KBC TFI: Tygodniowy komentarz rynkowy
RYNEK AKCJI - Piotr Lubczyński, Biuro Zarządzania Aktywami
Miniony tydzień odbiegał nieco od schematu zakładającego wakacyjny marazm i zakończył się wyraźnymi zwyżkami indeksów – WIG20 o +3,6%, a WIG o +3,0%. Podobne wzrosty zanotowały główne parkiety amerykańskie i europejskie. Wyższe były także obroty w porównaniu do ostatnich kilku tygodni.
Kapitulacja „niedźwiedzi” to wynik w znacznej mierze dobrych wyników finansowych ogłaszanych przez amerykańskie korporacje. Początkowe publikacje nie wzbudzały z reguły entuzjazmu nawet wtedy, gdy liczby okazywały się lepsze od prognoz analityków. Doszukiwano się wpływu czynników jednorazowych, które poprawiały wygląd rachunku wyników. Teraz jesteśmy już blisko półmetka i statystyka wygląda bardzo korzystnie. Liczba przypadków, w których wynik finansowy okazał się lepszy od konsensusu zdecydowanie dominuje nad zaskoczeniami negatywnymi i to zarówno w przypadku zysku netto jak i przychodów ze sprzedaży. Jeśli będzie tak do końca publikacji wyników, to będzie to stanowić silne wsparcie dla rynków akcji.
W najbliższym czasie czeka nas rozpoczęcie sezonu wyników w Polsce oraz reakcja na wyniki „stress-testów” banków europejskich. Wyniki tych testów opublikowane w piątek po zamknięciu sesji okazały się bardzo dobre. Tylko siedem europejskich banków miałoby kłopoty z utrzymaniem wskaźników wypłacalności w wyniku zrealizowania się niekorzystnego scenariusza. Dla nas ważne jest to, że pozytywnie zdali ten egzamin wszyscy zagraniczni właściciele polskich banków oraz zgodnie z oczekiwaniami jedyny polski przedstawiciel – PKO BP. Zaskakująco dobre wyniki zaczęły wzbudzać podejrzenia, czy założenia tego egzaminu nie były zbyt łagodne. Myślę, że niezależnie od tych wątpliwości zwiększone zaufanie do sektora bankowego powinno mieć zdecydowanie pozytywny wpływ na rynki akcji.
RYNEK OBLIGACJI - Fryderyk Krawczyk, Zarządzający portfelam
Ubiegły tydzień minął pod znakiem stabilizacji na rynku długu. Globalny rynek finansowy konsolidował się w oczekiwaniu na publikację wyników stress testów europejskich banków, które zostały przedstawione w piątek o godz. 18. Rezultat badania okazał się zgodny z oczekiwaniami i nie wywołały żadnego zaskoczenia wśród inwestorów. Polskie obligacje oscylowały wokół następujących poziomów rentowności: 2Y – 4,77%; 5Y – 5,41%; 10Y – 5,88%. Z początkiem zeszłego tygodnia instrumenty dłużne osłabiły swoje wyceny. Jednak w kolejnych dniach w wyniku polepszenia się globalnych nastrojów inwestycyjnych ponownie zaczęły zyskiwać w cenach.
Do istotnych wydarzeń w tym okresie można zaliczyć aukcje zamiany, na której Ministerstwo Finansów odkupiło obligacje zapadające w listopadzie tego roku w zamian za papiery 10-cioletnie (DS1020). Przetarg cieszył się umiarkowanym zainteresowaniem ze strony inwestorów. Ponadto GUS opublikował kilka dość istotnych danych makroekonomicznych jak: ceny producentów, produkcja sprzedana, sprzedaż detaliczna czy też inflacja bazowa. Wszystkie wskaźniki oprócz inflacji bazowej pokazały wyższe odczyty od konsensusu analityków, co zostało pozytywnie odebrane na rynku (ożywienie polskiej gospodarki nie słabnie).
Moim zdaniem rynek obligacji w dalszym ciągu będzie szukał kierunku, w którym ma podążyć w najbliższych tygodniach. Na rynku cały czas widać dużą niepewność wśród jego uczestników. W dalszym ciągu podtrzymuję swoje zdanie, że w nadchodzącym miesiącu możemy być świadkami kolejnego wzrostu dochodowości polskich obligacji.
/az
Reklama
27.07.2010



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania