Jak radziły sobie OFE po dotychczasowych spadkach na GPW?
W wyniku niekorzystnej sytuacji na GPW zapoczątkowanej znaczną przeceną akcji w sierpniu 2011 roku, klienci OFE stracili istotną część swojego emerytalnego kapitału. Od tego czasu do końca grudnia ubiegłego roku średnia stopa zwrotu OFE wyniosła -5,8%, przy czym wynik ten odpowiadał za uszczuplenie kapitału zgromadzonego w OFE o -13,4 mld zł. Oznacza to, że statystyczny klient OFE stracił około 0,9 tys. zł.
Na znaczącą przecenę akcji, jaką można było obserwować w sierpniu 2011 roku na większości rynków wpłynął przede wszystkim problem zadłużeniowy całej strefy euro oraz informacja o obniżeniu wiarygodności kredytowej Stanów Zjednoczonych z AAA do AA+ przez agencję S&P i utrzymaniu negatywnej perspektywy. Spadki giełdowe były kontynuowane również we wrześniu, ale w październiku OFE zdołały odrobić istotną część strat. Jednak później sytuacja na rynku akcji ponownie się pogorszyła, co było spowodowane m.in. obniżeniem ratingu Węgier. W efekcie inwestorzy zagraniczni zaczęli wycofywać się z Polski. Następnie w grudniu mieliśmy jeszcze do czynienia z zapowiedzią premiera dotyczącą wprowadzenia podatku od wydobycia kopalin, co negatywnie wpłynęło na całą giełdę, a szczególnie na kurs akcji KGHM stanowiącej ok. 5% portfela akcyjnego wszystkich OFE. Dodatkowo pod koniec roku KNF zarekomendowała bankom niewypłacanie dywidendy, co obniżyło wyceny ich akcji (banki stanowią znaczący element w portfelach OFE). Zbieg tych wszystkich wydarzeń spowodował, że był to jeden z najgorszych okresów dla OFE, a wzrost indeksu obligacji skarbowych IROS o +0,9% w tym okresie, tylko nieznacznie pomógł zarządzającym funduszami.
W okresie od końca lipca do końca grudnia 2011 r., największe straty ponieśli klienci OFE o relatywnie wysokim udziale akcji w portfelach, czyli OFE Polsat (-8,1%), OFE Pocztylion (-6,5%) oraz Pekao OFE (-6,2%). Fundusze OFE Polsat, jak i Pekao OFE wypadły najgorzej także podczas bessy z lat 2007-2009. W największym stopniu obroniły się portfele klientów funduszy AXA OFE (-4,6%), Generali OFE (-5,0%) oraz Amplico OFE (-5,2%). W przypadku dwóch pierwszych z nich sprawdziła się strategia niskiego udziału akcji w portfelu. Oba te fundusze znalazły się także wśród najlepszych za okres wcześniejszej bessy.
Czy w kontekście długoterminowego charakteru inwestycyjnego OFE powinniśmy się zatem przejmować ostatnimi stratami? O ile w lepszej sytuacji są młodsi klienci OFE, którzy rozpoczęli oszczędzanie niedawno i mają jeszcze sporo czasu na odrobienie strat w długim terminie, o tyle na ostatnich zawirowaniach rynkowych gorzej wypadają osoby starsze, którym pozostało niewiele czasu do odejścia na emeryturę. Pytaniem w tym kontekście pozostaje również dalsze zachowanie się GPW, na której co prawda widać od stycznia poprawę nastrojów, ale niestety wciąż brakuje twardych przesłanek do trwałej poprawy koniunktury. Jednak dla drugofilarowych klientów pewnym pocieszeniem może być fakt, że wyniki OFE wypadają wyraźnie lepiej od funduszy inwestycyjnych o zbliżonej strategii, tj. stabilnego wzrostu, i to nie tylko podczas ostatnich spadków, ale także w okresie 3-,5- oraz 10-letnim.
Krzysztof Peć,
Analizy Online
Reklama
27.01.2012



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania