Rating dla Amplico Obligacji - nowy zarządzający zmienił oblicze funduszu
Reklama
Dla kogo jest ten fundusz?
Przez wiele lat Amplico Obligacji był jednym z najbardziej wyrazistych produktów na rynku. Autorski styl zarządzania Jacka Mosińskiego, oparty na bardzo aktywnym wykorzystywaniu możliwości tkwiących w krajowych i zagranicznych obligacjach skarbowych był absolutnym ewenementem. Co ważne jednak, nieprzeciętne były nie tylko spektrum inwestycyjne, czy ekspozycja na ryzyko, ale i wyniki. Fundusz niemal rokrocznie lokował się w czubie zestawień stóp zwrotu. Jedyny słabszy rok (2008) przytrafił się wówczas, gdy Mosiński oddał stery Filipowi Domańskiemu. Słabe wyniki sprawiły, że Jacek Mosiński powrócił do roli zarządzającego z początkiem 2009 roku.W tym kontekście, podjęte przez Tomasza Bartnickiego zadanie zastąpienia Jacka Mosińskiego, urasta do naprawdę nieprzeciętnego wyzwania. Nowy zarządzający chce sprostać apetytom rozbudzonym przez poprzednika, stosując nieco inne techniki inwestycyjne. W funduszu, zgodnie z jego zapowiedziami, nie odnajdziemy już papierów zagranicznych, a ewentualne modyfikacje wrażliwości portfela na zmiany rynkowych stóp procentowych nie będą miały krótkoterminowego charakteru. Ponadto, nowy zarządzający nie będzie korzystał na szerszą skalę z inwestycji na rynku nieskarbowym. Deklaruje także, że nie zamierza używać mechanizmu dźwigni na aktywach. Jaki jest zatem przepis Tomasza Bartnickiego na inwestycyjny sukces? Zarządzający, opierając się na własnych, wieloletnich doświadczeniach, wciela w życie filozofię budowania funduszu opartą na wyrazistym średnio- i długoterminowym pozycjonowaniu się na krzywej dochodowości. Uważa, że powstrzymanie się od dużej aktywności, która może wpływać tak pozytywnie jak i negatywnie na osiągany wynik, może wykreować sporą wartość dodaną.Choć rozumiemy podejście inwestycyjne Tomasza Bartnickiego, to uważamy, że ograniczenie spektrum inwestycyjnego, w tym rezygnacja z papierów zagranicznych, musi przełożyć się na zmniejszenie ryzyka funduszu. W konsekwencji w naturalny sposób zmniejszy to potencjał wzrostu jednostki. Wydaje się, że zarządzającemu może być bardzo trudno rywalizować w jednej lidze z bardzo aktywnymi i korzystającymi ze znacznie bogatszej palety instrumentów, konkurentami.Amplico Obligacji to fundusz, który przeszedł rewolucję. Dziś nie jest to już produkt zarządzany aż tak aktywnie, a struktura jego portfela zbliżyła go do funduszy z grupy papierów skarbowych. Trudno polecić go klientom, którzy od produktu dłużnego wymagają ekspozycji na różne rynki, w tym korporacyjny. Całkiem jednak możliwe, że z czasem może stać się ciekawym rozwiązaniem dla osób poszukujących funduszu inwestującego w polskie obligacje skarbowe.



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania