M.Polan: w wojnie handlowej chodzi nie tylko o handel

04.06.2019 | analizy.pl

Przy złych stronach wojny handlowej – jest jedna dobra. Wyzwala z marazmu i pokazuje, że system handlowy nie pasuje do obecnych realiów – mówi w analizy.player Magdalena Polan, główna ekonomistka w Legal & General IM

Chociaż wojna handlowa jest w fazie wstępnej, już odcisnęła swoje piętno na rynkach. Spowodowała spadek długoterminowych stóp procentowych i podgrzała oczekiwania obniżki stóp przez Fed – mówi Polan.
 
– Widzimy spadek cen akcji firm, które eksportują dużo do Chin w porównaniu z całym rynkiem akcji. Mamy już dość wyraźne zróżnicowanie pomiędzy tymi dwoma sektorami.  Każda transza ceł obcina perspektywę wzrostu, co wpływa na oczekiwania co do stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Rynek już wycenia dość wysokie prawdopodobieństwo obcięcia stóp przez Rezerwę Federalną, chociaż myślę, że Fed nie zrobi tego, dopóki nie zobaczy, że warunki rynkowe w Stanach naprawdę się pogorszyły – mówi Polan. – Na razie mówimy o czymś hipotetycznym i czymś poza kontrolą banku centralnego Stanów Zjednoczonych. To wpływa na obniżenie stóp procentowych. Spadek długoterminowych stóp procentowych widać też i w Polsce. Rynkowe stopy procentowe spadły do znów bardzo niskiego poziomu, który teoretycznie wskazuje na oczekiwania recesji w Polsce, której na pewno nie będziemy mieli – dodaje.
 
Zdaniem ekspertki, EBC nie ma za bardzo instrumentów do walki z recesją, natomiast bank centralny w USA może obniżać stopy procentowe, gdyż podwyższał je wcześniej.
 
Według Magdy Polan jest kilka możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji, ale ważnym czynnikiem będzie to, jak zareaguje gospodarka amerykańska. – Im bardziej spada amerykański rynek akcji, tym bardziej bolesne to będzie dla Donalda Trumpa, który będzie chciał zawrzeć porozumienie. Myślę, że Chiny zdecydują się wziąć Donalda Trumpa na przetrzymanie, mimo że wojna handlowa nie leży w ich interesie. Za rok są wybory. Donald Trump obiecał, że wojna handlowa jest łatwa i szybka do wygrania. Przychodzi jesień 2020, a on ciągle jest w konflikcie handlowym z Chinami. To na pewno nie będzie wyglądało dobrze dla jego szans na kolejne wybory – uważa Polan.
 
Poza tym – jak zauważa  ekonomistka – w tym konflikcie nie chodzi tylko o handel, ale o zatrzymanie postępu Chin, często poprzez metody, które są kwestionowane, co do ich legalności. – Na pewno prezydent Trump i jego wielu zwolenników są protekcjonistami – wierzą w tę staroświecką protekcjonalność w ochronie gospodarki amerykańskiej. Ale handel jest tutaj elementem polityki zagranicznej i zawsze był takim elementem. Wiele krajów wykorzystywało przez wieki handel do wpływu na swoich sąsiadów i adwersarzy – mówi.
 
Wojna handlowa – jej zdaniem – ma wiele złych stron i jedną dobrą. – Spadła trochę jak grom z jasnego nieba w świat polityków i ekonomistów i pokazała, że ten system handlowy jest anachroniczny, stał się staroświecki. Wojna handlowa trochę nas wyzwoliła z marazmu i lenistwa intelektualnego, które nam mówiło "wszystko już zrobiliśmy, ten system działa świetnie, nie musimy niczego zmieniać" – mówi ekspertka.
 
Więcej w materiale wideo
Wywiad przeprowadzony we wnętrzu myhive Crown Tower dzięki uprzejmości IMMOFINANZ, właściciela marki myhive (www.myhive-offices.com).

TAGI:

wojna handlowa

zobacz także

↑ na górę