A.Rokicki: jak dotąd każda gra CD Projektu przerasta poprzednią

24.06.2019 | Zespół Analiz Online

Zdaniem Alberta Rokickiego ostatnie spadki kursu CD Projekt to efekt naturalnej realizacji zysków. Inwestor i bloger w analizy.player przekonuje, że spółka może jednak osiągnąć wycenę porównywalną z globalnym liderem branży

Nie jestem wróżbitą, nie wiem po ile CD Projekt będzie za rok natomiast w długim terminie uważam, że ta spółka da zarobić bardzo dobrze. Przejściowe fluktuacje są naturalną częścią giełdy, naturalną częścią inwestowania – mówi Albert Rokicki i zwraca uwagę, że nawet sceptyczny do spółek wzrostowych Warren Buffet zmienił nieco swoje podejście i zainwestował ostatnio w spółki z sektora technologicznego.
Buffett zrewidował nieco swoje podejście i zainwestował m.in. w Apple; na moment też w Oracle, czyli w spółki, których, jak twierdził, nie rozumie. Jego zdaniem tworzą już tak cenne marki, że jest to dla niego interesująca inwestycja i CD Projekt też takie marki wyrabia. Wiedźmin jest już rozpoznawalną marką za granicą – przekonuje Rokicki.

Odnosząc się do wyceny CD Projekt Rokicki przekonuje, że w przypadku spółek tzw. „wzrostowych”, szczególnie spółek gamingowych nie warto patrzeć na wskaźnik cena do zysku (w dniu nagrania C/Z CD Projektu wynosił ok. 190).

 – Przypominam i jak mantrę powtarzam, że przed premierą Wedźmina 3 ten sam wskaźnik C/Z wynosił 700, a potem był niesamowity rajd z 20 zł na 200 – mówił gość analizy.player.

Dla przyszłości kursu CD Projekt oczywiście ogromne znaczenie będzie miała przyszłoroczna premiera gry CyberPunk 2077. Zdaniem Rokickiego punktu odniesienia możemy szukać w grze Red Dead Redemption od amerykańskiego konkurenta, studia Take Two Interactive. Ta w cztery miesiące sprzedała się w 24 milionach egzemplarzy. Zdaniem Rokickiego obydwa studia są już na równi, jeżeli chodzi o zainteresowanie graczy, a w kategorii wręcz fanatycznego przywiązania, CD Projekt przegonił konkurenta. Teraz potrzebny jest komercyjny sukces CyberPunka.

–  Ja w niego wierzę. Take Two Interactive jest około 150% wyżej wyceniany niż CD Projekt. Uważam za jak najbardziej realne zrównanie się do tego poziomu. Kiedy? Nie wiadomo, czy po premierze czy za kilka lat, ale nie widzę żadnego powodu, żeby mieć kompleksy – mówi inwestor.

Brak długotrwałego pozytywnego „efektu Keanu Reevesa” i ostatnie spadki notowań producenta Wiedźmina to – zdaniem gościa analizy.player – efekt realizacji zysków wśród części inwestorów. Rokicki zwraca też uwagę na silny czynnik podażowy, jakim stały się OFE. Pytany o ryzyka przyznaje, że ewentualne niepowodzenie premiery nowej gry byłoby niebezpieczne dla wyceny.

Trudno to sobie jednak wyobrazić. – Wiedźmin 1 był niezłą grą, Wiedźmin 2 już był bardzo dobrą grą, Wiedźmin 3 został okrzyknięty najlepszą grą w historii. Teraz jeszcze większe oczekiwania są co do CyberPunka. Rokicki zwraca też uwagę na kursy walutowe. Jego zdaniem ewentualne bardzo silne osłabienie dolara mogłoby firmie i notowaniom zaszkodzić.

Więcej w materiale video

Wywiad przeprowadzony we wnętrzu myhive Crown Tower dzięki uprzejmości IMMOFINANZ, właściciela marki myhive (www.myhive-offices.com).

TAGI:

Albert RokickiCD ProjektGPW

zobacz także

↑ na górę