Fundusze stabilnego wzrostu są o krok od odrobienia strat
Za dwa tygodnie minie rok od ustanowienia przez naszą giełdę lokalnego szczytu. 7 kwietnia 2011 roku indeks WIG sięgnął 50,4 tys. punktów, by w ciągu kolejnych pięciu miesięcy osunąć się o -27% do 36,5 tys. punktów. Od tamtej pory trwa powolne odrabianie strat, które przyspieszyło na początku tego roku. Indeks odzyskał blisko 12%, ale wciąż brakuje kolejnych 23% do osiągnięcia poziomów sprzed roku.
Spośród funduszy inwestujących przynajmniej część aktywów na rynkach akcji, najbliżej odrobienia poniesionych w II połowie minionego roku strat są fundusze stabilnego wzrostu. Są to fundusze, które posiadają mniejsze ryzyko rynku akcji i jako cała kategoria mniej tracą w okresach spadków na rynku akcji. Średniej dla grupy brakuje już tylko niecałe 4%. Dla porównania, grupa funduszy zrównoważonych potrzebuje jeszcze średnio +12% zysku do odrobienia strat z bessy. Fundusze akcji polskich uniwersalnych, aby ustanowić nowe rekordy, musiałyby jeszcze średnio wzrosnąć o +18%.
Fundusze stabilnego wzrostu, jako jedyne z wymienionych, zdołały w zeszłym roku odrobić straty z głębokiej bessy lat 2007-2008. Zajęło im to wówczas 3 lata i 9 miesięcy. Był to najdłuższy okres odrabiania strat w całej historii tej grupy produktów, co może służyć jako wskazówka jaki jest maksymalny poziom ryzyka związanego z inwestowaniem w tego typu fundusze.
Chociaż średniej funduszy stabilnego wzrostu już niewiele brakuje do pokonania ostatnich szczytów, to w grupie znajdziemy jeden fundusz, ktoremu udało się odrobić straty. Jest nim Idea Stabilnego Wzrostu (Idea FIO), którego jednostka od 7 kwietnia do 20 marca zyskała na wartości +2,5%. Mniej niż 0,5 pkt proc. brakuje jeszcze PKO Stabilnego Wzrostu Plus (Parasolowy FIO) oraz Aviva Investors Ochrony Kapitału Plus (Aviva Investors FIO). Najgorzej w zestawieniu wypada Pioneer Stabilnego Wzrostu (Pioneer FIO), którego jednostka straciła w tym czasie na wartości aż -16,9%. Jest to wynik gorszy od drugiego najsłabszego wyniku aż o ponad 10 pkt proc.
Anna Zalewska, starszy analityk
Analizy Online
Reklama
22.03.2012



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania