Barometr inwestycyjny: polskie akcje, złoto i obligacje na radarze ekspertów

01.07.2019 | Wojciech Kiermacz
Źródło: Analizy Online
Polityka banków centralnych i wieści z frontu „wojny handlowej” będą w najbliższych miesiącach kształtować rynki, również polski rynek akcji i obligacji

Za nami świetny czerwiec na globalnych rynkach zarówno akcji, jak i obligacji. Ta rzadka sytuacja, w której rosną ceny akcji głównych indeksów giełdowych i spadają rentowności obligacji skarbowych, to wypadkowa polityki banków centralnych i kolejnych doniesień w sprawie relacji handlowych, w tym przede wszystkim pomiędzy USA a Chinami. In plus na rynki podziałała zapowiedź powrotu przez Fed i utrzymania przez EBC łagodnej polityki pieniężnej. Z kolei negatywny wpływ miała eskalacja konfliktu handlowego pomiędzy USA a Chinami oraz zaostrzenie stosunków międzynarodowych pomiędzy USA a Iranem. Uczestnicy Ligi Ekspertów wskazują, że te dwa czynniki (polityka banków centralnych i relacje handlowe) będą mieć największe znaczenie dla rynków w najbliższych miesiącach.
Barometr dla polskiego rynku akcji nieco się poprawił – średnia ocen na maj wynosi +0,25 pkt. i jest najwyższa od kwietnia ubiegłego roku. Wszyscy uczestnicy pozostawili barometr bez zmian – poza Kacprem Żakiem z BPS TFI, który zmienił wskazanie barometru na maksymalne +2 (z +1).
 
 
Barometr inwestycyjny - lipiec 2019


Jak wskazuje Michał Stanek z Q Value czerwiec na rynkach akcji historycznie nie jest najlepszym miesiącem. „Sell in May and go away” głosi jedno z najbardziej znanych inwestorskich porzekadeł. Jednak tym razem powiedzenie zupełnie się nie sprawdziło. Indeks MSCI AC World wzrósł o +6,4%, a rentowności obligacji skarbowych największych gospodarek świata istotnie spadały (ceny rosły).

Głównym powodem wyraźnej poprawy sytuacji na giełdach stały się zapowiedzi głównych banków centralnych, czyli EBC i Fed, że są gotowe przystąpić do zdecydowanych działań w celu podtrzymania wzrostu gospodarczego – tłumaczy Michał Stanek.

Ekspert porównuje GPW do innych rynków wschodzących. Patrząc globalnie te w pierwszym półroczu zyskały 11%, podczas gdy indeks WIG20 (w dolarze) tylko 3%. Zdaniem Michała Stanka ta dysproporcja jest zupełnie nieuzasadniona, bowiem dynamika polskiej gospodarki pozytywnie wyróżnia się już nie tylko w skali europejskiej, ale i światowej.

Tematem numer dwa są stosunki handlowe pomiędzy USA a Chinami. W czerwcu konflikt eskalował. Wszyscy jednak czekali na koniec miesiąca i szczyt G20 w Osace. Głowy dwóch największych gospodarek świata wyraziły wolę wznowienia rozmów.  To nieco poprawiło nastroje na globalnych rynkach, ale bez przełomu. Jak podkreśla Adam Łukojć z TFI Allianz Polska, sytuacja na rynku akcji nie jest jednoznaczna.

Obecne wyceny wydają się wskazywać, że inwestorzy na rynkach rozwiniętych silnie wierzą w optymistyczny scenariusz dotyczący wojen handlowych, polityki monetarnej i wzrostu gospodarczego – pisze Adam Łukojć.

Jego zdaniem inwestorzy postępowali w czerwcu zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedaj fakty”. Kupowali akcje licząc na to, że zarówno z banków centralnych, jak i z frontu „wojny handlowej” będą płynęły dobre wiadomości. Kolejnym czynnikiem cenotwórczym było zaostrzenie stosunków pomiędzy USA a Iranem, co jak wskazuje Agata Filipowicz-Rybicka z Alior Banku, pozytywnie odbiło się na notowaniach cen ropy i złota.

Siła akcyjnych indeksów giełdowych jest zdaniem Jarosława Niedzielewskiego z Investors TFI o tyle zastanawiająca, że towarzyszy jej hossa na rynku obligacji. Jak wskazuje ekspert rentowności spadły do poziomów najniższych od wyborów prezydenckich w USA. Przyznaje również, że inwestorzy na rynku obligacji mają teoretycznie więcej argumentów w ręku.

Po pierwsze globalne spowolnienie w handlu i przemyśle jest już widoczne nawet w Stanach Zjednoczonych i sygnałów do zmiany tej tendencji nie widać. Po drugie, banki centralne na świecie, w reakcji na to spowolnienie i niższą inflację, zaczęły głośno rozważać luzowanie polityki monetarnej – wymienia Jarosław Niedzielewski.

Obniżka stóp procentowych w USA może w efekcie powstrzymać dalsze umacnianie dolara. Niższe stopy procentowe, słabszy dolar oraz wyraźne czynniki ryzyka geopolitycznego – to idealne warunki do wzrostu cen złota, wskazuje Jarosław Niedzielewski.

Wojciech Kiermacz
Analizy Online


TAGI:

barometrChinyEBCFEDIranobligacjeobligacje skarbowerynek akcjirynek długuUSAzłoto

zobacz także

↑ na górę