D.Bekkewold - Węgrzy i Czesi lepiej inwestują swoje pieniądze niż Polacy

21.11.2018 | Zespół Analiz Online

Nie wszystkim się to spodoba. Zdaniem naszego gościa Węgrzy i Czesi lepiej inwestują swoje pieniądze niż Polacy, a afery Get Back by nie było, gdyby klienci stosowali starą zasadę „nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka”. Obligacje korporacyjne tak, ale nie jednej firmy, tylko wielu i w funduszu inwestycyjnym

Na czym polega różnica w podejściu do inwestowania na przykład wśród Węgrów i Czechów, o której mówi Dominik Bekkewold z Fidelity International?
 
„Ja bym nie powiedział, że wiedzą to lepiej, ale tam jest mniej afer. W całym świecie są afery ale kluczowe jest to, że oni mają swoje środki w większości zainwestowane w formie strategicznej. To znaczy mają portfel inwestycyjny, mają swoje inwestycje podzielone, wykonują jakiś rebalancing co najmniej raz w roku, to wszystko ma po prostu ręce i nogi” - mówi Bekkewold.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

W Polsce ostatnie lata pokazują, że łatwo zaszczepić wśród sporych grup klientów pewne niebezpieczne mody inwestycyjne. Dzieje się tak wtedy, kiedy klienci za bardzo skupiają się na obiecywanych stopach zwrotu.

„Na przykład widzimy stopę zwrotu 10% i to najczęściej się pojawia na polskim rynku. I zawsze jest to reklamowane z jakimś wynikiem. I tak naprawdę na koniec dnia to się kończy na czystej arytmetyce. 10 to jest oczywiście dwukrotnie więcej niż 5, więc ja poproszę 10%. Ale co się kryje za tym dziesięć? Co się kryje za tą stopą zwrotu? Jak ta stopa zwrotu jest de facto wypracowana? To jest ważniejsze” - tłumaczy.
 
Dlatego tak bardzo ważna jest edukacja klientów, za którą – zdaniem Bekkewolda - są bezpośrednio odpowiedzialni ludzie pracujący w branży finansowej.

„Wszyscy, którzy są przedstawicielami sektora usług finansowych powinni wykonywać tę edukację, cały czas, nieustannie, codziennie. Ta edukacja nie jest trudna” - mówi.
 
W rozmowie z Robertem Stanilewiczem Dominik Bekkewold z Fidelity mówi także o tym, jakie zalety – jego zdaniem – ma inwestowanie globalne oraz o swoich nadziejach związanych z sytuacją na polskim rynku po ostatnich aferach.
 
„Mam nadzieję, ze jesteśmy na samym dnie i mamy już tylko „upside” przed sobą” - mówi Bekkewold.

TAGI:

Dominik Bekkewold

zobacz także

↑ na górę