będą mogły osiągać równowagę między stabilnością finansową a celami wzrostu i inflacji.
 
Inwestując w fundusze dłużne inwestujące na rynkach wschodzących, warto mieć na uwadze, że charakteryzują się one wysoką zmiennością, niemal odpowiadającą funduszom akcyjnym. W ich przypadku wyniki dwucyfrowe (czy to na plus, czy na minus) nie są niczym nadzwyczajnym.
 
FUNDUSZE POLSKICH PAPIERÓW DŁUŻNYCH
 
Wśród funduszy polskich papierów dłużnych o charakterze otwartym (FIO/SFIO) najwyższy wynik w 2017 roku wypracował Skarbiec Obligacja Instrumentów Dłużnych (Skarbiec FIO) z grupy funduszy polskich obligacji skarbowych (średni wynik wyniósł +2,9%). 


Jak tłumaczy Grzegorz Zatryb bardzo dobry wynik (+5,7%) został osiągnięty przede wszystkim dzięki konsekwentnie utrzymywanemu zaangażowaniu w polskie obligacje skarbowe z dłuższego końca krzywej dochodowości. - Pomijając korekty w ciągu roku, taka strategia pozwalała systematycznie uzyskiwać ponadprzeciętne stopy zwrotu. Mają one wyższe rentowności niż te z krótkiego końca a ponadto w sytuacji przesunięcia krzywej w dół dały najwyższe zyski kapitałowe - tłumaczy. - Co najmniej 2/3 portfela funduszu muszą stanowić polskie obligacje rządowe, pozostałe aktywa były lokowane przede wszystkim w zagraniczne papiery skarbowe. Obligacji korporacyjnych w portfelu subfunduszu praktycznie nie ma. Skarbiec Obligacja skorzystał z hossy na wschodzących rynkach obligacji i z poprawy sytuacji krajów peryferyjnych strefy euro - dodaje.
 
Zdaniem Grzegorza Zatryba rok 2018 zapewne okaże się mniej sprzyjający dla polskich obligacji niż 2017. - Co prawda nie oczekuję podwyżek stóp procentowych, ale mocny wzrost gospodarczy i rosnąca inflacja będą wywierały presję na rynek. Ponieważ jednak nie zakładam dużych wzrostów rentowności, subfundusz nadal będzie starał się wykorzystać wyższe dochodowości obligacji o dłuższym terminie do wykupu. W pierwszej połowie roku z uwagi na spodziewany napływ kapitału na rynki wschodzące, strategia ta może przynieść dodatkowe korzyści w postaci zwyżek cen obligacji. Zakładam, że w trakcie roku konieczne będzie stopniowe ograniczanie ekspozycji na ryzyko stopy procentowej poprzez redukcję duration portfela i zwiększenie udziału papierów zmiennokuponowych - tłumaczy. - Należy spodziewać się zwiększonej zmienności i wskazana będzie daleko posunięta ostrożność: ryzyko stopy procentowej da w końcu o sobie znać. Skarbiec Obligacja będzie także nadal aktywnie wykorzystywał możliwości inwestycyjne jakie dają wschodzące rynki obligacji, co pozwoli zmniejszyć negatywny wpływ ewentualnego spadku cen papierów krajowych. Oczekujemy, iż także w 2018 stopa zwrotu będzie konkurencyjna w stosunku do depozytów bankowych i powinna wynieść powyżej +2% - dodaje.


Inwestujące nieco szerzej - fundusze polskich papierów dłużnych uniwersalne zarobiły w 2017 roku średnio +3,5%. Wśród nich najwyższy wynik wypracował UniObligacje Aktywny (UniFundusze SFIO), zarządzany przez Krzysztofa Izdebskiego. Ten bardzo dobry fundusz (5 gwiazdek w Ratingu Analiz Online) wrócił do świetnej formy po dwóch słabszych latach, przynosząc klientom +5,4% zysku. Jest to fundusz, w którym kluczem do sukcesu jest aktywność, co wiąże się ze względnie wyższym ryzykiem, ale i potencjalnie wyższym zyskiem. W okresach hossy na rynku długu nie raz wyraźnie odstawał od konkurencji i tak też było w zeszłym roku. Jak tłumaczy zarządzający za dobry wynik odpowiada przede wszystkim część skarbowa portfela. Od początku roku do wakacji fundusz był mocno przeważony w stronę polskich skarbówek, zarówno stało-, jak i zmiennokuponowych (indeks IROS-10, grupujący 10-letnie papiery zyskał w tym czasie ponad +5%). - Dopiero przy tym poziomie zredukowałem ich udział w portfelu, realizując pokaźny zysk. W dalszej części roku, gdy rentowność poruszała się raz w górę, raz w dół, dokonywałem wielu transakcji kupna i sprzedaży, które ostatecznie dały pozytywny rezultat – tłumaczy zarządzający. W mniejszym stopniu portfel zarobił na obligacjach denominowanych w euro i dolarze - zarówno skarbowych, jak i korporacyjnych.
 
Zdaniem zarządzającego 2018 rok nie powinien być dobry dla obligacji, z powodu podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych oraz zakończenia ilościowego luzowania polityki pieniężnej w Europie. - Ale podobne obawy mieliśmy wchodząc w 2017 r., a okazało się, że było inaczej - dodaje. 

FUNDUSZE  OBLIGACJI KORPORACYJNYCH
Rok 2017 był także udany dla posiadaczy jednostek i certyfikatów funduszy polskich papierów korporacyjnych, które zarobiły średnio +2,7% (to najlepszy wynik od 2013 roku). Dodatkowo co drugi fundusz zarobił ponad +3,0%. Wśród funduszy otwartych szeroko dostępnych najwyższą stopę zwrotu osiągnął Arka Prestiż Obligacji Korporacyjnych (Arka Prestiż SFIO) +4,1%. 


Jak tłumaczy Paweł Pisarczyk, zarządzający, dobry wynik w ubiegłym roku to efekt świetnej koniunktury na globalnym rynku długu korporacyjnego. - Marże kredytowe spadły na wieloletnie minima. Korzystali na tym też polscy emitenci, choć w naszym przypadku największe zyski przyniosły inwestycje zagraniczne, przede wszystkim w segmencie high yield z emitentami z rynków wschodzących oraz krajów południa strefy euro. Wysokie, nawet kilkunastoprocentowe stopy zwrotu zanotowały nasze inwestycje w sektorach finansowym, surowcowym oraz motoryzacyjnym - zdradza.

Zdaniem zarządzającego na powtórkę takich wyników w tym roku nie ma jednak co liczyć. - Miejsca na dalszy mocny spadek marż kredytowych już nie ma, zwłaszcza na rynku obligacji w EUR i USD, gdzie dodatkowym zagrożeniem może być wzrost stóp wolnych od ryzyka. Z kolei rynek złotówkowy, zdominowany przez emisje zmiennokuponowe i wspierany napływami do lokalnych funduszy obligacji korporacyjnych powinien wg nas przynieść tylko nieco niższe stopy zwrotu niż w 2017 roku - uważa.

/az

TAGI:

fundusze dłużneGrzegorz PrażmoGrzegorz ZatrybKrzysztof IzdebskiPaweł Pisarczykwyniki inwestycyjne

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

zobacz także

↑ na górę