BPS TFI: Jak sobie raziły akcje i papiery dłużne w styczniu?
SYTUACJA MAKROEKONOMICZNA
Dane ze stycznia pokazują, że recesja w strefie euro prawdopodobnie nie będzie zbyt głęboka, a poprawa koniunktury w Stanach Zjednoczonych może nie być długotrwała. Produkt Krajowy Brutto w USA wzrósł w czwartym kwartale ubiegłego roku o 2,8%, wobec oczekiwań na poziomie 3,0%. Struktura wzrostu, w której duży udział miało zwiększenie zapasów, a dynamika konsumpcji była niewielka, nie wróży korzystnie na najbliższe miesiące. Z kolei indeks PMI dla strefy euro okazał się wyraźnie lepszy od prognoz i po raz pierwszy od pięciu miesięcy przekroczył 50 punktów wynosząc 50,4 punktów. Również niemieckie indeksy Ifo, ZEW i PMI zaskoczyły lepszymi od oczekiwanych poziomami na początku roku.
W Polsce większość publikowanych danych makroekonomicznych nie jest zbyt pesymistyczna, ale też nie daje dużych powodów do radości. Nie nastąpił duży wzrost bezrobocia, inflacja jest trzymana w ryzach. Poziom inflacji w grudniu wyniósł 4,6% r/r, czyli tyle ile oczekiwano i o 0,2 punktu procentowego mniej niż w listopadzie. Stopa bezrobocia wyniosła 12,5% i była zgodna z wcześniejszymi szacunkami Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Zwiększenie stopy bezrobocia nie jest zaskoczeniem, gdyż występuje sezonowo na koniec roku w związku z wygasaniem prac sezonowych oraz umów na czas określony.
Lepiej od oczekiwań wypadły dane o produkcji przemysłowej, która wzrosła o 7,7% r/r, a oczekiwano wzrostu tylko o 6,5% r/r. Jest to mniej od odczytu listopadowego wynoszącego 8,7% r/r, ale i tak całkiem dobrze biorąc pod uwagę niekorzystne warunki zewnętrzne i coraz słabsze dotychczasowe odczyty indeksu PMI, wskazujące na prawdopodobne osłabienie tempa jej wzrostu. Tymczasem najnowszy odczyt PMI okazał się zaskakująco dobry i wyniósł 52,15 punktów. To o 3,35 punktu więcej niż wartość z grudnia i o 2,75 punktu więcej od oczekiwań. Styczniowy PMI jest najwyższy od lipca ubiegłego roku, a wartość powyżej 50 punktów wskazuje na poprawę warunków w sektorze przemysłowym.
Gorszy od prognoz okazał się natomiast odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej. Jej dynamika w ujęciu rocznym wyniosła 8,6 %, przy oczekiwaniach na poziomie 10,1%. W poprzednim miesiącu był to wzrost o 12,6% r/r. Na spadek dynamiki sprzedaży największy wpływ miała sprzedaż samochodów, która w spadła prawie o 16 % r/r. W grudniu nastąpiło także wyhamowanie dynamiki sprzedaży paliw, żywności, napojów i wyrobów tytoniowych. Rosła natomiast sprzedaż leków i kosmetyków, odzieży, mebli, sprzętu RTV i AGD.
Dane z rynku pracy również nie zaskoczyły pozytywnie i wskazują na dalsze pogarszanie się sytuacji, jednak proces ten zachodzi powoli. Przeciętne wynagrodzenie w grudniu wzrosło o 4,4% r/r, o 0,1 punktu procentowego mniej niż oczekiwano i o tyle samo co w poprzednim okresie. Podobnie zatrudnienie w przemyśle wzrosło w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego o 2,3% wobec prognoz na poziomie 2,4% r/r i wartości w listopadzie 2,5% r/r.
Złe nastroje konsumentów potwierdził odczyt wyprzedzającego wskaźnika ufności konsumenckiej, który wyniósł w styczniu -34. Jest to wartość co prawda o 3,4 punktu lepsza niż w poprzednim okresie, jednak wartość ujemna wskazuje na przewagę konsumentów nastawionych pesymistycznie co do zmian sytuacji finansowej gospodarstw domowych oraz zmian ogólnej sytuacji ekonomicznej kraju w perspektywie najbliższego roku.
Szacunki PKB za ubiegły rok wynoszą 4,3%, co oznacza, że dynamika wzrostu w ostatnim kwartale roku mogła wynieść ok. 4,1 %. Dla porównania, w 2010 r. PKB wzrósł o 3,9 %. W strukturze wzrostu pozytywnie zaskoczyła wysoka dynamika inwestycji wynosząca 8,7% po spadku 0,2% w 2010r. Jednak raczej nie należy się spodziewać kontynuacji wysokiego wzrostu inwestycji w tym roku- za dotychczasowy wzrost odpowiadają głównie inwestycje publiczne, których dynamika zdecydowanie spadnie w tym roku, a prywatne firmy nie są zbyt skłonne do zwiększania inwestycji, oczekując na rozwój sytuacji zewnętrznej.
RYNEK AKCJI
Po słabym grudniu styczeń okazał się bardzo udany dla inwestujących w akcje. W przypadku WIG20 po początkowych spadkach w pierwszej dekadzie miesiąca, nastąpiło odbicie z poziomu 2119,32 pkt, czyli 28,8 punktów powyżej grudniowego dołka i niemal nieprzerwany wzrost, który pozwolił odrobić straty z grudnia. WIG20 przebił 2300 punktów - poziom oporu z początku grudnia i kontynuował wzrost, kończąc miesiąc stopą zwrotu +8,75%. Indeks szerokiego rynku WIG wzrósł w styczniu o 8,86%, a indeksy średnich i małych spółek mWIG40 i sWIG80 zyskały odpowiednio: 8,28% i 10,87%. Sytuacja była podobna na innych europejskich parkietach. DAX wzrósł w ciągu miesiąca o 9,5%, CAC40 o 4,39%, a FTSE250 o 6,59%. W USA po dobrym grudniu wzrosty również były kontynuowane. S&P500 w skali miesiąca zyskał 4,36%, Nasdaq +8,01%, a DJIA +3,4%.
RYNEK INSTRUMENTÓW DŁUŻNYCH
Sytuacja na rynku polskiego długu również wyraźnie się poprawiła w styczniu i rentowności naszych obligacji spadały. Pod koniec miesiąca spadek ten został zahamowany i rentowności zwłaszcza dwu- i pięcioletnich papierów skarbowych wzrastały, na co wpływały częściowo coraz wyraźniejsze sygnały z RPP o możliwych podwyżkach stóp procentowych w tym roku, zasugerowane w publikacji opisu z ostatniego posiedzenia Rady. Marek Belka stwierdził, że rynki nie powinny spodziewać się obniżek stóp, o ile nie nastąpi gwałtowne spowolnienie gospodarcze. Mimo to w ciągu miesiąca rentowności obligacji spadły: dwuletnich z 4,873% do 4,721%, pięcioletnich z 5,324% do 4,973%, a dziesięcioletnich z 5,878% do 5,531%.
W styczniu odbyły się bardzo udane aukcje pięcioletnich i dwuletnich obligacji skarbowych. Popyt na papiery dwuletnie był rekordowo wysoki i wyniósł 16,5 mld PLN. Ministerstwo Finansów sprzedało obligacje za 6,75 mld PLN, o 750 mln PLN więcej niż planowało, a uzyskana rentowność wynosiła 4,724%. Sukcesem zakończyła się również aukcja obligacji pięcioletnich, na które popyt niemal dwukrotnie przekraczał podaż. Resort sprzedał papiery za 2,27 mld PLN przy rentowności 5,246%.
W ramach ponownego otwarcia Ministerstwo Finansów sprzedało dziesięcioletnie obligacje denominowane w dolarach o wartości 1 mld PLN. Emisję wyceniono 295 punktów bazowych powyżej rentowności rządowych obligacji amerykańskich, czyli 4,901%. Jest to rentowność o 27,5 punktów bazowych niższa w porównaniu do emisji wycenionej w październiku ubiegłego roku, która wyniosła 5,176%.
W styczniu resort finansów sprzedał również bony skarbowe za 5,7 mld zł. Na aukcji oferowano papiery 30-tygodniowe, 49-tygodniowe oraz 52-tygodniowe. Maksymalne rentowności wyniosły odpowiednio: 4,5%, 4,52% oraz 4,51%.
Zarządzający BPS TFI
/ml
Reklama
02.02.2012



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania