Fundusze sekurytyzacyjne – na co zwrócić uwagę?

Katarzyna Czupa
Źródło: sergign / Shutterstock.com
Krótko przybliżamy jak działają i na czym zarabiają fundusze inwestujące w wierzytelności oraz wyjaśniamy skąd biorą się duże wahania ich stóp zwrotu

Afera wokół GetBack przypomniała inwestorom o ryzyku związanym z branżą windykacyjną. Odnosi się to nie tylko do samych spółek i papierów przez nie emitowanych, ale także funduszy sekurytyzacyjnych. Ich strategia inwestycyjna również opiera na nabywaniu wierzytelności i odzyskiwaniu kapitału (długu), który stanowi ich podstawę. Warto zatem przybliżyć kilka faktów o których należy pamiętać rozważając inwestycję w tego typu rozwiązania.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Po pierwsze, by ulokować kapitał w dany fundusz, nie tylko sekurytyzacyjny, powinniśmy wiedzieć na czym dokładnie polega jego działalność. W tym wypadku, przede wszystkim z powodów podatkowych, tworzone są tzw. spółki specjalnego przeznaczenia, których celem jest nabywanie portfeli wierzytelności masowych. Pakiety długów są nabywane od banków, firm telekomunikacyjnych, ale również podmiotów z branży ubezpieczeniowej, energetycznej, usług komunalnych, parabankowej, czy dostawców usług TV. By pozyskać niezbędne finansowanie fundusze sekurytyzacyjne emitują certyfikaty inwestycyjne, których zabezpieczenie stanowią zakupione wierzytelności. Gdy pakiet wierzytelności zostanie nabyty, a certyfikaty uplasowane inwestorom, rozpoczyna się egzekwowanie zakupionych długów. Nie robią tego same fundusze, ale zatrudnione przez nie firmy, tzw. serwiserzy. Najczęściej są to te same podmioty, dla których dany fundusz sekurytyzacyjny został utworzony. Dzięki temu czerpią one korzyści nie tylko z tytułu wzrostu wartości objętych certyfikatów, ale również dzięki opłatom za świadczenie usług windykacyjnych. Z kolei źródłem dochodu dla TFI, które firmuje dany fundusz sekurytyzacyjny, jest opłata za zarządzanie aktywami, pobierana od nabywców certyfikatów. Więcej informacji na temat mechanizmu tworzenia i działalności funduszy sekurytyzacji możemy znaleźć w artykule „Fundusz sekurytyzacyjny od środka”.

Przejdźmy do wyników. Osiągane stopy zwrotu bywają naprawdę imponujące – ich roczna wartość sięgała w niektórych przypadkach kilkaset procent. W przypadku rozwiązań skupiających się na klasycznych klasach aktywów, takich jak akcje czy obligacje, trudno o podobny wynik. Jednak historyczne wahania stóp zwrotu funduszy sekurytyzacyjnych bywają jeszcze wyższe – roczne różnice nierzadko wynoszą kilkadziesiąt punktów procentowych. Co jest ich przyczyną? Do czasu ostatecznego odzyskania wierzytelności wycena certyfikatu odzwierciedla jedynie szacunkową wartość aktywów. Ta jest obliczana na podstawie modeli oraz z uwzględnieniem wytycznych zawartych w zasadach rachunkowości. Jest to zatem estymacja – dokładne określenie kwoty, którą ostatecznie uda się odzyskać z zakupionych portfeli wierzytelności jest niemożliwe. W rzeczywistości może okazać się, że faktyczna wartość środków będzie odbiegać od prognoz. Stąd okresowe zmiany, które odzwierciedlają proces windykacji należności. By dowiedzieć się na co zwrócić wybierając fundusz warto zajrzeć do artykułu „Wyniki funduszy wierzytelności całej prawdy nie powiedzą”.

Po wyjaśnieniu specyfiki działania funduszy sekurytyzacyjnych przejdźmy do palety produktów dostępnych na polskim rynku. Jest ona dość bogata – obecnie w Polsce działa 139 rozwiązań tego typu. Jednak tylko niewielka część z nich jest dostępna dla szerokiego grona klientów – funduszy detalicznych jest 47. Grupa ta dzieli się na fundusze o większej i mniejszej dostępności. Istnieją bowiem dwie formy prawne tego typu podmiotów. Podstawowa to tzw. standaryzowane fundusze sekurytyzacyjne, czyli parasole funduszy, w których portfelach co najmniej 75% aktywów muszą stanowić wierzytelności z jednej puli. Dostępne są one dla szerokiego grona odbiorców, od osób prawnych po zwykłych klientów detalicznych. Na rynku polskim jednak zdecydowanie dominuje druga forma, czyli tzw. niestandaryzowany fundusz sekurytyzacyjny. Ustawa, jak w poprzednim przypadku, narzuca inwestycję co najmniej 75% aktywów w pakiet wierzytelności. Ogranicza jednak ono uczestnictwo podmiotów bez osobowości prawnej – osoby fizyczne mogą nabywać jednostki takich funduszy tylko w przypadku odpowiednich zapisów statutowych, a minimalny próg wejścia to równowartość 40 tys. euro.

Produkty dostępne na polskim rynku różnią się nie tylko formą prawną i progiem wejścia, ale również opłatami. Jeśli chodzi o rozwiązania detaliczne w większości przypadków na koszt ulokowania kapitału składa się opłata stała oraz zmienna. W pierwszym przypadku średnia stawka pobierana przez fundusze detaliczne wynosi 3,22%, jednak ich rozpiętość jest dużo wyższa. Najniższa opłata wynosi 0,2%, a najwyższa 5,5%. Spore różnice występują także jeśli chodzi o opłatę za sukces. Średnio wynosi ona nieco ponad 21%, jednak kilka produktów obciąża klientów kosztami rzędu 50-60%. Najniższa stawka opłat to 10%. Jeśli chodzi o tzw. success fee różne są także modele naliczania opłat. Klient jest obciążany kosztami, gdy stopa zwrotu przekroczy określony poziom lub benchmark. Inną możliwością jest pobieranie opłat, gdy wartość certyfikatu przekroczy maksymalny historyczny poziom, lecz nie jest to rozwiązanie bardzo popularne. W większości przypadków opłata określana jest jako procent przychodów z wierzytelności.  

Aktywa funduszy sekurytyzacyjnych wynoszą obecnie 5,3 mld zł (stan na koniec kwietnia 2018 r.). W wrześniu ub. r. wartość zgromadzonego kapitału przekroczyła poziom 6,4 mld zł netto. Minione miesiące przyniosły spadek zainteresowania inwestorów tego typu rozwiązaniami – w latach 2014-2016 roczny bilans sprzedaży wynosił średnio +0,5 mld zł netto. W minionym roku było to zaledwie +40 mln zł netto, a licząc od początku br. +28 mln zł netto.

Katarzyna Czupa
Analizy Online

TAGI:

fundusze sekurytyzacyjneGetback

popularne porady

w co inwestować

↑ na górę