Konrad Augustyński

Dyrektor Biura Zarządzania Metodami Ilościowymi w TFI PZU

Konrad_Augustynski
Portfel ofensywnystart 27.12.2018 104 016,23 PLN
stan na 19.02.2019
+ 4,02 %
zmiana MAX
Portfel defensywnystart 27.12.2018 101 388,86 PLN
stan na 19.02.2019
+ 1,39 %
zmiana MAX
Komentarz z dnia 31.01.2019
Wzrosty cen akcji i innych aktywów uznawanych za ryzykowne, zapoczątkowane w ostatnim tygodniu grudnia, wyraźnie straciły dynamikę. Od mojego ostatniego komentarza, sprzed dwóch tygodni, indeksy akcji rynków rozwiniętych są na delikatnych plusach. Trochę lepiej radzą sobie akcje i waluty rynków wschodzących, ale też nie wszystkie, bo dla przykładu warszawska giełda praktycznie się w tym okresie nie ruszyła. Utrzymujący się pozytywny sentyment w dużej mierze jest zasługą Fedu, który wyłączył w grudniu autopilota dla podwyżek stóp procentowych, a wczoraj wyłączył autopilota dla redukcji swojego bilansu. Brak presji na umacnianie dolara przekłada się na kontynuację hossy na aktywach krajów wschodzących, w tym również obligacji emitowanych przez te kraje. Amerykański bank centralny stając się bardziej uzależniony od danych w jeszcze większym stopniu niż dotychczas przeniósł uwagę rynków na te nadchodzące. Ponieważ styczniowe zmiany cen na wielu rynkach są w moim odczuciu bardzo duże, tak jak poprzednio decyzję o odważniejszym zaangażowaniu kapitału w aktywa ryzykowne podejmę, gdy dane gospodarcze to uzasadnią, aczkolwiek w obydwu portfelach dokonałem drobnych realokacji.

Portfel defensywny spisał się w styczniu bardzo dobrze, mimo braku komponentu akcyjnego, który może przecież stanowić do 10% aktywów. W dużej mierze jest to zasługa funduszu inPZU Obligacje Rynków Rozwiniętych, który zarobił prawie +3%. To dużo, więc część tego profitu pragnę zachować, realokując część środków do funduszy obligacji rynków rozwiniętych i obligacji polskich.

Portfel ofensywny spisał się natomiast bardzo słabo na tle portfeli pozostałych ekspertów. Powodem tego stanu rzeczy jest niewątpliwie najmniejsza alokacja w fundusze akcyjne, które w styczniu sporo pozwoliły zarobić. Mimo, iż mój pesymizm dotyczący dalszego trwania tego styczniowego odbicia na rynkach się utrzymuje, postanowiłem dokonać korekty czyniąc portfel trochę bardziej ofensywnym.

Zwiększam alokację w fundusz inPZU Obligacji Rynków Wschodzących (który powinien dobrze performować w przypadku kontynuacji wzrostów, a jednocześnie, jeśli dobrze przewiduję załamanie nastroju, powinien mniej stracić niż fundusze akcyjne), oraz dodaję ekspozycję w nasz aktywnie zarządzany fundusz PZU Aktywny Akcji Globalnych. W obliczu braku silnego przekonania co do dalszego oblicza rynku, oddaję więc tym samym codzienną decyzję alokacyjną w ręce ekspertów z TFI PZU.
 
Lekcja 2. Ile ekspozycji w akcje powinno się znajdować w portfelu?
Na tak postawione pytanie nie ma niestety jednoznacznej odpowiedzi. Akceptowalne ryzyko straty i zwiększonej zmienności portfela jest rzeczą bardzo indywidualną i zależy od wielu czynników. Podejmując decyzję alokacyjną należy wziąć pod uwagę chociażby horyzont inwestycyjny, czy cel na jaki chcemy w przyszłości oszczędności przeznaczyć. Nierozsądnym byłoby przecież zainwestowanie w bardzo zmienną klasę aktywów całości kapitału, który za miesiąc ma stanowić podstawę do obliczenia emerytury. Ale dodatkowe środki, które jak się uda pomnożyć w najbliższych kilku miesiącach pozwolą na zakup fajnego samochodu – czemu nie? Istotny jest również aspekt psychologiczny. Jak się będzie inwestor czuł widząc kilkuprocentową stratę na przestrzeni miesiąca? Czy jest to dla niego akceptowalna zmienność, czy zacznie nerwowo podejmować błędne decyzje. Podejmując decyzje alokacyjne powinno się również brać pod uwagę inne źródła dochodu i ich potencjalną korelację z portfelem. Tak więc jak wspomniałem na początku, alokacja w ryzykowne aktywa jest rzeczą bardzo indywidualną i obserwatorzy Ligi Ekspertów powinni o tym pamiętać konstruując swoje portfele inwestycyjne. Każdy z ekspertów ma własne podejście i przedstawia czytelnikom „puzzle” do ich indywidualnej układanki. Ja planuję na portfelu ofensywnym w dużej mierze „grać” alokacją, więc komponent akcyjny będzie się u mnie wahał między 50 a 100%.

TAGI:

Konrad Augustyński Liga Ekspertówrynek akcji

Barometr inwestycyjny

Prognoza na luty 2019

nota biograficzna

Konrad Augustyński
Absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na wydziale matematyki. Posiada licencję doradcy inwestycyjnego nr 329, a także tytuł Professional Risk Manager (PRM) oraz Chartered Financial Analyst (CFA). Karierę zawodową rozpoczął w listopadzie 2004 r. jako Specjalista ds. zarządzania portfelem w Domu Maklerskim Penetrator. Następnie przeszedł do BRE Bank, gdzie przez rok zajmował stanowisko Quantitative Analyst. Lata 2006-2008 spędził w Londynie pracując jako Valuation Control Quantitative Analyst w Barclays Capital. Po powrocie do kraju trafił do Grupy PZU. Przez pierwsze 6 lat był Zarządzającym w Biurze Papierów Dłużnych i Instrumentów Pochodnych w PZU Asset Management. Następnie w roku 2014 został Zarządzającym portfelami i funduszami w Biurze Instrumentów Dłużnych, Walut i Towarów w TFI PZU, aby po dwóch latach awansować na zastępcę dyrektora tego biura. Od stycznia 2018 r. Dyrektor Biura Zarządzania Metodami Ilościowymi w TFI PZU.
↑ na górę