Milion w portfelu: Uspokojenie na rynku źródłem sporego zysku
29.10.2015 | Analizy Online
Wzrostem aż o +26,2% zakończyła 26. edycję „Miliona w portfelu” wirtualna inwestycja Marcina Billewicza. Był to w głównej mierze efekt ponad +60% stopy zwrotu kontraktu terminowego na spadek indeksu zmienności VIX. Jest to instrument o dużej dźwigni, cechujący się bardzo wysokim ryzykiem. Tym razem odważny zakład sprzyjał wynikom portfela, w przeciwnym wypadku uczestnik poniósłby wysoką stratę. Od początku udziału w programie (kwiecień 2011) portfel prezesa Copernicus Capital TFI zyskał już blisko +260%. 

Komentarz uczestnika:
Po raz kolejny okazało się, że indeks VIX to bardzo dobry instrument do inwestowania. I po raz kolejny okazało się, że podejście przeciwne, niż oczekiwane przez większość przyniosło bardzo dobre wyniki. Całość zaangażowania w krótką pozycję to 5% wartości całego portfela, a wzrost wartości całego portfela to ponad +26%. W tym samym czasie WIG-20 wzrósł o +2,5%. Od początku działalności wartość portfela zwiększyła się o prawie +260%, przy spadku WIG20 o -28%.
 


W nowym portfelu odwracam pozycję w indeksie strachu - po ogromnym spadku, obecnie jest dużo większe prawdopodobieństwo wzrostu, tak więc zajmuję długą pozycję. Uważam również, że ropa osiągnęła krótkookresowe dno i szanse na wzrosty są większe, niż na spadki.

Powracam do funduszy akcyjnych z naszej stajni. Wyniki są regularnie lepsze od indeksów i konkurencji, ale z zaangażowaniem nie przesadzam. Warto być na polskim rynku akcji, ale z większym zaangażowaniem poczekam na prezentację programu gospodarczego nowego rządu.

W przyszłości będę chciał położyć większy nacisk na selekcję spółek, więc testowo wprowadzam do portfela akcje… Skoczowskiej Fabryki Kapeluszy. Spółka w ostatnim czasie skokowo zwiększa przychody i zyski, jest tania na bazie prognozowanego P/E na ten rok i lata przyszłe. 

/mb
 

TAGI:

Copernicus Capital TFIMarcin BillewiczMilion w portfelurynek akcji

pozostałe rozmowy z uczestnikami

Copyright © Analizy Online S.A. 2017

↑ na górę