Opera TFI: Czego można oczekiwać w lutym?
Warszawski parkiet, podobnie zresztą jak wiele rynków w naszym regionie, zaczął nadrabiać „zaległości” w zwyżkach, jakie miał w grudniu względem wielu innych parkietów na świecie. Inwestorzy zdecydowanie uwierzyli w to, ze czarne scenariusze gospodarcze, jakie można było kreślić jesienią minionego roku, nie zmaterializują się, a kryzys zadłużeniowy w strefie euro nie doprowadzi do dalszych perturbacji w europejskim i globalnym systemie finansowym. Jednocześnie widać pozytywny wpływ na rynki pompowania przez banki centralne taniego pieniądza w system finansowy. Ma to odzwierciedlenie choćby w zainteresowaniu obligacjami peryferyjnych państw europejskich, które bez trudu finansowały w ostatnich tygodniach potrzeby pożyczkowe.
Pojawia się przy tym coraz więcej sygnałów dających podstawę do wiary w odwrócenie niekorzystnych tendencji gospodarczych, zwłaszcza w najmocniej dotkniętym spowolnieniem sektorze przemysłowym. Styczniowe wskaźniki aktywności tej części gospodarek przynoszą wyraźną poprawę w porównaniu z poprzednimi miesiącami. Pierwszy raz od lutego 2011 r. wskaźnik PMI dla polskiego przemysłu znalazł się powyżej 6-miesiecznej średniej. Poprawę odnotowano w strefie euro oraz w Chinach, choć w ich przypadku nie udało się wciąż jeszcze przezwyciężyć spowolnienia. Poprawa koniunktury nastąpiła w większości gospodarek azjatyckich i europejskich.
W tych warunkach są podstawy, by sadzić, ze na rynkach ryzykownych aktywów mamy do czynienia ze zmiana tendencji w średnim terminie, a dominujący na przełomie minionego i tego roku scenariusz słabej I połowy 2012 r. i lepszej drugiej części, przestał mieć racje bytu. Tak tez coraz powszechniej myślą inwestorzy na świecie, co znajduje odzwierciedlenie w przepływach globalnego kapitału. Widać wyraźny odpływ środków z podmiotów pieniężnych na rzecz przede wszystkim obligacji oraz akcji z rynków wschodzących. Te ostatnie w tym roku pozyskały już przeszło 11 mld USD.
Akcje – polska giełda, jak rynki w regionie
Przełamanie przez siłę relatywna polskiej giełdy do polskich obligacji 3-miesiecznej średniej, jakie nastąpiło pod koniec stycznia, skłania do przekonania, że przez najbliższe tygodnie to akcje będą atrakcyjniejszym wyborem niż papiery skarbowe. Potwierdzeniem korzystnych perspektyw naszej giełdy jest również jej siła w ostatnich tygodniach na tle wielu innych giełd nie tylko w regionie, ale na świecie. Od strony technicznej doszło do wygenerowania wyraźnego sygnału kupna, za jaki można uznać przełamanie linii biegnącej po szczytach z końca sierpnia i końcówki października ub. roku. Nastawienie inwestorów wyraźnie zmieniło się i zaczynają dominować optymistyczne postawy. A to oznacza, że giełdy powinny być w kolejnych tygodniach bardziej wrażliwe na dobre, niż złe wiadomości. To, jak niewielki wpływ na zachowanie inwestorów maja trudności z dogadaniem się w sprawie greckiego długu, tylko potwierdza taka diagnozę.
Obligacje – refinansowanie w centrum uwagi
Na fali globalnego zwrotu ku ryzykownym inwestycjom i napływu świeżych środków do funduszy lokujących w obligacje z rynków wschodzących, polskie papiery zyskiwały przez ostatnie tygodnie, ale ruch cen nie był tak duży, jak na wielu rynkach. Przypominał bardziej zachowanie papierów niemieckich, czy brytyjskich, niż tych bardziej ryzykownych. Jednocześnie na tle rynku pienieżnego polskie obligacje zaczynają wyglądać bardziej atrakcyjnie, głównie za sprawa papierów z długiego końca krzywej rentowności, zyskujących na wzroście skłonności do ryzyka na świecie.
Waluty – złoty najwyżej od października
Nasza waluta zachowała się w ostatnich tygodniach, jak sprężyna. Po miesiącach spadku doszło do gwałtownego odbicia. Dość powiedzieć, ze od połowy stycznia jedynie na kilku sesjach waluty w relacji do PLN były w stanie minimalnie zyskać. Koszyk walut złożony po połowie z EUR i USD spadł od połowy stycznia z 3,95 zł do poniżej 3,7 zł. W szczytowym momencie, w połowie grudnia, płacono za niego ponad 4 zł. W ostatnich tygodniach widać wyraźny spadek zależności notowań PLN od EUR i może to być trwalszym zjawiskiem. Kondycja naszej waluty może w kolejnych tygodniach bardziej zależeć od postrzegania ryzyka przez inwestorów na świecie niż notowań wspólnej waluty, które tak bardzo rzutowały na postrzeganie PLN w poprzednich miesiącach.
Surowce – wciąż w tyle za akcjami
Notowania surowców wyraźnie odstają od zachowania akcji – są najsłabsze od ponad roku. Można to tłumaczyć późno cyklicznym charakterem towarów, które zaczynają zazwyczaj mocniej zyskiwać, kiedy oznaki pobudzenia koniunktury gospodarczej są już wyraźne. Z tego punktu widzenia kondycja rynku surowców w kolejnych dniach może okazać się bardzo cenna wskazówka dotyczącą tego, czy rzeczywiście mamy do czynienia ze średniookresowa zmiana trendu na giełdach. Jeśli towary dołącza do zwyżek i zaczną wykazywać oznaki siły, to będzie to ostateczne potwierdzenie pozytywnych tendencji na rynkach ryzykownych aktywów.
Podsumowanie
Przez ostatnie tygodnie dość radykalnie zmieniliśmy postrzeganie akcji. Z ostrożnego podejścia do akcji, nastawionego na inwestycje rozkładane na
kilka etapów, przeszliśmy do ich oceny jako atrakcyjnego rynku w perspektywie nawet 2-3 miesięcy. Sprzyjają im już nie tylko niskie wyceny, ale również coraz wyraźniejsze preferowanie tego rodzaju lokat w skali świata, jak również pierwsze oznaki odwracania się niekorzystnych zjawisk gospodarczych.
Komentarz zxarządzajacych Novo Fundusze (Opera TFI)
/ml
Reklama
14.02.2012



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania