Agio Funds TFI: Złe nastroje vs wyniki pierwszego kwartału
Ostatni tydzień na rynkach akcji był najgorszym w 2012 r. Za sprawą powracającego problemu Grecji, wyprzedaż dotknęła zarówno rynek polski, jak i rynki globalne. Indeksy od przełomu kwietnia i maja 2012 spadły już o około 6%. Tym samym WIG20 i WIG testują poziomy notowane ostatnio we wrześniu i październiku, czyli apogeum ubiegłorocznej wyprzedaży.
Zmiana Indeksu Nastrojów Inwestorów (obliczanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych) na przestrzeni ostatnich 9 tygodni jest naprawdę niezwykła. Jeszcze na przełomie lutego i marca liczba optymistów osiągała rekordowe odczyty w historii publikacji tego wskaźnika, niemal pięciokrotnie przekraczając liczbę pesymistów. Aktualny kierunek oczekiwań uległ diametralnemu odwróceniu: ponad 42% uczestników rynku prognozuje kontynuację spadków, a grono oczekujących zwyżki zmniejszyło się do poziomu zaledwie 28%. Jest jednak w tych danych również pozytywne przesłanie. Ostatni raz tak niekorzystną relację optymistów do pesymistów notowaliśmy na przełomie września i października 2011 oraz grudnia 2011 i stycznia 2012 r. W obu wypadkach dominacja negatywnych oczekiwao była, w horyzoncie co najmniej kilku tygodni, przesłanką do odbicia indeksów o skali zbliżonej do 10%. Sytuacja techniczna rynku sprzyja takiemu scenariuszowi. Wskaźniki są skrajnie wyprzedane, a większośd globalnych indeksów w ubiegłym tygodniu dotarła do istotnych poziomów wsparcia. Jeśli więc nawet docelowo rynek miałby przełamać w dół obecne poziomy, to w krótkim terminie prawdopodobieostwo takiego scenariusza jest znikome.
I jeszcze coś dla optymistów. Ostatni tydzień to wysyp wyników fundamentalnych spółek za pierwszy kwartał 2012 r. Nie będę w tym miejscu oceniał całokształtu. W giełdowym peletonie można znaleźć zarówno tych, którzy zawiedli, jak i tych, którzy mimo kryzysu umacniają swoją pozycję. Na potrzeby prognozowania przyszłości proponuję skupić się na tej drugiej grupie i jej notowaniach. Jeśli za kryterium selekcji uznamy cztery parametry: wzrost przychodów, wzrost wyniku operacyjnego, prawidłowy cash-flow oraz zwrot z kapitałów własnych powyżej 15%, okazuje się, że spośród kilkuset spółek giełdowych zaledwie ok. 44 podmiotów można uznad za takie, które „rosną mimo kryzysu”. I teraz najciekawsza obserwacja: w trakcie panicznej wyprzedaży sierpień-październik 2011, mimo solidnych fundamentów, żadna z tych spółek nie oparła się przecenie. Zgoła inaczej wygląda ta sama statystyka dla obecnych spadków. Zaledwie 1/3 z wyselekcjonowanych walorów uczestniczy w spadkach, odwzorowując nastroje publiki. Pozostałe 2/3 utrzymuje notowania w pobliżu lokalnych szczytów, sugerując obecność selektywnego popytu. To znacząca jakościowo zmiana na rynku, wskazująca, że pomimo negatywnych emocji rozpoczął się proces akumulacji spółek pod kątem przyszłego trendu wzrostowego.
Adam Dakowicz – Prezes Zarządu AgioFunds TFI S.A.
/ml
Reklama
21.05.2012



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania