Jak oszczędzać, a jak inwestować? Radzi Łukasz Bugaj z AXA TFI

analizy.pl

Polacy mają już pieniądze na oszczędzanie i inwestowanie. Z reguły nie wiedzą czym jedno różni się od drugiego. Bez inwestowania nie da się pomnożyć kapitału. Każde inwestowanie wiąże się z ryzykiem, ale Polacy próbują trzymać od ryzyka jak najdalej

Łukasz Bugaj z AXA TFI w  rozmowie na analizy.player zwraca uwagę na fakt, że Polakom zostaje w kieszeniach coraz więcej pieniędzy. Według niedawnego raportu GUS w dochodzie rozporządzalnym Polaków wydatki stanowią coraz mniejszą część. – Jeszcze 15 lat temu Polacy wydawali ponad 95% swoich dochodów, teraz wydają 70% swoich dochodów i ten dochód wyraźnie urósł w tym czasie. Można powiedzieć, że średnio rzecz biorąc, nominalnie każdy Polak ma teraz około 500 złotych miesięcznie na to, żeby gdzieś je ulokować – mówi Bugaj.
 
Czyli oszczędzać albo inwestować. Obydwa pojęcia są zwykle używane – jak zauważa Bugaj – bez świadomości ich prawdziwego znaczenia. – Wydaje mi się, że większość Polaków nie rozumie różnicy pomiędzy oszczędzaniem a inwestowaniem, a to jest bardzo istotna różnica, ponieważ oszczędzanie zakłada brak ryzyka. Oszczędzamy wtedy, kiedy chcemy zbudować sobie poduszkę bezpieczeństwa na bieżące potrzeby – jak utrata pracy czy konieczność zakupu samochodu. Jeżeli inwestuję czyli odkładam środki na dłuższy okres potencjalnie na przykład na swoją emeryturę, to wtedy muszę chociaż trochę zaryzykować, ponieważ stopy procentowe są tak niskie, że żeby podwoić swój kapitał potrzeba 46 lat. Przy tak niskich stopach procentowych trzeba podjąć ryzyko – tłumaczy Bugaj.
 
Menedżer komunikacji inwestycyjnej w AXA TFI przekonuje, że warto podzielić swoje zasoby finansowe. Część oszczędzać z daleka od ryzyka, a część przeznaczyć na inwestycje. W części inwestycyjnej ryzyko musi się pojawić.
 
Osoba, która rozważa obecnie rozpoczęcie inwestowania musi się zmierzyć z wieloma niepokojącymi sygnałami dotyczącymi stanu gospodarek i rynków finansowych. Bugaj sugeruje, że inwestycje mogą być w tym okresie nieco bardzie defensywne, ale nie powinno się rezygnować z  ryzyka zupełnie. – Nikt nie wie jak będzie wyglądała przyszłość. Przypomnę, że na początku roku były podobnie kasandryczne wiadomości. Zresztą wtedy jeszcze rynek finansowy bardzo negatywnie zachowywał się w ostatnim kwartale ubiegłego roku i większość mówiła, że to jest zły czas na inwestowanie. I co się stało? Najlepsze fundusze zarobiły 20% od początku roku, obligacyjne fundusze różnie ale też od 3 do 6%,  fundusze inwestujące w złoto zarobiły 10% od początku roku. Także ten rok jak na razie wygląda rewelacyjnie – mówi Bugaj.
 
To oczywiście nie oznacza, że takie wyniki w tych kategoriach inwestycji będą do powtórzenia w kolejnych kilku miesiącach. Docierające w ostatnim czasie informacje z  gospodarek i z rynków finansowych mogą napawać obawami i z reguły odstraszają od inwestowania. Tymczasem – zdaniem Bugaja – kasandryczne nagłówki w mediach i straty w funduszach inwestycyjnych powinny być traktowane jako sygnał, że to właśnie w tym momencie warto rozpocząć inwestowanie. A gdy już zauważymy pokaźne wzrosty, warto się zastanowić nad zakończeniem niektórych ryzykownych inwestycji. Ekspert zaleca zastosowanie metody, która ułatwia zarzadzanie inwestycjami.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Jest takie ładne pojęcie "rebalancing". To oznacza, że powinniśmy ustawić sobie portfel w różne instrumenty i co jakiś czas sprzedawać te aktywa, które nam urosły na wartości, a kupujemy te, które na wartości straciły. Najczęściej co kwartał a nawet raz na sześć miesięcy albo nawet raz do roku – mówi Bugaj. – Ale kluczowe jest, żeby na początku się zastanowić dobrze i dobrze zbudować ten portfel, czyli go zdywersyfikować, bo niestety większość Polaków ma po pierwsze dużą awersję do ryzyka, a jeżeli już podejmuje tę decyzję o inwestowaniu to na przykład kupuje jeden fundusz albo dwa fundusze. A to jednak trzeba zdecydowanie bardziej zdywersyfikować - dodaje.
 
Bugaj zwraca uwagę na częste błędy w dywersyfikacji, czyli na przykład zakup dwóch funduszy inwestujących na tym samym rynku. – Niestety dużo osób zapomina o tym, żeby nie wrzucać wszystkich jajek do tego jednego koszyka – mówi.
 
Łukasz Bugaj przypomina, że dywersyfikacja jest sposobem na uniknięcie dużych strat. – Można powiedzieć, że taki dobrze zdywersyfikowany portfel nawet w kasandrycznym scenariuszu straci mniej więcej tyle, ile mogą stracić nieruchomości, a Polacy lubią nieruchomości – mówi.
 
 Więcej w materiale video

Wywiad przeprowadzony we wnętrzu myhive Crown Tower dzięki uprzejmości IMMOFINANZ, właściciela marki myhive (www.myhive-offices.com).

TAGI:

AXA TFIŁukasz Bugajporady inwestycyjne

popularne porady

w co inwestować

↑ na górę