OFE i PPK. Pierwsze sprywatyzować, drugie dobrze wybierać

15.04.2019 | Zespół Analiz Online

Przeniesienie środków z OFE na indywidulane konta to dobry ruch, by zakończyć niepewność, ale jeśli warunki zarządzania i koszty miałyby się pogorszyć, to byłby to ruch pozbawiony sensu - mówi w analizy.player Krzysztof Nowak

W kontekście PPK szef firmy Mercer w Polsce obawia się podważania sensu istnienia programu jeśli fundusze będą miały zbyt zbliżone wyniki inwestycyjne.
 
Zakończenie niepewności co do przyszłych losów OFE jest bardzo ważne. Jednocześnie gość analizy.player zakłada, że w sytuacji negatywnego kontekstu jaki zbudowano wokoł OFE „prywatyzacja” może być to po prostu ucieczką do przodu. Krzysztof Nowak zauważa, że Politykom udało się wpoić przekonanie o wadliwości OFE nawet wśród ludzi, którzy powinni być w stanie dokonać własnej merytorycznej oceny.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Prowadząc zajęcia ze studentami, bardzo często trochę tak przekornie wprowadzamy temat pod tytułem czy OFE są efektywne od strony kosztowej. I proszę sobie wyobrazić że ludzie którzy kończyli ekonomię bo to były studia podyplomowe w 99 procentach przypadków twierdzili że OFE są czy powszechne towarzystwa emerytalne zarządzają pieniędzmi znacznie drożej niż wszystkie pozostałe instytucje na rynku.  Po czym kiedy przechodziliśmy do szczegółów i pokazywaliśmy strukturę kosztów zapanowała cisza a to tylko jest potwierdzenie tezy że wokół OFE jest tyle było tyle negatywnych opinii, że być może najlepszym rozwiązaniem jest po prostu uciec do przodu, zamknąć drzwi i otworzyć dokładnie takie same drzwi w takim samym pokoju tylko lekko przemalowanym”.

Krzysztof Nowak zakłada, że nawet po przeniesieniu środków z OFE na prywatne konta pozostanie ograniczenie możliwości dowolnego wypłacania środków.  Na pewno też powinna zmienić się struktura portfeli.

„My jesteśmy faworytem Europy czy świata w strategii inwestycyjnej która jest akcyjną w inwestycjach emerytalnych niezależnie od tego czy ktoś ma 5 lat czy 55.  Z tymi 55 przesadziłem oczywiście”.

Gość analizy.player przestrzega przyszłych zarządzających Funduszami w ramach PPK  przed upodabnianiem się do OFE w kwestii śladowych  różnic w stopach zwrotu.

Ja bym tego chciał uniknąć dyskusji na samym końcu która towarzyszyła trochę OFE. Po co nam są fundusze. Po co nam są zarządzający skoro równie dobrze można było zbudować jakiś wzorcowy benchmark i małpka by dzieliła pieniądze 70 30 albo 28proc.”.

Większa różnorodność osiąganych wyników – jak zauważa Nowak - będzie jednocześnie oznaczała spore ryzyko dla pracodawców  w przyszłości. Na razie nikt nie bierze tego pod uwagę ale z czasem mogą pojawiać się pretensje czy wręcz roszczenia ze strony pracowników.

„W Stanach Zjednoczonych ostatnio był głośny przypadek pracowników którzy oskarżyli pracodawcę o błędy w sztuce związanej z wyborem zarządzającego programem funduszem emerytalnym firmy po prostu. I to sąd rzeczywiście przekonany wydał wyrok na niekorzyść pracodawcy wskazując że on nie dołożył należytej staranności wybierając firmę inwestycyjną tracąc pieniądze pracowników i pracodawcy. Pracodawca płacił. Podobna sytuacja była w Wielkiej Brytanii. To jest kwestia przyszłości to być może przesadne przykład ale pokazujący że pracownicy mogą mieć słuszne pretensje i będą na pewno przychodzić do pracodawców nie tylko z pytaniem dlaczego mam zyski niższe niż konkurencyjne fundusze ale pytając też dlaczego go wybrałeś”.

Mówiąc o skali uczestnictwa w programie Pracowniczych Planów Kapitałowych, Nowak podkreśla, że nie wierzy w skrajnie pesymistyczne scenariusze. Jego zdaniem bardzo wiele mówią doświadczenia brytyjskie, które wbrew pozorom w dużej mierze można przełożyć na rynek polski. W pierwszym roku partycypacja w programie może wynieść 50-60%, ale z każdym rokiem będzie rosła.

/rs

TAGI:

Krzysztof NowakPPK

zobacz także

↑ na górę