Barometr nastrojów: Rośnie ryzyko korekty
01.02.2018 | Zespół Analiz Online
Początek 2018 roku przyniósł przyspieszenie hossy, która w ubiegłym roku gościła praktycznie na wszystkich giełdach świata. Uczestnicy Ligi Ekspertów spodziewają się korekty.

Wartość barometru nastrojów dla polskich akcji na luty wyniosła +0,31 pkt. To najmniej od początku „Ligi Ekspertów”, czyli od czerwca ubiegłego roku. Przypomnijmy, że 17 uczestników Ligi każdego miesiąca wskazuje, jakiej koniunktury, ich zdaniem, należy się spodziewać na krajowej giełdzie. Swoje nastawienie określają wybierając wartość barometru od -2 pkt. (bardzo niekorzystna koniunktura) do +2 pkt. (bardzo korzystna). Z ich odpowiedzi wyciągana jest średnia arytmetyczna.
Żaden z uczestników nie zwiększył nastawienia, jednocześnie pięciu je obniżyło.

Bądź na bieżąco

Dołącz do 15 000 inwestorów, którzy prosto na maila otrzymują powiadomienia o nowych artykułach, wynikach inwestycyjnych oraz ważnych wydarzeniach rynkowych.

Jako jedyny, najwyższe wskazanie „+2” utrzymał Karol Matczak, dyrektor departamentu doradztwa inwestycyjnego w mBanku, który pozytywnie ocenia perspektywy dla rynków, choć korekta nie byłaby dla niego zaskoczeniem. Najbardziej obawia się hurraoptymizmu inwestorów. W części akcyjnej portfela uczestnika wciąż przeważa Polska. - Czekam na decyzje w sprawie reformy emerytalnej i ostateczny kształt ustawy, co dałoby nam odpowiedź na to, czy pojawią się stałe napływy do polskich MiSiów. Makro pozostaje niezmiennie bardzo dobre dla naszej gospodarki – uważa Karol Matczak. Jednocześnie uczestnik utrzymuje część portfela w Azji, której sprzyja osłabiający się dolar. Jednak jeśli zaczną pojawiać się oznaki schłodzenia gospodarek, w pierwszej kolejności zmniejszy pozycje właśnie w Azji i Japonii.

Wśród uczestników, którzy obniżyli wskazanie barometru znalazła się Agata Filipowicz-Rybicka, menedżer ds. strategii rynków finansowych w Alior Banku (z +1 do 0). Jej zdaniem, nowy miesiąc prawdopodobnie utrzyma hossę akcyjną na świecie, choć po dynamice wzrostów z początku roku w niektórych regionach ryzyko korekty rośnie. - Wydaje się jednak, że potencjalna chęć realizacji zysków nie powinna zaszkodzić dominującym trendom na rynkach akcji, co uzasadnia utrzymanie portfela w niezmienionym składzie – dodaje ekspertka.

Swoje wskazanie obniżył także Adam Łukojć z TFI Allianz Polska, choć wciąż pozostaje pozytywne (spadek z +2 do +1). - W styczniu hossa była być może za szybka: tempo aprecjacji ryzykownych walut i wzrostu cen akcji raczej nie będzie mogło być utrzymane. Ale to nie musi oznaczać końca dobrej sytuacji na rynku. Ewentualna korekta – na którą może być narażona zwłaszcza giełda amerykańska – może być krótka i płytkauważa. Jednak w okresie dobrym do inwestowania w ryzykowne aktywa, przegapienie kolejnej fali wzrostów może być bardziej bolesne od ewentualnego przejścia przez korektę - dodaje. Dlatego skład portfela ofensywnego uczestnika pozostaje bez zmian.

Korekty spodziewa się także Jarosław Niedzielewski z Investors TFI. - Prawdziwej zmiany trendu na giełdach nie musimy się obawiać w najbliższych miesiącach, szczególnie po tak wyraźnym pokazie siły hossy z jakim mieliśmy do czynienia w styczniu. Trzeba natomiast brać pod uwagę możliwość wystąpienia przystanków lub korekt w trendzie wzrostowym, szczególnie po bardzo długim okresie praktycznie nieprzerwanych zwyżek – uważa ekspert. 

/aol

TAGI:

barometr

zobacz także

Copyright © Analizy Online S.A. 2018

↑ na górę